Kupno bonów skarbowych nie opłaca się miastom
Finanse
Ministerstwo Finansów skupuje bony skarbowe i zachęca do tego samorządy. Ale te są sceptyczne. Większe korzyści daje im trzymanie pieniędzy na lokatach.
Resort finansów odkupił wczoraj za 2,247 mld zł bony skarbowe, przy zgłoszonym popycie na 4,2 mld zł. Termin ich wykupu przypadał na I połowę 2012 roku. - Dzięki temu relacja długu publicznego do PKB obniży się o 0,15 proc. - mówi Piotr Marczak, dyrektor departamentu długu publicznego w resorcie finansów. I zaznacza, że nawet bez przetargu dług publiczny nie przekroczyłby ostrożnościowego progu 55 proc. PKB. Resort zakładał odkup od 10 do 20 proc. bonów. Pozyskał 13 proc. Poniedziałkowa aukcja była już czwartą w tym roku. Do końca roku nie przewidywano już więcej przetargów. - Jednak dzisiejszy popyt spowodował, że jest prawdopodobieństwo kolejnego pod koniec grudnia, analogicznie jak to było w zeszłym roku - twierdzi Piotr Marczak. Do skupienia pozostają jeszcze bony za 14,2 mld zł.
Resort zachęca też samorządy do kupowania długu na rynku wtórnym, bo efekt dla budżetu jest taki, jakby robiło to samo ministerstwo - dług spada. Przy wyliczaniu długu publicznego nie uwzględnia się wzajemnych zobowiązań jednostek tworzących sektor finansów publicznych. I jeśli samorząd kupi bony za 0,5 mld. zł i jest na taką sumę wierzycielem budżetu centralnego, to z punktu widzenia statystyki dług wynosi zero. Ale na duży odzew samorządów nie ma co liczyć. Do nielicznych, które zgłaszają chęć wykupu, należy Warszawa. - Radni zadecydowali o wykupie bonów za 550 mln zł. To korzystna transakcja, no i sprzyja konsolidacji finansów publicznych - mówi "DGP" Monika Żukowska z wydziału prasowego UM. Jeśli Warszawa wykupi bony, dług publiczny spadnie o blisko 0,03 proc PKB. Ale większość dużych miast z oferty nie skorzysta. - Do tej pory oferta resortu była słaba, więc lokowaliśmy środki w bankach - twierdzi skarbnik Gdańska Teresa Blacharska. Z kolei Poznań i Katowice nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji, czy wyłożą swoje pieniądze. - Decyzję władze miasta podejmą najwcześniej podczas wtorkowej rady - mówi Dominika Roth-Kowalczys z sekretariatu skarbnika Poznania. Wydaje się też, że propozycja Ministerstwa Finansów do niektórych samorządów w ogóle nie trafiła. Taka jest przynajmniej oficjalna wersja. - Kraków nie otrzymał takiej propozycji - mówi Jan Machowski z wydziału prasowego miasta.
Wsp. Grzegorz Osiecki
Beata Tomaszkiewicz Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu