Kto zbuduje tysiąc hal? Samorządy mają wątpliwości
Program budowy hal sportowych, ogłoszony przez premiera i ministra sportu, budzi poważne zastrzeżenia samorządowców. Padają pytania o koszty i lokalizacje inwestycji
Resort sportu i turystyki wskazuje, że celem programu budowy hal sportowych o lekkiej konstrukcji jest stworzenie całorocznych warunków do przeprowadzania zajęć wychowania fizycznego i treningu sportowego. Podczas konferencji prasowej inaugurującej program premier Mateusz Morawiecki mówił jednak o bardzo konkretnych liczbach - kilkadziesiąt hal ma powstać jeszcze w tym roku, w ramach edycji pilotażowej, w przyszłym 500, a ogółem 1000. Zbudować mają je samorządy, które będą mogły dostać na to pieniądze (patrz: infografika).
Zabrakło konsultacji
Nikt nie ma wątpliwości, że należy rozbudowywać infrastrukturę sportową dla lokalnych społeczności. Okazuje się jednak, że choć program skierowany jest do jednostek samorządu terytorialnego, to pomysłu z nimi nie uzgadniano. - Zero konsultacji - mówi nam krótko Leszek Świętalski, dyrektor biura Związku Gmin Wiejskich RP. To tym dziwniejsze, że hale mają powstawać właśnie na obszarach wiejskich, poza granicami administracyjnymi miast. - Nie konsultowano tego z nami. To absolutne novum - potwierdza Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, sekretarz strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST). - Gdyby to był niezły projekt, to na spotkaniu w KPRM ze stroną samorządową premier na pewno by o tym powiedział, chyba że nie miał jeszcze dzień wcześniej o tym świadomości - dodaje Leszek Świętalski i przypomina, że tuż przed ogłoszeniem programu premier brał udział w posiedzeniu KWRiST.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.