Lotna brygada poborców mandatów. Oto straż miejska
Prawie 85 proc. pieniędzy w 2011 r. straż miejska zarobiła, karząc kierowców
Zadania, do jakich powoływane są straże miejskie i gminne, są jasne. Teoretycznie. Wynikają z ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - to m.in. ochrona porządku w miejscach publicznych, kontrola ruchu drogowego, ochrona obiektów komunalnych czy współdziałanie z organizatorami w ochronie porządku podczas imprez publicznych.
Ale na tych polach coraz bardziej wykazują się prywatne firmy ochroniarskie.
Zastępca komendanta straży miejskiej w Katowicach Piotr Piętak relacje strażników z agencjami określa jako "raczej poprawne". Kwestia zlecania zadań przez samorząd ochroniarzom to jego zdaniem kwestia pragmatyki. - Przy dużych imprezach nie jesteśmy w stanie sami ich zabezpieczyć. Za każdym razem staramy się uzgadniać z agencją zakres zadań. Nawet jeśli miasto wynajmuje agencje do ochrony budynków, to w jakiejś mierze nas to odciąża - przyznaje Piętak.
I można zauważyć, że samorządy delegują straż do innych celów. - Warszawa utrzymuje straż, której ponad 60 proc. interwencji to ściąganie mandatów, a nie zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa - stwierdza Paweł Soloch z Instytutu Sobieskiego.
W raporcie o funkcjonowaniu w 2012 r. straży miejskiej Wrocławia możemy wyczytać, że w zakresie "ochrony spokoju i porządku w miejscach publicznych" strażnicy w ramach niemal 30 tys. podjętych interwencji nałożyli niemal 3 tys. mandatów na kwotę ponad 403 tys. zł. Ale w ramach wykroczeń ujawnionych przez fotoradar mandatów było już 18,5 tys. na 2,9 mln zł.
Obraz tego, czym naprawdę zajmuje się straż miejska, pokazuje sprawozdanie resortu spraw wewnętrznych z lipca 2012 r. Wynika z niego, że w 2011 r. strażnicy podjęli ponad 2,9 mln interwencji, w ramach których nałożono ponad 1,4 mln mandatów na kwotę ponad 168 mln zł. Najczęstszymi wykroczeniami były te przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji, zaś nałożone za nie mandaty opiewały na kwotę niemal 142 mln zł.
Strażnicy zapewniają, że to ludzie proszą ich o pomoc właśnie w sprawie naruszeń przepisów ruchu drogowego. W Warszawie tylko w I półroczu 2012 r. stanowiło to 40 proc. zgłoszeń (ok. 52 tys.).
Niemniej już w marcu 2011 r. NIK negatywnie oceniła koncentrację działań straży na ujawnianiu wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. "Zjawisko to wystąpiło szczególnie w straży w Warszawie, gdzie nastąpił wzrost liczby ujawnionych wykroczeń w komunikacji przy jednoczesnym zmniejszeniu w tym okresie liczby pozostałych ujawnionych wykroczeń o 53,7 proc. (z 288 462 do 133 570)" - czytamy w raporcie NIK.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu