Zajęcia pozalekcyjne: pieniądze są, ale nie dla miejscowych nauczycieli
Program Operacyjny Kapitał Ludzki jest szczególnie istotny dla polskich samorządów, zwłaszcza w obszarze działania IX obejmującego m.in. zmniejszanie nierówności w stopniu upowszechniania edukacji przedszkolnej, wyrównywania szans edukacyjnych czy podnoszenia atrakcyjności i jakości szkolnictwa zawodowego.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego 20 grudnia 2011 r. zatwierdziło znowelizowaną wersję Zakresu realizacji projektów partnerskich określonego przez Instytucję Zarządzającą Programem Kapitał Ludzki. Obowiązuje ona od 1 stycznia 2012 r.
Ostatecznymi beneficjentami tych działań są dzieci i młodzież. Nie bez znaczenia jest również wpływ realizowanych projektów na placówki oświatowe, które dzięki projektom mają szansę m.in. na doposażenie oraz dodatkowe zatrudnienie dla nauczycieli. Oczywiście najważniejszą korzyścią jest nauka i podnoszenie kompetencji przez dzieci i młodzież, które niejednokrotnie nie mają innej możliwości uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych. Nie bez znaczenia jest również zysk w skali środowisk lokalnych, które dzięki unijnym dotacjom skuteczniej walczą z patologiami czy złą kondycją tych środowisk. Jedną z najważniejszych kwestii w tym zakresie jest to, że dzieci i młodzież darzą zaufaniem własnych nauczycieli i mają przy nich poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu realizacja projektów związanych z zajęciami pozalekcyjnymi jest sprawniejsza i nie nastręcza problemów z zaufaniem w stosunku do prowadzących.
Tymczasem jedna ze zmian obowiązujących od 1 stycznia 2012 r., wprowadzona przez Instytucję Zarządzającą Programem Kapitał Ludzki w projektach partnerskich, mówi, iż "idea partnerstwa nie dopuszcza możliwości zlecania świadczenia usług, czy zakupu towarów pomiędzy beneficjentem (liderem) a partnerami, w tym także angażowania pracowników/współpracowników partnerów przez beneficjenta (lidera)". To dla samorządów oznacza dość niespodziewane kłopoty w realizacji projektów partnerskich. Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że ze względu na wprowadzoną zmianę, lider (którym może być np. firma prywatna) nie będzie mógł zatrudnić nauczycieli z konkretnej szkoły, działając tym samy wbrew interesom dzieci i młodzieży mających zaufanie do swoich pedagogów.
A przecież w tym samym dokumencie we wprowadzeniu dowiadujemy się, że "Projekty realizowane w partnerstwie przyczyniają się także do nawiązania współpracy między instytucjami i organizacjami reprezentującymi różne grupy interesariuszy, np. rynku pracy, integracji społecznej, sektora edukacji, pracowników i przedsiębiorstw, co wpływa na proces wzajemnego uczenia się i rozwiązywania problemów".
Reasumując - zmiany obowiązujące od stycznia 2012 r. wprowadzają korzystne dla samorządów projekty partnerskie, których ideą jest m.in. wpływanie na proces wzajemnego uczenia się i rozwiązywania problemów. Szkoda jednak, że Instytucja Zarządzająca, wprowadzając zmiany, nie uwzględniła interesu beneficjenta ostatecznego, czyli dzieci i młodzieży, oraz komfortu uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych z dobrze znanymi sobie nauczycielami, którzy stanowią w dużej mierze o sukcesie projektu i efektach programów unijnych.
@RY1@i02/2012/089/i02.2012.089.08800020a.802.jpg@RY2@
Grzegorz Pietruczuk, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, zastępca burmistrza dzielnicy Warszawa-Bielany
Grzegorz Pietruczuk
radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, zastępca burmistrza dzielnicy Warszawa-Bielany
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu