Ile kultury w gminie za jeden procent z budżetu
Różne zajęcia, festyny i koncerty organowe, a także prowadzenie teatru - zaangażowanie samorządów w tego rodzaju działalność zależy nie tylko od finansów, lecz także od inwencji włodarzy oraz lokalnej społeczności
Jak wynika z danych GUS, gminy wydają na kulturę średnio ok. 1 proc. swojego budżetu. W miastach na prawach powiatu jest to statystycznie nieco więcej, bo niespełna 4 proc., a w skali województwa przeciętne wydatki sięgają 8,5 proc. Samorządowcy wykorzystują też rządowe dotacje, które stanowią prawie 5 proc. wszystkich wydatków na kulturę.
W dużych miastach samorządowe pieniądze na kulturę to znaczne kwoty. Rozdzielane są na wiele instytucji. Miasta prowadzą własne teatry, dofinansowują biblioteki, organizują koncerty i imprezy uliczne.
- Ogłaszamy granty dla organizacji pozarządowych, które wyręczają miasto w organizowaniu nie tylko imprez, lecz także zajęć kulturalnych dla dzieci czy osób starszych - mówi Filip Szatanik z biura prasowego miasta Krakowa. Dodaje, że z budżetu na ten rok samorząd wyasygnował na kulturę 230 mln zł.
Warszawa przeznacza na kulturę 392 mln zł. - Zadania są rozproszone, dotyczą nie tylko finansowania pojedynczych imprez, lecz także inwestycji wspólnych, np. z budżetem państwa, jak choćby budowa Muzeum Historii Żydów - wyjaśnia wicedyrektor stołecznego biura kultury Beata Obrębowska. Dodaje, że wydatki na ten cel w stolicy to ok. 3 proc. budżetu. Od trzech lat utrzymują się na podobnym poziomie.
Dużo skromniejsze kwotowo są budżety na kulturę w małych gminach. Pieniądze przeznaczane są przede wszystkim na lokalne domy kultury, które organizują zajęcia dla dzieci, wystawy, zdarza się, że nawet w małych gminach - ogólnopolskie, a niekiedy z udziałem artystów zagranicznych. Powodzeniem cieszą się różne festyny rodzinne organizowane przez sołectwa przy wsparciu gminnych środków.
- Nasz budżet to 76 mln zł, a na kulturę przeznaczamy 1 mln zł - mówi wójt gminy Komorniki Jan Broda. Opowiada, że samorząd ma małe sukcesy. Od pewnego czasu udaje się organizować w kościele koncerty organowe. Okazało się, że mieszkańcy coraz chętniej na nie przychodzą. - To taka edukacja w kierunku wyższej kultury - mówi wójt Broda.
- Gminy to są domy z otwartym oknem na świat - przekonuje prof. Dorota Ilczuk ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Dodaje, że małe jednostki samorządu terytorialnego wcale nie odżegnują się od działalności kulturalnej. Coraz więcej z nich patrzy w budżecie nie tylko na oświatę, która jest kosztowna, lecz także na działania kulturalne.
- Ważne jest to, że coraz więcej małych ośrodków samorządowych otwiera się na działania kulturalne organizowane przez ruchy społeczne, organizacje pozarządowe. Może to nie jest jeszcze taka aktywność, jakiej można by od gmin oczekiwać, ale na pewno jest to krok w kierunku społeczeństwa obywatelskiego. A efekty już są, zwłaszcza w małych samorządach, które potrafią współpracować z lokalnymi, i nie tylko, organizacjami szerzącymi kulturę. Może to też jest misja samorządu - mówi prof. Ilczuk.
80 proc. taką część wydatków na kulturę w skali kraju ponoszą samorządy - wynika z danych Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie
Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu