O udziale w życiu publicznym decyduje obywatel, a nie ustawa
Jednym z niedostatków polskiego systemu samorządowego jest brak pewnych form współdziałania między różnymi jednostkami samorządu terytorialnego (j.s.t.) w obowiązujących aktach prawnych. Obecnie mamy w Polsce dwie ustawowe formy współdziałania przy realizowaniu zadań przez j.s.t.: związki oraz porozumienia międzygminne. Dodatkowo wykorzystywane są dwie inne formy: stowarzyszenia oraz spółki, ale mają one swoją specyfikę i nie stwarzają wystarczających możliwości zintegrowanej współpracy w różnych sektorach usług i dziedzinach rozwoju.
Nowe wyzwania, zwłaszcza w zakresie programowania i wdrażania zintegrowanych strategii rozwoju, wymagają form organizacyjno-prawnych, które umożliwią wspólną, partnerską realizację podejmowanych zadań. Taką formą, znacznie silniejszą niż stowarzyszenia, a jednocześnie znacznie bardziej elastyczną niż związki międzygminne, są zespoły współpracy terytorialnej zaproponowane w prezydenckim projekcie ustawy o wzmocnieniu udziału mieszkańców w działaniach samorządu terytorialnego, o współdziałaniu gmin, powiatów i województw oraz o zmianie niektórych ustaw. Forma ta może być wykorzystana również na obszarach metropolitalnych. Drugi zestaw form prawnych, które przewiduje projekt, polega na stworzeniu płaszczyzn współdziałania o charakterze dobrowolnej koordynacji między gminami a właściwym powiatem (konwent powiatowy) oraz między samorządami lokalnymi a województwem (konwent wojewódzki). Te rozwiązania są możliwe do przyjęcia tylko w takiej formie, która zapewni rzeczywistą dobrowolność współdziałania i wyeliminuje ewentualne możliwości narzucenia opinii (poglądu) jednych uczestników innym.
Rozdziały dotyczące zwiększenia partycypacji mieszkańców w działalności j.s.t. miały w pierwszych wersjach projektu formę, która była skrajnie zła, niemożliwa do przyjęcia, a nawet nieodpowiedzialna, ponieważ groziła zablokowaniem normalnego funkcjonowania administracji samorządowej. Zapisy, mimo że znacznie uelastycznione, są nadal zbyt sztywne i niepotrzebnie ingerują w samodzielność organów j.s.t. co do sposobu zorganizowania różnych form partycypacji obywateli w życiu gminy czy powiatu. Samo wprowadzanie w tym zakresie odgórnych regulacji stoi w sprzeczności z pojęciem samorządu.
Instytucja sformalizowanego wysłuchania obywatelskiego stanowi pewną nowość, jednak obowiązujące przepisy, które gwarantują pełną jawność działania organów j.s.t., jak również udział obywateli w posiedzeniach organów stanowiących, a także w niektórych procedurach, są wystarczające, by zapewnić każdemu obywatelowi możliwość wysłuchania go na różnych etapach prac. Istniejące przepisy umożliwiają obywatelowi zawsze i w każdej sprawie skierowanie do organów j.s.t. zapytań, zobowiązując je do udzielenia odpowiedzi w stosownym czasie. Nie ma więc potrzeby wprowadzania instytucji nazwanej w projekcie zapytaniem obywatelskim. Biorąc powyższe pod uwagę, prosimy o wyłączenie z projektu ustawy rozdziałów dotyczących partycypacji obywateli i skreślenie z tytułu ustawy słów: "o wzmocnieniu udziału mieszkańców w działaniach samorządu terytorialnego". Żadna ustawa nie wzmocni udziału obywateli w życiu publicznym. O swoim udziale w jakimkolwiek działaniu publicznym obywatel decyduje sam. Ustawa mogłaby co najwyżej dotyczyć niektórych form udziału mieszkańców.
@RY1@i02/2012/032/i02.2012.032.08800020b.802.jpg@RY2@
Ryszard Grobelny, prezes Związku Miast Polskich, prezydent Poznania
Ryszard Grobelny
prezes Związku Miast Polskich, prezydent Poznania
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu