Przestrzelone inwestycje gmin za unijne pieniądze
Setki obiektów dofinansowanych przez UE stoją puste z powodu stanowiska resortu rolnictwa
Samorządy zmarnowały unijne pieniądze na rozwój wsi. W ciągu ostatnich kilku lat zrealizowały kosztem setek milionów złotych prawie trzy tysiące inwestycji, z których nikt nie korzysta.
W ramach pilotowanego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich tylko w 23 mazowieckich gminach powstało 300 świetlic. Przez cały rok otwartych dla mieszkańców jest jedynie 20 z nich. Pozostałe stoją puste, bo brakuje pieniędzy na ich utrzymanie. Gmin nie stać nawet na ogrzewanie tych pomieszczeń, nie mówiąc o zatrudnieniu kierownika, który organizowałby w nich imprezy dla mieszkańców lub zajęcia pozalekcyjne dla dzieci.
- Dopiero teraz dociera do nich świadomość, że po przecięciu wstęgi przychodzi czas na spłatę zaciągniętych zobowiązań, a utrzymanie obiektów utworzonych za unijne pieniądze generuje dalsze koszty - mówi Marek Zagórski, prezes fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej. Jego zdaniem większość z tych inwestycji była nietrafiona i nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Zwłaszcza że spora część samorządów musi teraz spłacać kredyty, które brała na unijne inwestycje.
W tej chwili samorządowcy gorączkowo szukają sposobu, jak zapewnić tym inwestycjom inne źródła finansowania niż własne. W gminie Wodynie w województwie mazowieckim powstały stadion i gminny ośrodek kultury. Wójt ma pomysł, jak oba przedsięwzięcia mogłyby na siebie zarabiać. Na stadionie chciałby organizować festyny i targi, a w pomieszczeniach ośrodka kultury urządzić noclegownię dla turystów. Tyle że dotychczas nie zgadzało się na to Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Resort twierdził, że projekty nie mogą mieć charakteru komercyjnego przez siedem lat od dnia przyznania pomocy, a to oznacza, że nie jest możliwe pobieranie jakichkolwiek opłat.
Tę interpretację resortu rolnictwa podważali eksperci. Wskazywali, że gmina, biorąc opłaty m.in. od użytkowników odnowionych świetlic, np. przedsiębiorców, którzy będą organizować tam wesela czy inne imprezy okolicznościowe, nie musi uzyskać dochodu. Wystarczy, jeśli jej przychód nie przekroczy kwoty, jaką sama wniosła do projektu jako jej wkład własny. W ubiegłym tygodniu, po interwencji DGP, resort rolnictwa i Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zmieniły zdanie w tej sprawie.
W oficjalnym piśmie do redakcji obie instytucje przyznały, że wynajmowanie świetlic i innych obiektów sfinansowanych przez UE oraz pobieranie opłat jest możliwe, pod warunkiem że gmina nie uzyska przychodu większego niż jej wkład własny do projektu. Gminy zyskają w ten sposób środki na utrzymanie świetlic i innych obiektów.
Z 300 świetlic zbudowanych na Mazowszu działa tylko 20
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu