Niebezpieczna rozgrywka na granicy
Zeszłoroczna zmiana administracyjna dotycząca dwóch gmin – Kleszczowa i Bełchatowa – dziś zagraża funkcjonowaniu tamtejszej elektrowni, produkującej nawet 20 proc. wykorzystywanego w Polsce prądu
Zaostrza się spór między władzami Kleszczowa a spółką PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA (PGE GiEK). Gminni radni twierdzą, że spółka „wszelkimi sposobami” stara się przejąć tereny pod fragmentem obwodnicy gminy Kleszczów, w pobliżu wsi Dębina. Po tym, jak gmina odmówiła sprzedaży tych terenów, firma podjęła kroki w celu ich wywłaszczenia, tłumacząc to potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Z czego wynika taka determinacja PGE GiEK? Pod tymi terenami zidentyfikowano nawet 100 mln t węgla, który zakwalifikowano jako przemysłowy, a więc do wydobycia. Taka ilość pozwoliłaby działać elektrowni nieprzerwanie przez 2,5 roku. Dodatkowo spółkę motywuje to, że pokłady węgla w Bełchatowie pomału się kończą. – Dwie odkrywki wkrótce będą zalane wodą i powstaną tam najgłębsze jeziora w Polsce – słyszymy nieoficjalnie w spółce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.