Samorządy wypełniają lukę
TAM, GDZIE PAŃSTWO nie daje sobie rady, sprawę biorą w swoje ręce władze lokalne. Coraz częściej organizują i finansują profilaktyczne programy zdrowotne, których łączna wartość szacowana jest na 600 - 700 mln zł
Już kilkaset gmin i powiatów bada mieszkańców pod kątem chorób nowotworowych, serca czy organizuje szczepienia, które państwo zaleca, ale za które nie płaci. To wielka szansa nie tylko dla mieszkańców, ale też dla firm farmaceutycznych.
Samorządowych programów zdrowotnych może być nawet 600 - 700. Od jesieni 2009 roku do Agencji Oceny Technologii Medycznych zgłoszono ich około 340. Ale wiele nie mieści się w statystykach, ponieważ samorządy uchwalały je wcześniej.
- Ze zgłoszonych do agencji programów znaczna część, bo aż 99, dotyczy szczepień - mówi "DGP" Wojciech Matusewicz, prezes AOTM. Niektóre projekty obejmują od razu dwa, a nawet trzy rodzaje szczepień. Najpopularniejsze są szczepienia przeciwko HPV (wirusowi brodawczaka ludzkiego, jako pierwotna profilaktyka raka szyjki macicy i zdrowia prokreacyjnego) - zgłoszono ich 53. Na kolejnych miejscach są szczepienia przeciw grypie i pneumokokom (po 17) oraz meningokokom (12 projektów). W zdecydowanej części całość kosztów ponosi samorząd. Zdarzają się jednak i niewielkie dopłaty.
Aktywność władz samorządowych wynika nie tylko z obawy przed chorobami nowotworowymi, ale ze świetnego marketingu dwóch wielkich koncernów: MSD oraz GlaxoSmithKline. Firmy farmaceutyczne dostarczają m.in. materiały informacyjne, uruchamiają lokalne strony internetowe poświęcone szczepieniom czy wysyłają ekspertów na spotkania z mieszkańcami.
- W tej chwili samorządy są bardzo poważnym odbiorcą szczepionek, zwłaszcza że w przetargach kupują od razu duże ilości - przyznaje Karol Poznański z MSD.
- Szacujemy, że w 2010 r. ok. 46 proc. sprzedanych dawek szczepionek HPV zostało zakupionych przez samorządy w wyniku przetargów lokalnych - mówi Anna Olszewska z GSK. W sumie rynek szczepień HPV szacowano na 20,7 mln zł i blisko 84 tys. dawek.
Programów i pomysłów stale przybywa. Zielona Góra jako pierwsze miasto postanowiła ostatnio dopłacać do badań i leczenia bezpłodności. Miasto będzie wydawać na tel cel 200 tys. zł rocznie. W stolicy decydują się losy kolejnych ośmiu programów. W sumie mają być 22.
Zdarzają się jednak już pierwsze rezygnacje z powodu kłopotów finansowych gmin czy powiatów.
Eksperci są zgodni, że programy samorządowe to rozwiązanie dość wyjątkowe w skali Europy. Lokalne władze faktycznie mają w ustawowych obowiązkach m.in. ochronę zdrowia, ale de facto to, co robią, to łatanie dziur w państwowym systemie. Szczepienia przeciw HPV czy meningokokom i grypie zalecane są przez krajowych konsultantów.
Bezpłatne szczepienia HPV obiecywała minister Ewa Kopacz, ale obietnic nie dotrzymała. Koszt dla rodziców to ok. 1500 zł - więc bez wsparcia decyduje się na nie niewiele osób. Szczepienie refundowane jest już w niemal całej Unii czy Kanadzie.
Ostatnio samorządowcy oficjalnie wystąpili do rządu, by ten partycypował w ich projektach. Skoro już kupują szczepienia, to chcieliby, żeby choć lekarz i pielęgniarka niezbędni do ich wykonania byli opłacani przez NFZ.
Szczepienie dzieci od 2006 r. przeciwko pneumokokom. To drobnoustroje odpowiedzialne za wiele infekcji u dzieci i osób w podeszłym wieku.
Rocznie miasto wydaje na szczepionki około 600 tys. zł.
Efekt: w 2005 roku z powodu zapalenia płuc hospitalizowano 136 dzieci do drugiego roku życia, a w 2010 r. tylko 18. O 85 proc. spadła zachorowalność na zapalenie ucha środkowego. W UE tylko Polska i Litwa nie realizują tych szczepień powszechnie.
Od kilku lat mieszkańcy szczepieni są przeciw grypie. Do darmowej szczepionki prawo mają osoby po 60. roku życia. Rocznie akcja kosztuje 100 tys. zł. Poprzedzana jest rozesłaniem 4,6 tys. imiennych zaproszeń do mieszkańców. Przeciw grypie szczepią też niemal wszystkie duże miasta. Warszawa ma program dla mieszkańców po 65. roku życia, a teraz szykuje akcję dla bezdomnych z noclegowni oraz pensjonariuszy zakładów opiekuńczo-leczniczych.
Od lipca 2009 roku realizowany jest program szczepień 12-latek przeciwko HPV. Udało się pozyskać ze środków europejskich 3,3 mln zł, co wystarcza na 85 proc. projektu, do którego przyłączyło się osiem gmin i miast. Powiat odpowiada za akcję informacyjną i daje 5-proc. wkład. Po 10 proc. płacą partnerzy i dodatkowo zapewniają usługę szczepienia. W sumie szczepionki dostanie ponad 2,3 tys. dziewczynek.
Aleksandra Kurowska
aleksandra.kurowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu