Kultura fizyczna nie tylko dla młodych orłów
Tysiące obiektów, dziesiątki milionów wizyt dzieci i młodzieży, setki tysięcy imprez i zawodów sportowych - program orlików już się skończył. Teraz o boiska muszą zadbać samorządy
Rządowy program "Moje boisko-Orlik 2012" rozpoczął się w roku 2009. Zaplanowany był na cztery lata. Zakładano wówczas, że w kraju powstanie 2012 orlików. Udało się zbudować o ponad 600 więcej. Z budżetu państwa wydano prawie 970 mln zł, a do inwestycji dokładały się też gminy i samorządy województw.
Piłka w roli głównej
Orliki to nie tylko boiska do piłki nożnej. Gminy mogły skorzystać ze wsparcia Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej i rozbudować obiekt o boiska do siatkówki, koszykówki, badmintona. Przy niektórych powstały też bieżnie. Zasady dofinansowania określa rozporządzenie ministra sportu i turystyki z 23 sierpnia 2010 r. w sprawie dofinansowania zadań ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej (Dz.U. nr 156, poz. 1051).
- Ogólna liczba tzw. osobowejść dzieci i młodzieży od 2009 roku do czerwca 2013 roku wyniosła ponad 38,7 mln - informuje rzecznik Ministerstwa Sportu Katarzyna Kochaniak. - Wzrasta też zainteresowanie Orlikami wśród dorosłych. Od początku projektu w różnorodnych zajęciach udział wzięło ponad 10,1 mln osób. Rekord padł w roku Euro 2012. Z zajęć na boiskach skorzystało wówczas ponad 13 mln osób.
Od 2011 roku prowadzona jest także analiza dotycząca korzystania z obiektów przez osoby niepełnosprawne. W roku 2011 takich uczestników było ponad 22 tys., rok później 22,6 tys., a do połowy bieżącego roku ponad 15 tys. Niepełnosprawni korzystają w większym stopniu z orlików przy szkołach integracyjnych. Przedstawiciele szkolnych związków sportowych wskazują na przykład Sochaczewa, gdzie bardzo prężnie prowadzone są zajęcia dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej.
Animator najważniejszy
Na większości orlików działają animatorzy. To zazwyczaj nauczyciele WF mający często dodatkowe uprawnienia. Na ogół jest ich w ośrodku dwóch. Opłacają ich po połowie budżet państwa i samorząd - dla gminy to ok. 1 tys. zł miesięcznie na animatora. Ich zadaniem jest organizowanie zajęć sportowych, a także innych imprez gminnych. To od ich inwencji i pomysłowości zależy funkcjonowanie obiektu. Czasami muszą bronić się np. przed chęcią bezpłatnego wykorzystania boiska przez profesjonalne kluby.
- Bywa, że rozpoznanie chętnych użytkowników jest trudne - mówi jeden z animatorów. - Zgłasza się grupa młodych ludzi, którzy chcą zagrać na boisku. Właściwie nie ma powodu, by ich nie wpuścić. Wkrótce jednak się okazuje, że mają takie same koszulki, takie same sportowe torby. Już wiadomo, że to klub, który powinien wynajmować komercyjnie sąsiednie boisko.
Kosztuje, ale warto było
Samorządowcy przyznają, że utrzymanie orlików kosztuje. Budowane były z pieniędzy państwowych, ale teraz spadły na barki samorządu.
- W naszej gminie są dwie takie placówki - mówi skarbnik gminy Bukowiec w woj. kujawsko-pomorskim Honorata Surma. - Rocznie oba orliki kosztują nas ok. 60 tys. zł. Ale musimy sobie finansowo radzić, bo chętnych do korzystania z boisk jest dużo. Bywa, że są kolejki.
Koszt to nie tylko pensje dla animatorów, ale też czesanie trawy, opłacenie prądu, gazu, wody, utrzymanie pomieszczeń socjalnych.
- Spełniamy rolę społeczną. I to jest ważniejsze niż koszty. Co istotne, nie mamy problemu z próbami zawłaszczania stadionu przez komercyjne kluby, obok mamy inny, z którego zawodnicy klubowi korzystają - wtóruje sekretarz gminy Milanów w woj. lubelskim Daniel Grochowski. Dodaje, że orlik służy nie tylko jako boisko sportowe. Są tam urządzane różne gminne imprezy, turnieje.
Z danych Ministerstwa Sportu wynika, że w latach 2009-2013 przeprowadzono nie tylko 3,6 mln jednostek zajęć sportowych i zabaw dla najmłodszych, ale też ponad 150 tys. zawodów i imprez środowiskowych, takich jak festyny, pikniki.
Te ostatnie pomagają w utrzymaniu orlików. Nie wszystkie gminy skarżą się na wysokie koszty utrzymania stadionów.
- Nie mamy przy obiekcie pomieszczeń socjalnych, bo jest ulokowany przy szkole, w której są szatnie, natryski. Animator ma klucze, użytkownicy boiska mogą korzystać z tych pomieszczeń. Zainteresowanie jest spore, nawet dorosłych, choć kolejek nie ma - mówi wójt gminy Wąsosz na Podlasiu Czesław Ołdakowski. Dodaje, że jedyny koszt to nagrody dla zawodników przy okazji różnych turniejów oraz konserwacja obiektu: - Ale tę wykonujemy raz w roku. Orlik był rzetelnie wybudowany, na dobrym podłożu. Nie wymaga dużych nakładów na remonty i utrzymanie.
Samorządy starają się także stosować oszczędności przy utrzymywaniu stadionów, choć nazywają to raczej racjonalną gospodarką. - Oświetlenie mamy, ale zachęcamy, by korzystać z obiektu przy dziennym świetle - mówi wójt Wąsosza. A inni samorządowcy przyznają, że aby włączyć oświetlenie na boiskach, musi zebrać się większa grupa osób. Dla kilku chętnych lamp się nie uruchamia.
- Boiska orlików zlokalizowane na terenach gminy zwolnione są z podatku od nieruchomości - informuje rzecznik pasowy Urzędu Miasta w Poznaniu Paweł Marciniak.
Dla porównania w 2012 roku poznańskie ośrodki sportu i rekreacji zapłaciły 182 tys. zł z tytułu podatku od nieruchomości za prawie 11 tys. mkw. powierzchni użytkowej.
Zawody ogólnopolskie
Już po raz czwarty w ubiegłym tygodniu odbył się na warszawskim Bemowie turniej o puchar premiera Donalda Tuska. Z każdego województwa przyjechali młodzi mistrzowie tego regionu w piłce nożnej. Zgłosiły się 64 zespoły. Był podział na dwie kategorie wiekowe oraz drużyny dziewcząt i chłopców. Po cichu specjaliści mówią, że dziewczęta grają lepiej niż chłopcy.
Zgodnie z ustawą bez podatku
Samorządy nie pobierają podatku od boisk zbudowanych w ramach rządowego programu - przypomina Krzysztof Sachs, partner podatkowy w E&Y Polska. - Nie służą one prowadzeniu działalności gospodarczej, a tylko wtedy mogłyby być obłożone podatkiem od nieruchomości. Podstawą prawną zwolnienia jest m.in. art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 12 stycznia 1991 r. (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 z późn. zm.), zgodnie z którym wolne od daniny są nieruchomości zajęte na cele oświatowe.
@RY1@i02/2013/201/i02.2013.201.08800100a.803.jpg@RY2@
Zestawienie wykorzystanie orlików w latach 2009-2013 w ramach programu MSiT "Animator - Moje Boisko Orlik 2012"
Współpraca msz
Monika Górecka-Czuryłło
TRZY PYTANIA
Co wpisano w dzienniku, co widzimy na murawie
@RY1@i02/2013/201/i02.2013.201.08800100a.804.jpg@RY2@
Zdzisław Regucki kierownik działu sportowego Szkolnego Związku Sportowego
Skąd wiecie, jak działają orliki?
Mamy swoich przedstawicieli w terenie, wiemy, jak funkcjonują te ośrodki, nawet w najmniejszej gminie. Osoby prowadzące zajęcia w tych ośrodkach, czyli animatorzy, rozliczają się z działalności na podstawie specjalnych dzienników zajęć w gminie i w wojewódzkim oddziale Szkolnego Związku Sportowego. Ale dziennik nie zawsze odpowiada temu, co widzimy na boiskach.
A co widzicie?
Uczciwie powiem, że są orliki, które funkcjonują świetnie. Animator organizuje zajęcia dla różnych grup wiekowych, zajmuje się dzieciakami, urządza zawody. Do takich boisk często ustawiają się nawet kolejki chętnych, by skorzystać z oferty. Na niektórych boiskach są też np. zajęcia dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej, które też cieszą się dużym zainteresowaniem.
Jednak bywa też inaczej. Pan rzuca dzieciakom piłkę i "niech sobie pograją, ja sobie na boku postoję". No może czasem zorganizuje puchar wójta. To nie jest wykorzystanie orlika. Gminy często się tłumaczą, że brakuje im specjalistów do prowadzenia zajęć. Czasem nikt się nie zgłasza, bo wymóg jest taki, że musi to być trener, instruktor, może nawet być od szachów, albo nauczyciel WF po wyższych studiach. Zdarza się też, że gminy nie mają pieniędzy na dopłatę do wynagrodzenia animatora.
Czy pieniędzy na utrzymanie orlików gminom nie brakuje?
Oficjalnie o tym włodarze nie mówią, ale w małych jednostkach samorządu terytorialnego opłacenie kosztów prądu, np. za oświetlenie, wody w budynkach, w których są szatnie i prysznice, konserwacji boisk, to duży wydatek, nawet jeśli jest to tylko kilkadziesiąt tysięcy złotych w skali roku.
Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu