Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsze wolne wybory

27 czerwca 2018

Mamy własny samorząd terytorialny

Zbliżają się pierwsze wolne wybory w powojennej Polsce. Do lokalnego samorządu - czytaliśmy jeszcze przed paroma dniami w odezwie Gońca Terespolskiego. Podobne odezwy były w innych lokalnych gazetach, na plakatach, ulotkach drukowanych na powielaczach. To rzeczywiście była niepowtarzalna okazja wyłonienia prawdziwie naszych władz miast i gmin, które będą reprezentować interesy lokalnej społeczności.

Dziś jesteśmy po tych wyborach. Naród się sprawdził, mimo wielu lat zniewolenia, choć frekwencja nie była tak wysoka, jak w wyborach do Sejmu, wyniosła 42 proc. Największe poparcie otrzymały Komitety Obywatelskie "Solidarność" - ok. 53,1 proc. głosów andatów ubiegało się 147 389 kandydatów, wybrano spośród nich 51 987 radnych do rad gmin (nie wszystkie mandaty zostały obsadzone).

W kampanii wyborczej uczestniczyło ok. 2 tys. partii i ugrupowań politycznych oraz organizacji. o swoje miasto, gminę, wioskę. Chcemy mieć ludzi, którzy pomogą w rozwoju naszego regionu, czy małego, czy też dużego. Choć przyznać trzeba, że nie wszyscy mieszkańcy byli przekonani do powrotu samorządów w nowej odsłonie. - Przecież są rady narodowe, t zmienią - to najczęściej używany argument osób, które nie zdecydowały się na pójście do samorządowych wyborów.

Jednak obrazki z Polski są budujące. W Terespolu burmistrzem został trzydziestolatek, Krzysztof Iwaniuk. Jest z zawodu elektronikiem. Na pytanie, co chce zrobić w Terespolu, deklaruje, że swój plan widzi w spodarczym. Dodaje, że przede wszystkim chce podnieść sprawność urzędu, szybkość i kulturę załatwiania spraw. Nie ukrywa jednak, że miejska kasa jest pusta.

A to inny obrazek z nowych wyborów, z północnego krańca Polski. W Komitecie Obywatelskim w Ełku już od kwietnia 1989 r. było Biuro Wyborcze. Od początku kierował nim lekarz, dr Henryk Grabowski. Był problem z zainstalowaniem telefonu, ale udało się go pokonać. W lokalnej prasie przed samorządowymi wyborami pojawiały się artykuły krytykujące obecnych dniem głosowania przygotowano teksty informacyjne dla mieszkańców. Zaprezentowano program, choćby budowy szpitala, szkół na nowych osiedlach. Samorządowcy-solidarnościowcy wygrali. Teraz czeka ich praca.

Spojrzyjmy jeszcze w kierunku zachodniej Polski. Do Rady mitet Obywatelski "Solidarność", a jednego Konfederacja Polski Niepodległej. W skład Rady weszło 7 pań i 58 panów. Średnia wieku wynosi nieco ponad 43 lata. Zdecydowana większość samorządowców, bo 55, ma wykształcenie wyższe, w tym 23 - uniwersyteckie, 19 - politechniczne, 6 - rolnicze, 3 - ekonomiczne, 3 - medyczne, jeden jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego. Pytani przez nas mieszkańcy przyznawali, że kierowali się nie tylko przynarności", lecz także przygotowaniem merytorycznym do obywatelskiej odbudowy miasta. To takie pragmatyczne podejście poznaniaków.

Budujące jest też to, że do pierwszych wolnych wyborów samorządowych zmobilizowali się mieszkańcy małych gmin. Przykładem chociażby Lubraniec, gdzie do pójścia do wyborów zachęcał sam ks. dziekaarność". A dotychczasowy naczelnik, którego część radnych rekomendowała na stanowisko burmistrza, nie zgodził się na kandydowanie.

@RY1@i02/2015/048/i02.2015.048.05000020h.802.jpg@RY2@

TEODOR WALCZAK/PAP

(mgc)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.