Ponadprzeciętne zaangażowanie w pracę nie zawsze musi przesądzić o awansie służbowym
Lokalni włodarze nie przestrzegają przepisów ustawy o pracownikach samorządowych i obchodzą je przy powoływaniu podwładnych na stanowiska urzędnicze. Tak wynika z raportu NIK po kontroli w 45 jednostkach
Po raz pierwszy po wejściu w życie ustawy o pracownikach samorządowych Najwyższa Izba Kontroli postanowiła ocenić, jak wójt, burmistrz, prezydent miasta, starosta i marszałek województwa zarządzają zasobami ludzkimi. Przeprowadziła kontrole w 45 jednostkach samorządowych w ośmiu województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, śląskim i wielkopolskim. Wprawdzie przyznała lokalnym włodarzom ocenę średnią w trzystopniowej skali, to jednak uchybień stwierdziła sporo. Najpoważniejsze zarzuty NIK dotyczyły naruszeń ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. nr 223, poz. 1458 z późn. zm.) podczas naboru i awansowania pracowników oraz przyznawania im nagród.
Przypominamy, że badanie zostało przeprowadzone przed ostatnią nowelizacją ww. ustawy, która weszła w życie 1 września tego roku i utrudnia stosowanie niektórych niekorzystnych praktyk.
Rozwój zawodowy
Kierownicy urzędów w jednostkach samorządu terytorialnego często na stanowiska urzędnicze przenosili pracowników z grupy stanowisk pomocniczych i obsługi.
"Przeniesienie pracownika ze stanowiska nieurzędniczego na urzędnicze w drodze awansu wewnętrznego stanowi próbę obejścia przepisów o naborze określonego w ustawie i łamie zasady równego dostępu do stanowisk publicznych. Pracodawca stosujący awans wewnętrzny wykorzystuje własne zasoby kadrowe, co powinno mieć wpływ na wzrost profesjonalizmu u zatrudnionych już urzędników i dawać im motywację do wykazywania inicjatywy w pracy oraz do podnoszenia kwalifikacji zawodowych" - wynika z podsumowania wyników kontroli przeprowadzonej przez NIK.
Kontrolerzy tłumaczą jednak te błędy niejednoznacznością przepisów dotyczących awansu wewnętrznego, które wymagają nowelizacji i doprecyzowania. Na przykład z literalnego brzmienia art. 12 ustawy o pracownikach samorządowych wynika, że na wolne stanowisko urzędnicze może zostać przeniesiony w drodze awansu pracownik samorządowy danej jednostki. Natomiast są trzy kategorie stanowisk pracowników samorządowych, co w przekonaniu części kierowników daje im prawo do awansowania osób ze stanowisk nieurzędniczych lub zajmowanych w ramach zastępstwa za nieobecnego pracownika. Dlatego nie kierowali ich do służby przygotowawczej i do egzaminu.
Uchybienia przy naborze
Na stanowiska urzędnicze były przyjmowane osoby niespełniające wymagań niezbędnych do zajmowania ich, bez określonego minimalnego stażu pracy, wykształcenia w preferowanych kierunkach. Na przykład wójt powierzył stanowisko głównego księgowego osobie zatrudnionej do tej pory na stanowisku inspektora, a kontrolerzy uzyskali w gminie informację, że nastąpiło to w wyniku przeoczenia.
Z kolei w jednym z urzędów miasta burmistrz wyjaśnił, że pominięto przy zatrudnianiu pracowników na stanowiska urzędnicze regulamin naboru, bo wynikało to z postanowień umów zawartych z urzędem pracy. W zamian za oddelegowanie do urzędu miasta stażystów zobowiązano się zatrudnić ich na okres do 6 miesięcy.
W 16 urzędach nieprawidłowości przy obsadzaniu stanowisk miały charakter formalny i dotyczyły m.in. nieprzestrzegania terminów publikowania ogłoszeń o naborze i informacji o jego wynikach w Biuletynie Informacji Publicznej, zamieszczania w nich niekompletnych danych oraz określenia krótszych niż dziesięciodniowych terminów na składanie dokumentów. W 10 urzędach ogłoszenia nie zawierały kompletnych danych, bo nie określono stanowiska, ale podano tylko jego opis, albo wymagania związane ze stanowiskiem określono niezgodnie z opisem i nie wskazano, które są niezbędne, a które tylko dodatkowe. Z kolei w siedmiu urzędach nie sporządzono protokołu z przeprowadzonego naboru, a w dziewięciu informacji o naborze nie zamieszczono w BIP albo zamieszczono na okres krótszy niż wymagane trzy miesiące.
Urząd marszałkowski bez sekretarza
Niejednoznaczne określenie zadań sekretarza w przepisach ustawy spowodowało zdaniem NIK, że w jednym urzędzie marszałkowskim nie zostało utworzone stanowisko sekretarza, co narusza art. 5 ust. 1 ustawy o pracownikach samorządowych. Nieprawidłowość tę marszałek tłumaczył tym, że ustawa z jednej strony obliguje do utworzenia kosztownego kierowniczego stanowiska urzędniczego, a z drugiej pozostawia w gestii kierownika jednostki decyzję co do charakteru i rodzaju zadań, jakie osoba na tym stanowisku miałaby wykonywać.
W dwóch urzędach miasta na stanowisku sekretarza zostały zatrudnione osoby, które nie spełniają wymogów dotyczących stażu pracy (np. bez wymaganego stażu na stanowiskach kierowniczych, bo w tym przypadku nie wlicza się zatrudnienia na stanowiskach niekierowniczych), co w ocenie NIK też narusza przepisy ustawy o pracownikach samorządowych. Natomiast prezydent miasta awans tłumaczył ponadprzeciętnym zaangażowaniem awansowanego pracownika w pracę urzędu.
Najczęściej stawiane zarzuty
w 19 urzędów - nie zostały dopełnione obowiązki związane z przeprowadzeniem otwartych i konkurencyjnych naborów na stanowiska urzędnicze,
w 16 urzędów - braki w dokumentacji pracowniczej,
w 13 urzędów - awansowanie na stanowiska urzędnicze pracowników ze stanowisk pracowniczych i obsługi,
w 8 urzędów - nie przestrzegano obowiązku organizowania służby przygotowawczej i egzaminu dla osób po raz pierwszy podejmujących pracę na stanowisku urzędniczym,
w 5 urzędów - nieprawidłowo rozpatrywano skargi na pracowników samorządowych.
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2013/181/i02.2013.181.088001100.802.jpg@RY2@
Krzysztof Matyjaszczyk prezydent Częstochowy
Nowelę ustawy oceniam bardzo pozytywnie. Uniemożliwia ona omijanie procedury konkursowej przy zatrudnianiu osób na stanowiskach urzędniczych. Wprowadzona zmiana w art. 20 ust. 2 ustawy zabrania przechodzenia z jednej kategorii pracowników do innej, co w przeszłości dawało możliwość "fałszywego awansu wewnętrznego". Można wyobrazić sobie sytuację, zatrudnienia kogoś jako portiera, a później bez konkursu powierzenie mu stanowiska naczelnika wydziału. Nowela zmusza pracodawców samorządowych do prowadzenia otwartych, konkurencyjnych rekrutacji. W takim duchu od grudnia 2010 r. są prowadzone konkursy w Urzędzie Miasta Częstochowy. Do chwili obecnej przeprowadzono ok. 100 konkursów, w których startowało w sumie ponad 2,5 tys. osób. Zmiany w ustawie nie są więc dla UM Częstochowy żadnym zaskoczeniem, ponieważ w ich duchu generalnie prowadzimy rekrutację od początku mojej kadencji.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu