Przejrzystość i prosty język zachęcają mieszkańców do partycypacji
Rozmowa z Maliną Gapik, specjalistką od finansowania samorządów
Samorząd, jak sama nazwa wskazuje, to wykonywanie władzy przez samych mieszkańców. Budżet jednostki samorządowej realizują zatem obywatele wybrani w wyborach. Czy w ustroju demokratycznym model partycypacyjny ma sens? Czy nie jest niepotrzebnym mnożeniem procedur i powielaniem priorytetów?
To idealistyczne podejście. Każda władza, także na szczeblu samorządowym, ma tendencję do alienacji. Wybrani w bezpośrednich wyborach lokalnych politycy szybko zamykają się w swoich gabinetach, słuchają swoich doradców i pracowników urzędu, znajomych, rodziny. Tracą w ten sposób możliwość bieżącego monitorowania nastrojów społecznych i analizowania szybko zmieniających się lokalnych priorytetów. Mogą i powinni się komunikować ze społecznością poprzez media i cykliczne spotkania z najaktywniejszymi, działającymi na danym terenie, organizacjami. Najczęściej jednak to nie wystarcza. Z przeprowadzonego jakiś czas temu przez jedną ze śląskich gazet lokalnych badania wynika, że ok. 55 proc. realizowanych tam inwestycji było krytycznie oceniane przez mieszkańców. Nie jest to zatem problem jednej j.s.t. Ma on zasięg dużo szerszy, myślę, że ogólnopolski.
Bez udziału mieszkańców wykonanie części partycypacyjnej budżetu samorządowego nie jest możliwe. Jak zadbać o to, by włączyli się oni do zarządzania gminą w sposób maksymalnie szeroki?
Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się to banalne, spore znaczenie ma język, jakim samorządowcy i urzędnicy komunikują się z mieszkańcami. Podczas akcji informacyjnej warto zadbać na przykład, by dotyczące projektowanej inwestycji wiadomości przekazywane były w miarę przystępnym językiem. Gdy komunikat będzie specjalistyczny, hermetyczny, mieszkańcy nie wezmą udziału w debacie.
Bardzo istotne jest opracowanie procedur, które sprzyjają komunikacji między zaangażowanymi w projekt podmiotami. Zwykle jest ich wiele, mają zróżnicowany poziom wiedzy oraz aspiracji. W takiej sytuacji niezbędne jest podjęcie przez przedstawiciela jednostek samorządowych roli przywódczej. Radni powinni brać udział, występując np. jako moderatorzy, w dyskusjach w dzielnicach czy na osiedlach. Zaproszenia na spotkania powinny być wysyłane do lokalnych mediów, a relacje zamieszczane na stronie internetowej jednostki samorządowej. W konsultacjach społecznych na pewno nie wezmą udziału wszyscy mieszkańcy gminy, powiatu czy województwa. Taka forma to jednak szansa na zapewnienie udziału osób najaktywniejszych, którym leży na sercu dobro lokalnej społeczności.
Jak zadbać o reprezentatywność organizacji biorących udział w konsultacjach społecznych?
Przejrzystość decyzyjna jest podstawowym warunkiem skutecznej realizacji budżetu obywatelskiego. Wymaga on większej pracy niż standardowy. Skład zespołu, który zajmuje się przygotowywaniem budżetu, podział zadań oraz dane kontaktowe do osób pracujących nad nim powinny być dostępne dla wszystkich, tak aby zainteresowani na bieżąco mogli przekazywać sugestie na temat projektu. Dobrze jest też, gdy upubliczniane są spory bądź rozbieżności związane z ustaleniem realizowanych inwestycji.
Zdarzają się jednak nieporozumienia. Co zrobić, żeby ich nie było?
Aby ich uniknąć, udział poszczególnych organizacji powinien być na bieżąco monitorowany. Zdarza się np., że stowarzyszenie, które artykułowało potrzeby obywatelskie na początku prac, w trakcie debaty zaczyna reprezentować interesy tylko wąskiej grupy mieszkańców. Wtedy udział takich osób należy odpowiednio zmodyfikować. Konkretną decyzję o wpływie poszczególnych obywateli czy organizacji powinien podejmować radny lub urzędnik wydelegowany do koordynowania konsultacji społecznych. To od wyczucia, doświadczenia i zaangażowania takiej osoby zależy właściwy dobór uczestników debaty publicznej nad lokalnym budżetem i ich wpływ na decyzje.
Budżet partycypacyjny to dla wielu samorządów nowość. Co zrobić, żeby wszystko się udało?
Realizacja budżetu partycypacyjnego nie jest łatwa. Trzeba się do niej przygotować. Choćby poprzez program pilotażowy, przeznaczenie drobnej części budżetu na partycypację, sondowanie możliwości. Ale warto. Celem działań każdego samorządu powinno być zaspokajanie komunalnych potrzeb lokalnych społeczności. Najpierw trzeba jednak się z nimi zapoznać.
Istotne jest opracowanie procedur, które sprzyjają komunikacji między zaangażowanymi w projekt podmiotami
@RY1@i02/2013/127/i02.2013.127.08800020a.802.jpg@RY2@
Materiały prasowe
Malina Gapik specjalistka od finansowania samorządów
Rozmawiała Aleksandra Kozicka-Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu