Dziennik Gazeta Prawana logo

Stopniowe wprowadzanie zmian umożliwia korektę błędnych rozwiązań

29 czerwca 2018

Prezydencki projekt ustawy wzmacniający udział społeczeństwa w lokalnym życiu publicznym budzić może mieszane uczucia. Imponować może szybkość skonsumowania dorobku debaty uruchomionej przez Kancelarię Prezydenta RP, a w tym próba ujęcia znacznej części ważkich spraw zgłaszanych przez środowiska samorządowe. Ambicje twórców projektu spowodowały jednak zbyt szeroki zakres regulacji, w sposób istotny zmieniający różnorodne sfery funkcjonowania samorządów. Być może lepsze byłoby, gdyby podstawą prac w parlamencie były przynajmniej trzy odrębne projekty: pierwszy - wprowadzający zmiany w istniejących ustawach ustrojowych, drugi - regulujący problemy konsultacji społecznych i innych form społecznej partycypacji, trzeci - o współdziałaniu jednostek samorządowych. Rezygnując z takiego podziału, ryzykuje się zwiększenie liczby błędów, nieuchronnych wobec sprzecznych opinii różnych zainteresowanych grup. Przykładem może być przepis dający przewodniczącemu rady gminy wpływ na dobór urzędników obsługujących pracę rady. Przepis ten odpowiada dążeniom radnych, wzmacniając ich pozycję wobec organu wykonawczego. Jednocześnie jest w logicznej sprzeczności z duchem ustawy o pracownikach samorządowych, zakładającej tworzenie formy samorządowej służby cywilnej stabilizującej pracę urzędów mimo zmian politycznych. Tego typu sprzeczności mamy w całym projekcie więcej.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.