Pokonajmy barierę nieufności
Rozmowa z prof. Jerzym Regulskim, prezesem Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej
Czy spotkania samorządowców z przedstawicielami świata biznesu są obu stronom jeszcze potrzebne po ponad 20 latach od rozpoczęcia transformacji ustrojowej? Czemu mają służyć?
Uważam, że w dalszym ciągu są potrzebne. Obie strony bowiem, bardziej niż jeszcze kilka lat wcześniej, wiedzą, o czym trzeba rozmawiać. Zidentyfikowali swoje problemy, lepiej znają partnerów i prawo i teraz pole do merytorycznej dyskusji jest bardzo szerokie. Poza tym konieczna jest dyskusja o tym, co robić dalej, jakie dalsze zmiany są potrzebne we współpracy samorządów lokalnych i przedsiębiorców.
Czy polskie samorządy są gotowe na współpracę z biznesem i chętnie ją podejmują?
Po pierwsze, zwróćmy uwagę, że samorządy są wielkim zleceniodawcą dla biznesu. Władze lokalne dysponują ogromnymi środkami publicznymi, które w dużej części trafiają do przedsiębiorców - jako dostawców dóbr i usług na potrzeby gminy czy powiatu. Stąd towarzyszące świdnickiemu kongresowi wystawy maszyn budowlanych itp. Po drugie, rolą samorządów jest stwarzanie przedsiębiorcom takich warunków, by w gminie inwestowali swoje pieniądze, tworzyli nowe miejsca pracy itp., ponieważ w efekcie to oni zapełniają kasy samorządowe i przyczyniają się do rozwoju społeczności lokalnych i regionów.
Jaką rolę w tej współpracy samorządu z biznesem powinny odgrywać władze lokalne?
Samorządy, czy to miejskie czy gminne, są po to, by zaspokajać potrzeby lokalnych społeczności. Ich rolą jest działać tak, by w gminie powstawały nowe miejsca pracy, ludzie mogli zarabiać i byli zadowoleni.
Samorząd musi zatem stwarzać maksymalnie korzystne warunki do działania biznesu, szczególnie tego o średniej i małej skali, który sam nie zawsze ma odpowiednie środki, by zabezpieczyć sobie właściwą infrastrukturę dla działalności produkcyjnej czy usługowej. Chodzi o drogi, oczyszczalnie ścieków czy sieci elektroenergetyczne. Ale chodzi też o ludzi, właściwie wykształconych i przygotowanych do pracy.
Czy obecnie obowiązujące przepisy o partnerstwie publiczno-prywatnym sprzyjają współpracy samorządów i biznesu?
Przede wszystkim przepisy te muszą być bardzo przejrzyste. Poza tym nie może być tak, co niestety ma miejsce, że każde przedsięwzięcie między władzą lokalną a biznesem budzi nieufność i podejrzenie o nieczystą grę. To zniechęca obie strony do współpracy. Stąd potrzeba budowania wzajemnego zaufania, pokonywanie nieufności. Takie wydarzenia jak świdnicki kongres mają m.in. temu służyć.
Jakie, poza biznesowymi, mogą być pola wspólnego działania?
Oczywiście świat biznesu działa po to, by zarabiać pieniądze. Ale jeśli przy okazji będzie wspierał lokalne kluby sportowe czy organizacje pozarządowe, to bardzo dobrze.
W jaki sposób można ożywić współpracę samorządów i biznesu i nadać jej większy rozmach?
Przede wszystkim trzeba dać ludziom swobodę działania i wyboru. Na przykładzie Świdnicy widać, że jeśli lokalne władze w odpowiedni sposób z istniejących możliwości korzystają, to i gmina ma się dobrze, rozkwita. A tam, gdzie władza jest bierna, aktywność biznesu jest słaba, a gmina zamiast rozkwitać więdnie.
Poza tym pamiętajmy, że form współpracy obu stron jest bardzo dużo, dajmy tylko swobodę a ludzie sami wymyślą takie, które są im najbardziej potrzebne.
@RY1@i02/2013/111/i02.2013.111.05000020e.803.jpg@RY2@
prof. Jerzy Regulski, prezes Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej
Samorządy są po to, by zaspokajać potrzeby lokalnych społeczności. Ich rolą jest działać tak, by w gminie powstawały nowe miejsca pracy, ludzie mogli zarabiać i byli zadowoleni
Rozmawiał Dariusz Styczek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu