Janosikowe to przeżytek, Mazowsze nie bierze kredytu
Zarząd województwa nie zapłaci wrześniowej raty do budżetu w pełnej wysokości. Zadecydował o wniesieniu zaliczki w wysokości zaledwie 127 tys. zł, czyli całej dostępnej na rachunku samorządu kwoty
To poniedziałkowa decyzja. Dalsze regulowanie wpłat będzie uzależnione od wpływów z podatków. Jednocześnie zarząd województwa mazowieckiego podjął decyzję o wystąpieniu do Ministerstwa Finansów z wnioskiem o zaniechanie poboru całej pozostałej kwoty janosikowego do końca roku oraz zaniechanie poboru 300 mln zł w przyszłym roku.
Nie pomogła ubiegłotygodniowa decyzja sejmowa, która o 220 mln zł zwiększyła pulę środków dla samorządów. To takiej właśnie kwoty brakuje Mazowszu do spłacenia ostatnich rat subwencji na rzecz uboższych regionów. Według prognoz w regionie będzie o 350 mln zł wpływów mniej, niż zakładało Ministerstwo Finansów. A co miesiąc, niezależnie od wpływów, Mazowsze musi zapłacić na rzecz innych regionów 55 mln zł.
- To jest anachroniczny i chory pomysł - mówi Rafał Szczepański, pełnomocnik inicjatywy ustawodawczej projektu o zmianie w dochodach jednostek samorządu terytorialnego. - Sprawia, że gminy czy powiaty, które mają duże dochody, nie mogą się rozwijać. Mieszkańcy potem pytają, dlaczego nie możemy zbudować drogi. Bo musimy płacić daninę innym gminom.
Jest też gotowy projekt obywatelski. I to od ponad roku. - Zakłada m.in. zmniejszenie janosikowego do 30-35 proc. ponadnormatywnego dochodu miasta gminy czy powiatu - mówi Rafał Szczepański. Przypomina też, że Mazowsze po zapłaceniu tej daniny stanie się najuboższym regionem w kraju. Dlatego zarząd Mazowsza nie zdecydował się na pożyczkę proponowaną przez rząd.
- To tylko doraźne działanie ratunkowe. A co w przyszłym roku? Według wyliczeń powinniśmy zapłacić 649 mln zł, a nie wiadomo, jakie będą wpływy z podatku CIT - mówi marszałek Adam Struzik. I przypomina, że z powodu janosikowego Mazowsze musiało dokonywać oszczędności, np. w dziale kultury, ale też inwestycji infrastrukturalnych.
Zdaniem pomysłodawców projektu obywatelskiego decyzje w sprawie janosikowego są konieczne jeszcze w tym roku. - Z naszych wyliczeń wynika, że potrzeba dodatkowych 200 mln zł na subwencję wyrównawczą z budżetu państwa - szacuje Edward Trojanowski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich.
Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu