Dziennik Gazeta Prawana logo

Klaster energii odnawialnej odpowiedzią na ekowyzwania

20 listopada 2018

Podobno dobrze jest zmieniać pracę co 10 lat, a jak zakończy się ta kadencja, będzie pan prezydentem miasta już 21 lat. Czy jest jeszcze zapał i energia do pracy?

Tak i to bardzo dużo. Przez te wszystkie lata musiałem i muszę nadążać za mieszkańcami, za ich potrzebami i marzeniami. Ta praca wciąż dodaje mi energii. Wciąż uczę się od legniczan, a oni kolejny raz mi zaufali, za co bardzo dziękuję. Moją dewizą jest szacunek dla mieszkańców tego miasta i dotrzymywanie zobowiązań. Dialog społeczny i przyzwoitość to znaki mojej prezydentury, od których nigdy nie odstępuję.

I chyba mieszkańcy to widzą, bo znów pana poparli. Ale porozmawiajmy o przyszłości. Co dalej chce pan zrobić dla miasta?

Podstawą jest działanie oparte na wieloletniej strategii rozwoju miasta, opracowanej wspólnie z mieszkańcami. Długofalowe planowanie i zarządzanie oraz wzajemne zaufanie sprzyja realizacji ich potrzeb i umacnia samorząd. Tak więc nadal będę się wsłuchiwał w oczekiwania mieszkańców, a to wszystko na gruncie solidaryzmu pokoleniowego. To będzie kreatywna kadencja. Dziś i jutro najważniejsze są inwestycje drogowe i infrastrukturalne tworzące przyjazny układ komunikacyjny, zwłaszcza te, które mają wpływ na bezpieczeństwo ruchu i mobilność miejską. Unowocześnianie miasta, edukacji w duchu smart city. Także wspieranie przedsiębiorczości, pozyskiwanie inwestorów, wyzwania ekologiczne, stworzenie legnickiego klastra energii odnawialnej i prorozwojowa polityka finansowa. Będziemy też profesjonalnie zabiegać o środki zewnętrzne.

To są plany na pięć lat, a co zamierza pan zrobić w ciągu najbliższych 100 dni od zaprzysiężenia?

Jestem długodystansowcem, a uzyskiwanie trwałych korzyści wymaga czasu. W najbliższym okresie zaproponuję radzie miejskiej dobry i efektywny projekt budżetu na 2019 r. Rozpoczniemy przebudowę dawnego Teatru Letniego na multimedialne Centrum Kultury i Nauki Witelona, zakończymy trwające obecnie inwestycje drogowe i ogłosimy kolejne przetargi inwestycyjne.

A czym pan chce przekonać do siebie tych, którzy na pana nie głosowali?

Chcę działać nowocześnie, skutecznie i z energią, by wszyscy widzieli, jak zmienia się Legnica. Wiem, że to wymaga czasu i nad tym będę ciężko pracował. Niech poznają mnie po efektach pracy. Moją rolą jest jednoczenie różnych środowisk, a nie ich dzielenie, budowanie jedności wokół miasta, a nie podkreślanie różnic w poglądach.

Wielu kandydatów w kampanii obiecuje złote góry, a po wygranej realizuje z nich niewiele. Co w pana przypadku będzie trudne do zrealizowania?

Nie jestem populistą i nigdy nie składam obietnic bez pokrycia, bo mam ogromny szacunek dla wyborców. To kwestia odpowiedzialności, słowności i rzetelności.

Czy w tej kadencji będzie mógł pan liczyć na wsparcie radnych?

Tak. Do wsparcia i podejmowania dobrych uchwał dla miasta będę przekonywał również radnych z innych klubów. Chcę zbudować szeroką koalicję dla Legnicy. Liczę na udaną współpracę ze wszystkimi.

W kampanii wyborczej przed-

stawiciele rządu obiecywali, że jak wygra ich kandydat, to będzie mógł liczyć na szczególne wsparcie. Pan jest bezpartyjny. Czy to może być przeszkodą np. w uzyskiwaniu funduszy krajowych?

Wielokrotnie, mimo problemów, skutecznie przekonywałem władze państwowe do finansowego wsparcia Legnicy. Pamiętam jednak czasy, gdy o takim wsparciu decydowały szyldy partyjne. To było złe dla kraju, dla obywateli Polski, w tym dla legniczan. Wierzę, że takie praktyki mamy już za sobą. O środki finansowe zabiegałem i będę zabiegać w imieniu mieszkańców – równoprawnych obywateli naszego kraju. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.