Poślizg wyklucza kontrolę
Gdy w trzecim tygodniu maja na stronach Kancelarii Sejmu nie można było znaleźć oświadczenia majątkowego premiera i posła Donalda Tuska, w mediach podniosła się wrzawa, że publikacja dokumentu jest opóźniana specjalnie, by przed wyborami do europarlamentu obywatele nie mogli się zapoznać ze stanem posiadania lidera rządzącej partii. Larum było ogromne, a przecież od złożenia oświadczenia przez premiera nie minął wtedy nawet miesiąc. Zastanawia więc, jak politycy skomentowaliby to, co z oświadczeniami majątkowymi dzieje się w samorządach. Zapewne zabrakłoby im słów.
Praktyka pokazuje, że normą w gminach jest wielomiesięczne opóźnianie publikacji oświadczeń w internecie. Rekordziści zwlekają prawie rok. Dopiero po takim czasie mieszkańcy mogą się dowiedzieć, jak kształtuje się stan posiadania radnych czy wójtów. Problem w tym, że po takim czasie dane z oświadczeń tracą na aktualności. Jaką wartość ma dokument złożony w kwietniu, a upubliczniony dopiero w lutym czy marcu następnego roku? Z punktu widzenia kontroli społecznej - żadną. A przecież umieszczanie oświadczeń w biuletynach informacji publicznej miało służyć właśnie możliwości jej sprawowania. Mieszkaniec może bowiem wtedy ocenić, czy w zależności od stanu posiadania włodarz jest podatny na korupcję, a także dostrzec, czy w jego majątku nie nastąpiły jakieś nienaturalne przetasowania, co sugerowałoby nieprawidłowości. Kontrola społeczna może wzmacniać mechanizmy badania oświadczeń przez uprawnione organy państwa. W wielu gminach nie jest to jednak możliwe właśnie ze względu na to, że oświadczenia są publikowane z dużymi poślizgiem.
Problem udałoby się wyeliminować, wprowadzając do porządku prawnego niewielką zmianę polegającą na określeniu terminu, w jakim oświadczenia muszą znaleźć się w BIP. Niestety, w opublikowanym niedawno projekcie ustawy o oświadczeniach o stanie majątkowym osób pełniących funkcje publiczne taka propozycja się nie znalazła. Z jednej więc strony chcemy kompleksowo porządkować kwestię oświadczeń, z drugiej boimy się prostych zmian, które poprawiłyby komfort relacji obywateli z władzami.
@RY1@i02/2014/146/i02.2014.146.183000500.802.jpg@RY2@
Piotr Pieńkosz dziennikarz Gazety Prawnej
Piotr Pieńkosz
dziennikarz Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu