Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Gmina nie wystawi na licytacji nazwy ulicy, ale uhonoruje nią bohatera, czasem nawet w dwóch językach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Moda na zmiany w nazewnictwie miejskich arterii trwa. Podejmowanie uchwał w tej sprawie należy do wyłącznej właściwości rad gmin. Kontrowersyjne propozycje rozpatrują merytoryczne zespoły

Patronem stołecznego ronda Marsa prawdopodobnie wkrótce zostanie prezydent Ignacy Mościcki, a rada miasta zmieni ul. Kraśnicką na gen. Tadeusza Rozwadowskiego.

Wnioski w sprawie określenia i nadania nazw ulicom składa się do właściwego urzędu miasta lub gminy (np. w stolicy - do Biura Geodezji i Katastru urzędu miasta lub do Wydziału Obsługi Mieszkańców). Kto może starać się o to, wynika z uchwał lokalnych rad. W Warszawie mogą je zgłaszać: organy samorządowe, grupy radnych (minimum trzy osoby), 15 mieszkańców oraz instytucje i organizacje, które mają siedzibę w mieście.

W sprawie nadania nazwy ulicom, placom oraz drogom wewnętrznym rada podejmuje uchwałę. Musi też określić zasady, jakie należy stosować przy nadawaniu tych nazw na jej terenie. Uchwała powinna być ogłoszona w Dzienniku Urzędowym, a wchodzi w życie po 14 dniach od opublikowania jej. Na przykład uchwała z 26 lutego 2009 r. Rady Miasta Stołecznego Warszawy (nr L/152/2009 z późn. zm.) w sprawie zasad stosowanych przy nadawaniu nazw ulicom, placom i innym terenowym obiektom publicznym została zamieszczona w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego nr 60, poz. 1540. Wykonanie opisanych w niej zadań rada powierzyła prezydentowi Miasta Stołecznego Warszawy.

Procedura składania wniosków

W uchwale rada każdej gminy albo miasta określa procedurę nadawania nazw. Wskazany tam tryb postępowania obowiązuje tylko na jej terenie. Wniosek powinien zawierać propozycję nazwy, wskazać ulicę lub plac, któremu ma zostać nadana, informować o statusie ulicy i placu oraz zawierać szkic sytuacyjny z lokalizacją miejsca.

Gdy ulica ma otrzymać patrona, to wówczas do wniosku należy dołączyć jego biografię - przynajmniej taki wymóg jest w Poznaniu. Dodatkowe informacje z historii o charakterze encyklopedycznym wymagane są przy nadawaniu nazwy, która upamiętnia lub odwołuje się np. do ważniejszych faktów z naszych dziejów. Trzeba przy tym wskazać źródło informacji - taka procedura obowiązuje np. w Warszawie.

Wniosek należy uzasadnić i dołączyć do niego niezbędną dokumentację, która obejmuje uzgodnienia, opinie i stanowiska. Gdy nazwa ma być nadana drodze prywatnej, to wówczas muszą na nią zgodzić się na piśmie wszyscy właściciele gruntów i działek przez które ona przebiega (czyli terenów, które są pod nią położone). Jeżeli wniosek w sprawie nadania nazwy nie spełnia wymogów formalnych oraz wymaganych kryteriów, to wówczas pozostawia się go bez biegu, ale zawiadamia o tym wnioskodawcę.

Przy samorządach działają też zespoły nazewnictwa miejskiego, które opiniują wniosek. Robią to jednak dopiero po otrzymaniu wystąpienia o wydanie takiej opinii. W Warszawie przewidziano jeszcze dodatkową ocenę merytoryczną, której dokonuje Komisja Rady m. st. Warszawy. Ocenia ona wniosek, wówczas gdy negatywnie zaopiniował go Zespół Nazewnictwa Miejskiego, bądź nazwa jest problematyczna, albo coś upamiętniająca.

IPN przypomni

Takie dodatkowe postępowanie ma miejsce również w razie zmiany nazwy ulicy. Zresztą obowiązuje przy tym zasada, że taka zmiana istniejącej na nową może nastąpić w wyjątkowych, uzasadnionych sytuacjach. Najczęściej wywołuje to sporo kontrowersji, przede wszystkim wśród mieszkańców. Są bowiem oni narażeni z tego tytułu na dodatkowe wydatki i stratę czasu związane z wymianą dokumentów, np. prawa jazdy, szyldów, wizytówek, pieczątek, druków firmowych zawierających adres.

Natomiast Instytut Pamięci Narodowej występuje na podstawie ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 63, poz. 424 z późn. zm.) do jednostek administracji publicznej i zawiadamiają je o tzw. nazwach nawiązujących do ideologii nazistowskiej i komunistycznej, do reprezentantów tych ideologii oraz ich znaków i symboli. Jednak i w tym wypadku sama zmiana należy do rady.

Zgodnie z tradycją

Nazwy nie mogą być dowolne. Często w załączniku do uchwały o nadawaniu ich rady określają zasady kształtowania nazewnictwa obiektów miejskich, które powinny być brane pod uwagę przy opiniowaniu wniosków. Na przykład w Warszawie bierze się pod uwagę, czy nazwa zachowuje zgodność z tradycją i dziejami miasta, bądź jest utrwalona w jego tradycji, albo ma tzw. charakter pamiątkowy.

Jednak zawsze przy nadawaniu nazw ulicom samorządy powinny pamiętać o tym, żeby były one zgodne z zasadami języka polskiego. Można to sprawdzić w słownikach albo w uchwałach Rady Języka Polskiego. W dodatku nie mogą być trudne, np. zawierać wyrażeń obcych, mieć brzmienia ośmieszającego lub poniżającego. Do trudnych można zaliczyć także niektóre nazwy wielowyrazowe. W dodatku nowe nie mogą powtarzać nazw już istniejących, ponieważ istnienie kilku ulic tak samo się nazywających w tym samym mieście albo gminie doprowadziłoby do dezinformacji mieszkańców. Niektóre rady w swoich uchwałach wprowadziły też pewne ograniczenia przy nadawaniu ulicom nazw od nazwisk osób. Na przykład w Warszawie przyjęto zasadę, że nie można nadawać ich wcześniej niż przed upływem pięciu lat od śmierci upamiętnionej osoby. Natomiast w uzasadnionych wypadkach prezydent miasta ma prawo wystąpić o nadanie nazwy wcześniej.

Nie tylko po polsku

Z kolei ustawa z 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz.U. z 2005 r. nr 17, poz. 141 z późn. zm.) przewiduje możliwość stosowania w gminie dodatkowych tradycyjnych nazw ulic w języku mniejszości, obok polskich. Nie mogą być używane samodzielnie i zawsze muszą być podane dopiero po nazwie w języku polskim. Natomiast dopuszczalne jest zapisane ich literami alfabetu, który jest właściwy dla języka tej mniejszości narodowej lub etnicznej lub dla język regionalnego. Można przy tym uwzględnić specyficzne dla tego alfabetu znaki diakrytyczne.

W bankowej kolejce

Nazwy dla ulic mogą pochodzić z tzw. banku nazw. W niektórych miastach i gminach istnieją takie banki. W stolicy prowadzi go merytoryczna komórka organizacyjna Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Gromadzi w nim zgłaszane propozycje, które już zostały pozytywnie zaopiniowane przez Zespół Nazewnictwa Miejskiego.

Z kolei w Poznaniu prowadzony jest rejestr propozycji nazewniczych. Zdarza się bowiem, że wniosek o nadanie nazwy został pozytywnie zaopiniowany, a w mieście nie ma już nowych ulic, które mogłyby otrzymać swojego patrona. Wtedy wnioskodawca zostaje poinformowany przez Komisję Opiniodawcza ds. Nazewnictwa Ulic o tym, że nazwa została wpisana do rejestru i zostanie wykorzystana później. Komisja powinna uzasadnić swoje stanowisko. Natomiast terminu realizacji wniosku nie określa się, bo zależy on od możliwości, czyli praktycznie od powstania nowej ulicy.

Sprzedaż niedozwolona

Prawo do nadania nazwy ulicy musi być ściśle określone przez radę gminy, nie można w tym względzie stosować żadnych dowolności, np. wystawić go na licytację. Taki sytuacja wydarzyła się w jednym z miast i sprawa znalazła swój finał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Szczecinie. W wyroku z 6 maja 2004 r. (sygn. akt II SA/Sz 52/04) oddalił on skargę gminy na rozstrzygniecie nadzorcze wojewody, który stwierdził nieważność uchwały rady. Podjęła ona bowiem uchwalę w sprawie wystawienia na licytację prawa do nadania nazwy ulicy opasującej Centrum Handlowe i ustaliła cenę wywoławczą oraz kryteria, którym miała odpowiadać nazwa, a także szczegóły licytacji. Jednocześnie zobowiązała się przy tym, że w oznaczonym terminie podejmie inną uchwałę w sprawie nadania nazwy, którą zaproponował zwycięzca licytacji. Dochód miał zasilić konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Natomiast wojewoda w swoim rozstrzygnięciu nadzorczym stwierdził , że zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt. 13 ustawy z 8 marca 1990 r. samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2001 r., nr 142, poz. 1591 z późn. zm.) podejmowanie decyzji w sprawie nazw ulic należy do wyłącznej właściwości gminy. Wojewoda powołał się też na art. 7 pkt 2 tej ustawy i przypomniał, że zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty samorządowej w zakresie gminnych ulic stanowi zadanie własne gminy reprezentowanej przez jej organy. Dlatego nie jest dopuszczalne wystawianie na licytację i sprzedaż wykonywania zastrzeżonego ustawowo do kompetencji rady zadania z zakresu administracji publicznej. A do tego - zdaniem wojewody - prowadziły zapisy kwestionowanej uchwały o przekazaniu uprawnień, które jej wyłącznie przysługują osobie, która wygra licytację i do zobowiązania się nadania ulicy tej nazwy. Wojewoda przypomniał również, że mieszkańcy mieli także prawo do zgłoszenia propozycji nazw ulicy. Jego stanowisko podzielił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzara.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.