Gratulacje, wymiana doświadczeń, nowe wyzwania i marzenia
Jak powinna wyglądać nowoczesna gmina, w jaki sposób pozyskiwać inwestorów? Jakie problemy musi rozwiązywać na co dzień? Liderzy samorządu z całego kraju wybrani w konkursie Perły Samorządu 2012 zorganizowanym przez Dziennik Gazetę Prawną zebrali się na wielkiej gali w Warszawie nie tylko po to, by odebrać nagrody i wyróżnienia
Przyjechałem, bo to nie tylko nobilitacja dla mojego Aleksandrowa Łódzkiego, ale też okazja do spotkania z innymi samorządowcami, wymiana doświadczeń, a przy okazji zapoznanie się z różnymi nowinkami prawnymi czy gospodarczymi - mówił burmistrz Aleksandrowa Łódzkiego Jacek Lipiński, który zdobył laury w dwóch kategoriach: dla włodarza miasta do 100 tys. mieszkańców oraz dla samorządu.
Na spotkanie przybyło ok. 150 osób. Byli przedstawiciele wielkich miast np. Gdańska czy Poznania. Byli burmistrzowie mniejszych ośrodków, zarówno z samej czołówki, jak np. burmistrz Rabki-Zdrój Ewa Przybyło, ale też wiceburmistrz Kozienic Igor Czerwiński. Pokazali się też wójtowie, którzy reprezentowali swoje często maleńkie ojczyzny, jak np. wójt gminy Czarnocin Leon Fortak. Wszyscy samorządowcy przyznawali, że takie spotkania są potrzebne.
- A i miejsce eleganckie, z klasą, i w kuluarach można w zaciszu porozmawiać o lokalnych, indywidualnych problemach - chwalił prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak.
Gala rankingu Perły Samorządu zaczęła się dla wyróżnionych prezydentów, burmistrzów i wójtów naukowo.
Perły słuchały
Zaplanowano trzy duże panele tematyczne przygotowane przez specjalistów, naukowców, menedżerów zajmujących się finansami, wspomaganiem samorządów, ochroną środowiska. Spektrum prelegentów było szerokie - mówili o możliwości zadłużania się samorządów, ale też o problemach szpitali, segregacji śmieci czy cyfryzacji gmin.
Nasze Perły słuchały, między sobą poglądy wymieniały.
- Tematykę teoretycznie znamy, ale panele miały ciekawy wydźwięk, praktyczny - przyznawali zarówno doświadczeni włodarze miast, jak i przedstawiciele małych, wiejskich gmin.
Jak prowadzić gospodarkę finansową w gminie? Na taką odpowiedź oczekiwał każdy z samorządowców. I choć każdy miał własną koncepcję rozwoju swojej małej lub trochę większej ojczyzny, przyznawał, że prostych rozwiązań nie ma. Może dlatego tak uważnie słuchano proponowanych przez specjalistów pomysłów. Dotyczyły one np. możliwości restrukturyzacji zadłużenia samorządu i możliwości pozyskiwania, nawet przez małą gminę, kapitału. - A może przez Giełdę Papierów Wartościowych - zachęcał przedstawiciel GPW Piotr Borowski.
Obciążenie finansowe gmin to ostatnio także szpitale. Czy je prywatyzować? Jak nimi zarządzać, jak radzić sobie z ich finansowaniem. Na te pytania próbowali odpowiadać menedżerowie, którzy zachęcali do wzięcia pod finansową i merytoryczną opiekę grupę szpitali w małych gminach czy miastach. Prywatyzować czy nie? A może oddać w leasing? - zastanawiali się już w kuluarach samorządowcy. I choć menedżerowie wskazywali, że jak np. w Żywcu jest możliwość pozyskania partnera zagranicznego, który właściwie wybuduje szpital od podstaw, to samorządy, zwłaszcza mniejsze, były ostrożne w ocenach.
- Łatwo się mówi o wielkich inwestycjach i śmiałych decyzjach. A ja mam do dyspozycji w budżecie niespełna 20 mln rocznie. I z tego muszę wygospodarować na wszystko, choćby szkoły, które pochłaniają większość budżetu - mówił wójt Czarnocina Leon Fortak.
Nowoczesność i ekologia
Ale finanse finansami... Dużym zainteresowaniem samorządowców podczas merytorycznego panelu cieszyła się druga część zatytułowana Nowoczesna Gmina. Prelegenci mówili, i jak przyznawali nasi goście, krótko i przystępnie, o sposobach rozwiązywania problemów komunikacyjnych w gminie, o dostępie do internetu, o możliwościach związanych z pozyskiwaniem alternatywnych źródeł energii - a co m.in. mówili, piszemy w numerze.
- Może rzeczywiście warto pomyśleć o energii wiatrowej - można było w przerwie usłyszeć w kuluarach.
W trzeciej, ostatniej panelowej części, prelegenci przypomnieli o nowej ustawie śmieciowej. Wskazali na jej słabe, ale i ekologicznie dobre strony.
- Pomysł dobry i podobno konieczny do realizacji. Ale jak przekonać mieszkańców, że muszą mieć kilka worków, a najlepiej kontener z szufladkami czy pojemnikami. Może w dużym domu to zda egzamin, ale w jakimś blokowym "M"? To nie takie proste - mówi burmistrz jednego z miast. Ale przyznaje, że będzie przekonywał mieszkańców.
Wielu gminnych liderów przyznawało, że proponowane przez wykładowców tematy, choć na ogół hasłowo znane, ale jednak wnosiły powiew świeżości.
- Tylko za mało było dyskusji z sali - żalił się wójt gminy Komorniki Jan Broda. Przyznawał, że np. ma gminną spółkę od wszystkiego, czyli wody, ścieków, śmieci. - Chętnie wymieniłbym doświadczenia w sprawie takiej formy zarządzania lokalną gospodarką albo zapytałbym specjalistów z sali. Podobnie chętnie poradziłbym się w sprawie obligacji. Czy organizować je przez giełdę, co jest długotrwałą procedurą biurokratyczną, czy lepiej z bankiem, który załatwi mi sprawę w dwa dni - tłumaczył wójt.
Jeden z paneli poświęcony był odnawialnym źródłom energii. - Temat ciekawy i można mu się przyjrzeć - komentował Igor Czerwiński, wiceburmistrz Kozienic. Ale dodawał żartobliwie, że jego gmina ma dużo węgla i na jego bazie organizuje dostęp do energii nie tylko dla swoich mieszkańców, ale też innych rejonów - na terenie gminy znajduje się bowiem wielka elektrownia Kozienice.
Panele dyskusyjne były krótkie. - To dobrze, bo dostawaliśmy wiedzę w pigułce i dodatkowo namiary, gdzie szukać dalszych informacji - mówiła burmistrz Rabki-Zdroju Ewa Przybyło. I dodawała, że dla włodarzy gmin taka forma poszerzania wiedzy i doświadczeń jest bardzo wygodna. - My paradoksalnie mamy czas ograniczony, bo musimy go dzielić na administrowanie gminą, ale także na reprezentowanie jej na zewnątrz, uczestnictwo w międzygminnych spotkaniach w podejmowaniu decyzji na szerszym niż gmina forum - tłumaczyła burmistrz.
Współpraca przynosi efekty
Prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, którzy przyjechali na galę, to zazwyczaj doświadczeni samorządowcy. Wielu z nich działa w strukturach miast i gmin od lat 90., niektórzy nawet wcześniej. Część z nich miała przygodę z sejmikiem wojewódzkim albo nawet z Sejmem. Ale większość z nich hołubi swoje małe ojczyzny. I niemal jednym głosem deklarują, że nie uprawiają polityki. Zazwyczaj pochodzą z lokalnych komitetów wyborczych.
- Bo nas mieszkańcy oceniają po tym, co robimy dla nich na miejscu. Jak funkcjonuje i jak jest dostępny urząd. Jakie są drogi, szkoła, przedszkola - mówi Leon Fortak.
Zdaniem Marii Batyckiej-Wąsik, wójta podwarszawskiej gminy Lesznowola, wyróżnienie kierowanego przez nią urzędu jako gminy wiejskiej (trzecie miejsce) to efekt dobrych rozwiązań dla społeczności lokalnej. To wreszcie skuteczność gminy w pozyskiwaniu środków unijnych i budowanie społeczeństwa obywatelskiego. - Realizujemy programy edukacyjne, niemal od przedszkola do Opola - mówi Maria Batycka-Wąsik, parafrazując tytuł jednego z programów telewizyjnych. To w takich placówkach gmina propaguje ekologię i szacunek dla natury.
Lesznowola zawdzięcza swój sukces także byciu przyjaznym urzędem, w którym pracują kompetentni pracownicy. - Jesteśmy jedyną gminą wiejską w Polsce, która ma przewijak dla niemowląt - chwali się wójt gminy Lesznowola Maria Batycka-Wąsik. Jak podkreśla, zespół pracowników w większości stanowią kobiety (90 proc. pracowników urzędu gminy), przy wyborze do pracy nie stosowano kryterium płci. - Kobiety mają wizję działania, jesteśmy konsekwentne i potrafimy budować dobre relacje dla osiągnięcia zakładanych celów. Poza tym kobiety łagodzą obyczaje - wyjaśnia z przekonaniem Maria Batycka-Wasik.
Także sekretarz gminy Zator Bogusława Smreczyńska uważa, że wyróżnienie jej gminy to przejaw docenienia zaangażowania i pracy urzędu. Z dumą podkreśla fakt otrzymania przez urząd gminy certyfikatu jakości ISO i wysiłki pracowników nad pobudzeniem aktywności mieszkańców. - Burmistrzowi bardzo zależy na rozwoju gminy - zapewnia Bogusława Smreczyńska. Według niej, wyróżnienie gminy Zator, to zasługa tych urzędników gminy, których trudna, codzienna praca przynosi efekty. Jednym tchem wymienia takie osiągnięcia Zatoru jak stworzenie regionalnego ośrodka kultury czy założenie strefy rozwoju gospodarczego dla przedsiębiorców, którzy w niej mogą działać.
Wyróżnienie dla Ełku odebrał Tomasz Andrukiewicz, prezydent miasta. - To efekt ciężkiej, mozolnej pracy, do której motywują nas mieszkańcy. Nagrody nie traktuję osobiście, bo uważam, że jest to nagroda dla mieszkańców - powiedział nam zaraz po odebraniu pamiątkowego dyplomu. Bardzo szybko okazało się jednak, że wracać do Ełku będzie z nagrodą, którą będzie jednak musiał traktować bardzo osobiście. Został bowiem wyróżniony jako jeden z najlepszych włodarzy.
Wyróżnienie w rankingu Perły Samorządu otrzymały również Kozienice. - To nie jest nasze pierwsze wyróżnienie, ale mamy nadzieję, że nie ostatnie. Z każdego się cieszymy - podkreśla z kolei Igor Czerwiński, zastępca burmistrza Kozienic. Jak zapewnia, to, że gmina tak dobrze sobie radzi, to zasługa burmistrza, który ma duże doświadczenie i wiedzę, bo na stanowisku jest już czwartą kadencję.
Ewa Przybyło, burmistrz Rabki-Zdrój nie kryje, że bycie burmistrzem - kobietą wśród górali nie jest łatwe. - Tak jak w domu, tak i w polityce najważniejsze decyzje podejmują mężczyźni, a tak naprawdę to my kobiety musimy wykonywać tę najtrudniejszą pracę - podkreśla Ewa Przybyło.
Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna, który uplasował się na trzecim miejscu wśród największych miast, chwalił swoich urzędników i skromnie tłumaczył, że to dzięki nim udało się wejść do ścisłej czołówki. Nie krył jednak zadowolenia chwilę później, gdy okazało się, że równie wysoko znalazł się wśród najlepszych włodarzy.
@RY1@i02/2013/016/i02.2013.016.08800080k.803.jpg@RY2@
Laureaci rankingu Perły Samorządu
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2013/016/i02.2013.016.08800080k.804.jpg@RY2@
Prof. Adam K. Prokopowicz, przewodniczący Rady Fundacji Centrum Analiz Transportowych i Infrastrukturalnych
Nowe zasady finansowania projektów inwestycyjnych przez Unię Europejską w latach 2014-2020 będą bardziej restrykcyjne. Projekty inwestycyjne trzeba będzie dokładniej definiować od strony technicznej, ekonomicznej, środowiskowej i skonsultować społecznie. Także precyzyjnie określać efekty podejmowanych przedsięwzięć. Będą one przedmiotem częstego audytu. Przy braku założonych rezultatów dofinansowanie europejskie będzie mogło zostać wstrzymane. Inwestycje muszą odpowiadać też założeniom regionalnych i lokalnych planów rozwoju. Ponieważ środki europejskie nie wystarczą na pełne sfinansowanie potrzeb, konieczne będzie pozyskanie krajowych środków publicznych lub prywatnych. Dlatego w większym stopniu niż poprzednio zakłada się wykorzystanie w projektach współfinansowanych przez UE skomplikowanych instrumentów inżynierii finansowych. Samorządy będą musiały też częściej sięgać po profesjonalne doradztwo. Wybór najlepszego doradcy jest trudny. Przestrzegam przed wyborem konsultantów tylko w oparciu o kryterium najniższej ceny, bo to często się nie opłaca. Ponadto czasami mniejsze firmy są bardziej wyspecjalizowane i efektywne. Można rozważyć zatrudnienie niezależnych ekspertów do pomocy w prawidłowym ustawieniu programów doradczych. To mało kosztuje, a przynosi dużo korzyści. Nasza fundacja i inne organizacje pozarządowe posiadają zespoły ekspertów, którzy mogą być wykorzystani do takich zadań. Profesjonalizm jest jedyną metodą na ograniczanie dostępności przyznanych Polsce środków, z czym należy się liczyć. Ponadto promowana będzie innowacyjność przedsięwzięć. Zwiększone zostaną wydatki na gospodarkę niskoemisyjną. Spadnie procentowo alokacja na transport i infrastrukturę. Konieczne będzie zatem sięgnięcie do innowacyjnych inicjatyw transportowych. Centrum Innowacji Transportowych będzie wspierać samorządy w takich działaniach. Ważnym narzędziem do wykorzystania funduszy europejskich staną się kontrakty terytorialne i zintegrowane inwestycje terytorialne (ZIT). Samorządy muszą aktywnie uczestniczyć w ostatecznym negocjowaniu tych mechanizmów.
Monika Górecka-Czuryłło
Grażyna Leśniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu