Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Mechanizm ciekawy, ale niesprawdzony

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

@RY1@i02/2016/160/i02.2016.160.18300170l.801.jpg@RY2@

Piotr Krasuski dyrektor departamentu Europejskiego Funduszu Społecznego w Ministerstwie Rozwoju

Dlaczego Ministerstwo Rozwoju zdecydowało się na testowanie obligacji społecznych?

Jest to instrument, w którym instytucja publiczna odpowiedzialna za rozwiązanie danego problemu społecznego szuka inwestora również zainteresowanego jego minimalizowaniem i zapewnieniem prefinansowania. Umawiają się na osiągnięcie określonego efektu, który ma być zrealizowany w określonym czasie przez usługodawcę. Tym ostatnim aktorem jest najczęściej organizacja pozarządowa lub podmiot prywatny. Jeśli efekt zostanie osiągnięty, instytucja zwraca wkład finansowy inwestorowi wraz z odsetkami (bonusem, zyskiem). Jest to mechanizm, który ma wiele zalet, ale jednocześnie zupełnie niesprawdzony w polskich warunkach. Pierwsze testy obligacji społecznych trwają właśnie w innych państwach. Jak wskazuje analiza, każdy kraj ma nieco inny model uwarunkowany swoją specyfiką prawną i kulturową. Jesteśmy w odpowiednim momencie, by zweryfikować ten mechanizm w polskich warunkach. Tym bardziej że w Programie Wiedza Edukacja Rozwój mamy środki na projekty innowacyjne społecznie.

Czy po tę formę finansowania sięgną polskie samorządy?

Istnieje dużo korzyści z zastosowania obligacji społecznych, wspominają o nich eksperci OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). W przypadku samorządów są to przykładowo oszczędności w wydatkach na określone cele społeczne dzięki bardziej efektywnej realizacji usług społecznych, możliwość znalezienia nowatorskich rozwiązań dla skomplikowanych problemów i zainwestowania w programy prewencyjne. Omawiany mechanizm zapewnia też bezpieczeństwo finansowe wykonawcom usługi i przenosi na inwestora ryzyko związane z niepowodzeniem. Nie widzimy obligacji społecznych jako powszechnego instrumentu, który zastąpi w przyszłości wszystkie dotychczasowe sposoby finansowania usług społecznych i będzie stosowany na szeroką skalę.

Jaki model pana zdaniem sprawdzi się najlepiej w polskich warunkach?

Na to pytanie będziemy szukać odpowiedzi przez ocenę modeli wypracowanych w jednym z konkursów. Chcemy zdać się na wiedzę i pomysły podmiotów, które być może analizowały już takie rozwiązania wcześniej i mają wizję, jak obligacje społeczne mogłyby zafunkcjonować w Polsce. Konkurs postrzegamy jako próbę zweryfikowania, czy mogą one mieć zastosowanie na polskim gruncie prawnym, ale też kulturowym.

Jakie problemy dzięki tej metodzie finansowania będą mogły rozwiązać polskie samorządy?

Mechanizm nie będzie miał zastosowania do wszystkich problemów społecznych. Do tej pory był wykorzystywany głównie w działaniach o charakterze prewencyjnym w projektach na rynku pracy, edukacyjnych, z zakresu integracji społecznej, zdrowia, rodzicielstwa czy więziennictwa. Przykładowo dotyczył ograniczania bezrobocia wśród różnych grup społecznych, aktywizacji byłych więźniów czy liczby osób bezdomnych, przeciwdziałania trafianiu dzieci do domów dziecka oraz zwiększenia umiejętności szkolnych i zapobiegania wypadaniu uczniów z systemu szkolnego. W konkursie poszukujemy pomysłów na wykorzystanie obligacji społecznych do rozwiązywania problemów w obszarach wsparcia, którymi zajmuje się Europejskich Fundusz Społeczny, a więc m.in.: rynku pracy, włączenia społecznego, edukacji czy zdrowia.

Czy samorządy są wśród adresatów konkursów?

Jak najbardziej. Zachęcamy gminy oraz inne instytucje szczebla lokalnego i regionalnego do wzięcia udziału w konkursie w ramach jednej z dwóch proponowanych ścieżek. Dla samorządów, które mają gotowy pomysł, jak wdrażać obligacje społeczne w Polsce i dysponują odpowiednim potencjałem, aby następnie pilotażowo wdrożyć swoją koncepcję, proponujemy osobną ścieżkę. Głównym zadaniem projektodawców będzie opracowanie gotowego do testowania modelu wdrażania obligacji oraz zawiązanie partnerstwa, które przetestuje ten model. Wnioskodawców w tej ścieżce ograniczamy więc do instytucji publicznych, które podejmą się pełnienia funkcji przyszłego zarządcy obligacji, oraz do organizacji świadczących określone usługi społeczne lub pośredników (zarówno podmiotów prywatnych, jak i publicznych). Jeżeli na złożenie wniosku zdecydują się przyszli usługodawcy lub pośrednicy - konieczne będzie zawiązanie partnerstwa z podmiotem publicznym odpowiedzialnym za rozwiązanie problemu.

W kolejnej ścieżce konkursowej poszukujemy podmiotów, które podejmą się odgrywania roli akceleratora obligacji społecznych. Zasadniczym zadaniem takich pomocników będzie zbudowanie koalicji na rzecz obligacji społecznych, wprowadzenie tego tematu do szerszej debaty publicznej oraz faktyczne wsparcie dla zainteresowanych instytucji w opracowaniu i wdrażaniu tego instrumentu. W ścieżce tej nie wprowadzamy zamkniętej listy potencjalnych wnioskodawców. Niemniej, choć nie ma takiego formalnego wymogu, zakładamy, że wnioskować będą raczej konsorcja podmiotów, a nie pojedyncze instytucje.

Jednocześnie w obydwu ścieżkach poszukujemy zespołu specjalistów doświadczonych w różnych dziedzinach społecznych oraz finansach, w tym finansach publicznych, którzy będą pracowali nad stworzeniem, a następnie wdrażaniem dobrych praktyk.

Czy dopuszczalne jest, by inwestor uzyskał zwrot części wyłożonej kwoty w sytuacji, kiedy nie będzie efektu?

Z zagranicznych przykładów wynika, że możliwe są różne warianty. W przypadku braku efektów na założonym poziomie inwestorowi była zwracana całość lub część zainwestowanej kwoty. Z reguły nie wypłacano mu natomiast zysku. Sytuacja, że inwestor w ogóle nie otrzyma zwrotu poniesionych nakładów, ponieważ efekty, co do których umówiły się wszystkie zaangażowane strony, nie zostały osiągnięte, również występowała. Liczymy tutaj na koncepcje wnioskodawców.

Jakiego zainteresowania państwo się spodziewacie, w tym jeśli chodzi o samorządy?

Temat obligacji społecznych nie był dotąd szerzej dyskutowany w Polsce. Zdajemy sobie sprawę, że jest to trudne przedsięwzięcie i duże wyzwanie, któremu sprosta ograniczona liczba podmiotów. Z tego powodu też nie spodziewamy się dużej liczby wnioskujących. I dlatego też stworzyliśmy schemat, w którym chcemy wybrać również akcelerator. To jego zadaniem będzie wsparcie tych, którzy nie mogą być wnioskującymi w sposób bezpośredni.

Rozmawiała Joanna Pieńczykowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.