Dla demokracji referendum online
Referenda lokalne w polskiej rzeczywistości samorządowej zdarzają się sporadycznie, choć wydawałoby się, że są kwintesencją demokracji i uczestnictwa obywateli w życiu publicznym.
Ustawa z 15 września 2000 r. o referendum lokalnym (Dz.U. nr 88, poz. 985 z późn. zm.) nakłada na organizatorów i wnioskodawców określone zachowania, bez których legalność referendum jest podważana a priori. Zatem określone dokumenty lub zachowania warunkują jego organizację i tym samym wyrażenie woli obywateli w sprawach istotnych z punktu widzenia danej społeczności lokalnej.
Z inicjatywą referendum może wystąpić zarówno sama jednostka samorządu terytorialnego, jak i określona liczba obywateli, którzy podając dane personalne oraz PESEL i za potwierdzeniem własnoręcznego podpisu, wyrażają wolę doprowadzenia do takiego rozstrzygnięcia.
Wyrok NSA (sygn. akt II OSK 281/12) dotyczący skargi kasacyjnej wniesionej przez pełnomocnika okręgowego Prawa i Sprawiedliwości od wyroku WSA dotyczącego odrzucenia wniosku o przeprowadzenie referendum lokalnego doprecyzował, że aby podpis był prawidłowo złożony, mieszkaniec powinien podać na karcie imię, nazwisko, adres zamieszkania oraz numer PESEL, a dane te potwierdzić własnoręcznym podpisem. Inaczej nie ma możliwości identyfikacji osoby popierającej organizację referendum.
Można z całą pewnością założyć, że osoba podpisująca się pod wnioskiem o organizację referendum lokalnego ma pełną świadomość, czego ono dotyczy, i wyraża tym samym swoją troskę o sprawy lokalne. Zaangażowanie to potwierdza, składając swój podpis.
Obowiązek udostępniania danych, o których mowa w wyroku NSA, nastręcza kłopotów. Wynikają one z tego, iż nie każdy obywatel pamięta swój nr PESEL lub nie ma przy sobie dowodu osobistego. Organizatorzy akcji zbiórek podpisów natomiast często działają spontanicznie i z doskoku. Wymóg zatem przedkładania danych jest kłopotem organizacyjnym i tym samym negatywnie wpływa na liczbę zebranych podpisów. Dodatkowym problemem jest przekonywanie mieszkańców do podania wszystkich wymaganych informacji.
Obywatele bardzo często uważają, że mogą podać imię i nazwisko nawet wraz z numerem PESEL, jednak niekoniecznie chcą informować o swoim adresie zamieszkania. Warto byłoby więc przyjrzeć się dokładnie przepisom regulującej referenda lokalne ustawy i być może dokonać korekty w tym zakresie.
Z całą pewnością byłoby to wyjście naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa a jednocześnie wzmocniłoby standardy demokratyczne.
Druga istotna kwestia dotyczy postępu cywilizacyjnego.
Jedną z rozważanych na świecie koncepcji jest wykorzystywanie internetu do głosowania w wyborach. Uważam więc, że warto rozpocząć dyskusję na temat wprowadzenia takiego nowatorskiego rozwiązania także przy organizowaniu referendum lokalnego. Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania byłaby kwestia finansowa i organizacyjna referendum.
Reasumując - prawo i standardy demokratyczne muszą nadążać za postępem i ludźmi. Jeśli mamy już elektroniczny dostęp do kont bankowych, jeśli zależy nam na szybkich rozwiązaniach konkretnych problemów, jeśli liczymy się za zdaniem obywateli, to dajmy nam wszystkim możliwość szybkiego, skutecznego wyrażenia woli.
Z korzyścią zarówno dla nas samych, i demokracji.
@RY1@i02/2012/138/i02.2012.138.08800020c.802.jpg@RY2@
Grzegorz Pietruczuk radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Grzegorz Pietruczuk
radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu