Właściciele nieruchomości muszą mieć większy wpływ na plany zabudowy
Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która obowiązuje od 2003 roku, radykalnie zmieniła sytuację mieszkańców. Zastąpiła ona bowiem instytucję protestów i zarzutów wnioskami i uwagami do projektów planów miejscowych i debatą publiczną. Problem polega na tym, że sposób rozstrzygania wniosków i uwag jest dosyć arbitralny i zależy od woli burmistrza, prezydenta czy wójta gminy.
Mieszkańcy, których wnioski i uwagi są konsekwentnie przez wójta, burmistrza czy prezydenta odrzucane, mogą odwołać się do rady gminy czy miasta. Zgodnie bowiem z procedurą uchwalania planów przed przyjęciem planu rada ma obowiązek jeszcze raz rozpoznać wszystkie wnioski i uwagi, które nie zostały uwzględnione. Składanie uwag i wniosków do planu oraz uczestnictwo w debacie publicznej jest więc konieczne, bowiem tylko w takiej sytuacji rada będzie mogła jeszcze raz się im przyjrzeć.
Przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury projekt nowelizacji ustawy wzmacnia partycypację społeczną w planowaniu przestrzennym. Kierunek tych zmian jest zgodny z trendami w krajach UE. Pozwoli to na zmniejszenie konfliktów społecznych, które dziś często powstają nie na etapie fazy planistycznej, ale dopiero na etapie ubiegania się o pozwolenie na budowę. Inwestor, zamiast rozpoczynać budowę, musi biegać po sądach. Wprowadzenie niezależnego mediatora, który by gwarantował, że rozpatrywanie wniosków i uwag do planów będzie merytoryczne, a nie będzie już arbitralną decyzją lokalnej władzy, jest więc potrzebne. Mieszkańcy muszą mieć bowiem wpływ na to, co się w przyszłości stanie z ich własnością.
@RY1@i02/2010/061/i02.2010.061.000.001b.101.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Grzegorz Buczek, sekretarz Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej
sekretarz Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu