Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mało chętnych do zakładania żłobków i klubów dziecięcych

2 lipca 2018

Spośród rejestrujących się w gminach placówek wiele stanowią takie, które już wcześniej zajmowały się opieką nad maluchami, a teraz tylko legalizują swoją działalność

Ułatwienia w zakładaniu żłobków i klubów dziecięcych, które obowiązują od kwietnia ubiegłego roku, miało spowodować, że więcej takich placówek będą zakładać nie tylko gminy, lecz także prywatne podmioty. Na razie jednak oczekiwania z tym związane się nie spełniły, a w rejestrach żłobków i klubów dziecięcych dominują miejsca opieki, które są zakładane i prowadzone przez samorządy.

Jak sprawdziliśmy, najwięcej prywatnych placówek zapewnia opiekę nad dziećmi we Wrocławiu, gdzie zarejestrowanych jest 30 żłobków. W Warszawie są 22, w Krakowie jest ich 18, a w Poznaniu 14. W Łodzi do rejestru wpisały się trzy placówki, a w Lublinie i Szczecinie po jednej. Są też i takie miasta, jak Gdańsk, Bydgoszcz, Białystok i Kielce, gdzie działają tylko żłobki samorządowe.

- Wprawdzie mamy dużo pytań dotyczących tego, jak założyć żłobek lub klub oraz jakie standardy trzeba spełnić, ale potem nie przekłada się to na składanie wniosków o zarejestrowanie - mówi Adam Kurluta, dyrektor departamentu spraw społecznych Urzędu Miasta w Białymstoku.

Jednak nawet tam, gdzie prywatne placówki wpisują się do rejestru, nie zawsze są to nowo zakładane żłobki i kluby. Część z nich stanowią bowiem podmioty, które w różnych formach prowadziły działalność gospodarczą polegającą na zapewnianiu opieki nad maluchami przed wejściem w życie ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech (Dz.U. nr 45, poz. 235 z późn. zm.). Wprawdzie mają one czas na dostosowanie się do jej wymogów do kwietnia 2014 roku, ale wiele z nich postanowiło, nie czekając na koniec okresu przejściowego, wpisać się do rejestru.

- Spośród 18 prywatnych placówek 11 stanowią te, których właściciele prowadzili działalność przed wejściem w życie ustawy żłobkowej - wyjaśnia Michał Marszałek, dyrektor biura ds. ochrony zdrowia UM w Krakowie.

Podobnie jest w Poznaniu, gdzie nowo powstałe żłobki stanowią połowę wszystkich zarejestrowanych, w Warszawie z kolei na 22 placówki 9 działało już wcześniej.

Zdaniem Moniki Rościszewskiej-Woźniak z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego mała liczba prywatnych żłobków wynika m.in. z tego, że założenie takiej placówki wymaga znacznych nakładów finansowych. Ze względu na standardy lokalowe i sanitarne nie zawsze możliwe jest otworzenie jej w prywatnym lub wynajmowanym budynku.

- Nie wszystkie gminy chcą też współpracować z prywatnymi placówkami w ramach programu "Maluch " oraz je wspierać, np. udzielając im dofinansowania na każde dziecko. Ustawa nie nakłada zresztą na nich takiego obowiązku, jak to jest w przypadku przedszkoli - mówi Monika Rościszewska-Woźniak.

Jak potwierdzają gminy, w których zarejestrowało się najwięcej prywatnych żłobków, możliwość uzyskania dotacji jest istotną zachętą do ich zakładania. Na przykład we Wrocławiu kwota dofinansowania wynosi maksymalnie 600 zł, a w Warszawie 1080 zł na dziecko. Z kolei w Opolu, gdzie jest 6 prywatnych i 5 samorządowych żłobków, radni podjęli decyzję o podwyższeniu od czerwca wysokości dotacji dla tych pierwszych z 450 do 600 zł. W ten sposób rodzice będą ponosić w nich taką samą opłatę za pobyt dziecka, jaka obowiązuje w gminnych placówkach.

@RY1@i02/2012/120/i02.2012.120.183000100.803.jpg@RY2@

Miejsca opieki nad dziećmi

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.