Jak najlepsza komunikacja i jak najwięcej miejsc do rekreacji
Wygrał pan po raz kolejny i co dalej?
Kontynuuję pracę na rzecz Legionowa. Decyzja mieszkańców, którzy postanowili powierzyć mi funkcję na kolejne pięć lat, zwłaszcza przy towarzyszącej mi burzy medialnej, jeszcze bardziej mobilizuje mnie do ciężkiej pracy.
Legionowo to miasto, w którym młode osoby chcą mieszkać, ale pracują w Warszawie. Co pan zrobi, by żyło im się lepiej?
Od lat systematycznie poprawiamy komfort życia mieszkańców. Wybudowaliśmy dworzec i ponad dwa tysiące miejsc parkingowych przy stacjach kolejowych. W tej kadencji skupimy się na usprawnieniu dojazdu autobusem do warszawskiego metra. Zależy mi też na ulepszeniu komunikacji w mieście. Stąd plan wybudowania dwóch tuneli we współpracy z koleją. Dla najmłodszych mieszkańców zaś stworzymy nowy żłobek miejski, rozbudowujemy jedną ze szkół, przy innej wybudujemy nową salę gimnastyczną. Cały czas budujemy i rozbudowujemy ścieżki rowerowe. W Legionowie jest już bezpłatna wypożyczalnia rowerów, ale chcielibyśmy mieć system rowerów miejskich na wzór tego działającego w stolicy i w przyszłym roku będziemy chcieli to zrobić. W dalszym ciągu będziemy też walczyć o czyste powietrze, kontynuując finansowaną z budżetu miasta wymianę pieców węglowych i edukując mieszkańców.
O wielu środkach, jakie trafią do samorządów decyduje centralna władza. Ma pan jakiś pomysł na współpracę z rządem?
Oczywiście. Mamy doświadczenie w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Pomogły one nam sfinansować zarówno budowę Areny Legionowo, jak i Centrum Komunikacyjnego. Zamierzamy w dalszym ciągu pisać dobre wnioski o dofinansowanie, licząc na ich rzetelną i merytoryczną ocenę.
Samorządy mają różne plany: budowa basenów, obiektów sportowych, a później przychodzi szara rzeczywistość. Ma pan jakiś pomysł, z którego realizacją może nie być łatwo, ale chciałby pan spróbować?
Marzy mi się stworzenie ogromnego parku na 22 hektarach lasu, który leży przy granicy Legionowa bardzo blisko osiedli mieszkaniowych. Mam wizję, aby była to inwestycja jak najmniej ingerująca w przyrodę, miejsce rekreacji i wypoczynku. Chciałbym, aby powstał tam park linowy, leśny plac zabaw, oświetlone solarnie alejki, a także trasa dla rowerów. Ale wiem, że łatwo nie będzie, bo choć od początku mówię, że las pozostanie nienaruszony, że nie będzie betonu i kostki, to okoliczni mieszkańcy protestują.
Po co więc taka inwestycja?
Chciałbym budować wspólnotę, integrować mieszkańców i sprawić, by dobrze czuli się w swoim mieście. Po to są inwestycje. Kilka lat temu oddaliśmy do użytku park zdrowia z tężnią solankową. Teraz tętni on życiem, ludzie bardzo chętnie spędzają w nim czas, latem odbywają się tam potańcówki pod chmurką. Potrzeba nam więcej takich miejsc. I większej integracji, zaangażowania mieszkańców w życie miasta.
Gdzie będzie szukał na to pieniędzy?
Tak jak do tej pory będziemy szukali możliwości dofinansowania ze środków unijnych, funduszy szwajcarskich, rządowych, funduszu ochrony środowiska, także ze środków własnych. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu