Silne Centrum czy silniejszy wianuszek
Minął rok od reformy ustroju Warszawy. Koncepcja zmian była kontrowersyjna. Poprzednio mieliśmy ustrój zwany "Siedmiogrodem". Autonomiczną władzę w siedmiu dzielnicach-gminach. Teraz jest wielka gmina Centrum, dzieląca się na dzielnice, na czele których stoją dyrektorzy. Są też gminy tzw. wianuszka. Nie będę wszystkich wymieniać. To np. Targówek, Ursynów, Wawer, Ursus, Włochy.
Gmina Centrum miała być motorem rozwojowym miasta. Niestety wielka gmina nie spełnia tego zadania. Tak naprawdę miastu ta reforma nie pomogła. Ze stolicy nie udało się stworzyć metropolii. Natomiast plusem reformy jest rozwój gmin "wianuszkowych". Na własnym podwórku, nawet bez zewnętrznej pomocy, udało się tam zrobić dużo. Zaniedbane dotychczas obszary zaczynają kwitnąć. Czyżby mniejsze było lepsze?
@RY1@i02/2015/053/i02.2015.053.05000010f.802.jpg@RY2@
(MGC)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu