Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Janosikowe potrzebne. Pytanie, jak dzielić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Subwencje wyrównujące poziom życia w poszczególnych regionach są we wszystkich państwach UE. U nas po wyroku Trybunału Konstytucyjnego system musi się zmienić. O tym, w jakim kierunku, debatowali w poniedziałek eksperci.

Naukowcy podczas seminarium o janosikowym, które odbyło się 12 maja na Uniwersytecie Warszawskim, przedstawili kilka pomysłów, jak problem rozwiązać systemowo. Padały m.in. propozycje większego finansowania pionowego, czyli z budżetu państwa.

- Warto się zastanowić, jak obecny system wyrównywania szans regionów wpływa na motywację samorządów - mówi prof. Krzysztof Opolski z wydziału nauk ekonomicznych UW. - Może zamiast dotacji powinny być długookresowe, nieoprocentowane pożyczki, które zachęcą do przeznaczania pieniędzy na zadania najbardziej potrzebne biedniejszym regionom. Ważna byłaby też świadomość konieczności zwrotu środków. Teraz bogate regiony dają pieniądze, nie wiedząc praktycznie komu ani na co.

Naukowcy zachęcali też do korzystania ze sprawdzonych rozwiązań w zakresie wyrównywania różnic regionalnych w innych krajach europejskich. System subwencji jest tam zróżnicowany. Różny jest też sposób naliczania janosikowego. W Niemczech np. obliczany jest według dochodów comiesięcznych, a w Szwajcarii - na podstawie średnich dochodów z kilku lat.

- Jednego wzorca nie ma. Jednak ogólna idea tych rozwiązań sprowadza się do zasady, by regiony żyły same i pozwalały żyć innym. A tymczasem nasze obecne rozwiązania tej zasadzie nie odpowiadają. Mazowsze, płacąc ogromne haracze, rozwijać się już prawie nie może - mówił prof. Alojzy Nowak, prorektor ds. badań naukowych i współpracy na UW.

- Kontrowersje w tej sprawie pojawiały się w większości krajów europejskich - mówi prof. Paweł Świaniewicz z wydziału geografii UW. - A pamiętać trzeba, że problemu nie da się rozwiązać wyłącznie na gruncie rozważań eksperckich, matematycznych rozwiązań. Jego istotą jest bowiem pojęcie solidarności, czyli wymiar etyczny.

- Nie jesteśmy przeciwko subwencjom wyrównawczym, co już powtarzam niemal jak mantrę - mówił marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. - Jednak system jego naliczania, zwłaszcza po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, musi się zmienić. I to nie kosmetycznie, a systemowo. Ustawodawcy mają na to czas praktycznie do jesieni, bo wtedy planowane są budżety regionów na następny rok.

Marszałek przypomniał też, że istotne jest powiązanie koncepcji krajowych rozwiązań z system spójności Unii Europejskiej. Mazowsze, jak wynika z symulacji, otrzyma w najbliższych latach 2,5 raza mniej środków na głowę mieszkańca niż pozostałe 15 województw.

Monika Górecka-Czuryłło

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.