Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Skąd wziąć pieniądze w razie klęski

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Poszkodowane przez letnie nawałnice i trąby powietrzne gminy otrzymują już pomoc finansową. Oferują ją ministerstwa oraz NFOŚiGW

Rezerwa celowa budżetu państwa (w tym roku 1 mld 422 mln 627 tys. zł.) stanowi główne źródło środków na ratowanie poszkodowanych gmin. Dotacje przeznaczane są na przede wszystkim na naprawę zniszczonej infrastruktury. Z doświadczenia beneficjentów pomocy wynika, że najczęściej dofinansowuje się odbudowę dróg i mostów, rzadziej budynków komunalnych. Część środków przekazywana jest nie tylko samorządom już poszkodowanym, ale i tym, które chcą podjąć znaczące inwestycje zapobiegające występowaniu katastrofalnych skutków nieprzewidzianych zjawisk pogodowych w przyszłości, np. zabezpieczenie wąwozów lessowych.

Zainteresowane dotacjami gminy występują o pomoc za pośrednictwem właściwego miejscowo wojewody. Wysokość strat oraz potrzeby finansowe są ustalane przez dwie komisje: najpierw gminną, później wojewódzką, która sprawdza działanie tej pierwszej. To w interesie gmin jest, by jak najdokładniej określić swoje oczekiwania oraz sporządzić plan działań, na które mają iść pieniądze. Na podstawie tak przygotowanej dokumentacji minister spraw wewnętrznych przekazuje promesy stanowiące gwarancje dofinansowania działań naprawczych. Stanowią one podstawę do przeprowadzenia przez gminy przetargów i zawarcia umów z wykonawcami wspomnianych robót. Dopiero potem następuje uruchomienie środków przez szefa resortu finansów. Warto zaznaczyć, że na każdym etapie udzielania i realizowania pomocy pracownicy ministra mogą kontrolować działalność gminy w tym zakresie. Szczegółowy tryb ubiegania się o wsparcie można znaleźć w wytycznych ministra spraw wewnętrznych z 13 lutego 2012 r. w sprawie zasad i trybu uruchamiania środków budżetu państa dla j.s.t. na zadania związane z przecidziałaniem i usuwaniem skutków zdarzeń noszących znamiona klęsk żywiołowych.

Żeby objąć straty rządową pomocą, ich wartość musi przekraczać 5 proc. rocznych dochodów danej jednostki samorządu terytorialnego. Gminy mogą liczyć na wsparcie od 32 tys. zł w górę , nie więcej jednak niż 80 proc. kosztów realizacji zadań naprawczych. Tylko w tym roku szef resortu spraw wewnętrznych udzielił promes na 650 mln zł.

Poza standardowymi procedurami prowadzonymi przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych samorządy mogą się starać o pomoc również w innych resortach, jeśli wsparcie dotyczy spraw powiązanych z działalnością danego ministerstwa. Ostatnio z tego rozwiązania skorzystał wojewoda warmińsko-mazurski, który wystąpił do Ministerstwa Edukacji Narodowej o 900 tys. zł dofinansowania napraw budynku szkoły w Bisztynku, gminy poszkodowanej w lipcwym gradobiciu. - Na wypadek takich wniosków mamy odpowiednie kwoty w rezerwie - tłumaczy Justyna Sadlak z biura prasowegoMEN (czytaj poniżej). Podobnie jest w innych resortach.

Pytani przez nas samorządowcy przyznają, że bez rządowej pomocy trudno byłoby im udźwignąć koszty likwidacji szkód wyrządzonych przez szalejącą naturę. - Procedury są przejrzyste, niemniej jednak potrzeba cierpliwości, by przejść przez nie wszystkie. Nam zajęło to pół roku - mówi Elżbieta Dubiańska-Przemyk, wójt gminy Chybie (woj. śląskie) poszkodowanej w czasie powodzi z 2010 r. Gminy narzekają również na opóźnienia w przekazywaniu przyznanych wcześniej środków. Zdarzają się sytuacje jak w Brennej (woj. śląskie), że samorządy muszą przesuwać terminy płatności wykonawcom, bo czekają na pieniądze. - Sama deklaracja o ustanowieniu pomocy nie wystarczy - twierdzi Tadeusz Chowaniak, wójt Zawoi (woj. małopolskie). Przydział pieniędzy powinien następować szybciej. Zdaniem samorządowców problemem jest to, że w proces udzielania wsparcia jest zaangażowanych za dużo podmiotów, przez które musi przejść dokumentacja: minister spraw wewnętrznych, szef resortu finansów i wreszcie wojewodowie.

Pomoc oferują również Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) i jego wojewódzkie oddziały. Należy jednak pamiętać, że tu finansowe wsparcie ogranicza się do usuwania tych negatywnych skutków kataklizmów, które są ściśle powiązane z ochroną środowiska, celem statutowym funduszu. - To przede wszystkim odbudowa i udrażnianie wodociągów oraz kanalizacji, naprawa i remont budowli hydrotechnicznych, a ostatnio również usuwanie osuwisk po ulewnych deszczach - tłumaczy Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW. Instytucja do dziś aktywnie wspiera samorządy, które w ostatnich latach ucierpiały wskutek podstopień i powodzi. W 2010 r. było to 54 mln zł, w 2011 r. już 177 mln zł, a wypłaty, których fundusz planuje dokonać w tym roku, to 160 mln zł.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.