Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Samorządy mają tylko pięć miesięcy na doprowadzenie do szkół ciepłej wody

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

ZMIANA PRAWA - Od września we wszystkich szkolnych toaletach muszą być: ciepła woda, mydło i ręczniki. Według samorządów bez wsparcia finansowego to zadanie jest nie do wykonania.

10 proc. uczniów nie może umyć rąk w ciepłej wodzie. Nie ma jej bowiem ponad 630 szkół z 6,3 tys. placówek skontrolowanych przez Państwową Inspekcję Sanitarną. Ministerstwo Edukacji Narodowej chce to zmienić. Przygotowało projekt rozporządzenia, zgodnie z którym od 1 września tego roku wszystkie szkoły i przedszkola muszą zapewnić ciepłą wodę, a także środki higieny osobistej i sprawne toalety, umywalki i krany. To, czy szkoły wywiązują się z nowego obowiązku, będą kontrolować inspektorzy sanitarni.

Gminy i powiaty mają więc tylko pięć miesięcy na dostosowanie prowadzonych placówek do nowych wymogów. Samorządy podkreślają, że idea jest słuszna. Marek Olszewski, współprzewodniczący Zespołu ds. Edukacji Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, zauważa jednak, że dostosowanie placówek do nowego wymogu w tak krótkim czasie jest niemożliwe. Wyjaśnia, że gminy są w trakcie roku budżetowego i nie mają możliwości wygospodarowania funduszy na dodatkowe, niezaplanowane remonty.

Grzegorz Żurawski z Ministerstwa Edukacji Narodowej podkreśla jednak, że dzieci muszą mieć przed kolejnym jesiennym sezonem grypy możliwość dokładnego umycia rąk ciepłą wodą. Resort wylicza też, że koszty doprowadzania do szkół ciepłej wody nie będą duże. Wystarczy, że gminy zakupią ogrzewacze przepływowe za 150-200 zł lub bojlery za 100-400 zł. W sumie według ministerialnych urzędników samorządy wydadzą na te urządzenia ok. 6 mln zł.

- Te wyliczenia są oderwane od rzeczywistości - uważa Tadeusz Dziuba z Urzędu Miasta w Lublinie.

Wyjaśnia, że elektryczne podgrzewanie wody jest bardzo kosztowne i jego montowanie się nie opłaca. Ponadto w wielu budynkach z lat 60. czy 70. instalacja elektryczna nie jest dostosowana do zwiększenia mocy. W efekcie w większości placówek trzeba przebudować instalację wodno-kanalizacyjną lub elektryczną.

Lublin tylko w tym roku zaplanował remonty toalet w 16 szkołach. Ich koszt oszacowano na 10 mln zł. Jednak aby spełnić wymogi zapisane w projekcie rozporządzenia, musiałby jeszcze wyremontować około 10 placówek. Samorządowcy postulują więc przesunięcie terminu doprowadzenia ciepłej wody do szkół albo o zarezerwowanie funduszy na ten cel w budżecie państwa.

Jolanta Góra-Ojczyk

jolanta.ojczyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.