Jak zasady określone w nowym rozporządzeniu będą miały wpływ na wynagrodzenia
ZENON SZEWCZYK
przewodniczący Rady Gminy Spytkowice woj. małopolskie
Obowiązujące od 1 kwietnia rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych porządkuje w jednym akcie prawnym zasady wynagradzania nie tylko pracowników urzędów gmin, ale również jej jednostek organizacyjnych. Jest to niewątpliwie jedna z największych jego zalet. Ponadto - co jest równie ważne - porządkuje i ujednolica w znacznym stopniu nazewnictwo poszczególnych stanowisk. Na ujawnienie jego wszystkich zalet i wad trzeba będzie jednak poczekać do chwili, kiedy wszystkie samorządy i ich jednostki organizacyjne przyjmą swoje regulaminy wynagradzania.
To, na ile odpowiedzialnie poszczególni wójtowie, prezydenci czy starostowie określą stawki wynagrodzenia dla poszczególnych grup pracowników samorządowych, na wiele lat zdecyduje o tym, czy swoboda poszczególnych jednostek samorządu w określaniu stawek wynagrodzenia nie będzie musiała być w przyszłości ograniczona.
Osobiście uważam, że określenie w rozporządzeniu stawek wynagrodzenia zasadniczego i maksymalnego poziomu dodatku funkcyjnego dla pracowników samorządowych zatrudnionych na podstawie wyboru oraz maksymalnego poziomu wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego dla pracowników zatrudnionych na podstawie powołania będzie wystarczającym zabezpieczeniem prawidłowego kształtowania płac dla pozostałych grup pracowników, dla których określone zostały tylko stawki minimalne. Zatem swoboda określenia wysokości stawek dla zasadniczej grupy pracowników samorządowych jest jednak ograniczona w znacznym stopniu właśnie poprzez wysokość stawek maksymalnych dla osób zajmujących najwyższe stanowiska na poszczególnych szczeblach samorządu. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której podlegli pracownicy będą zarabiali więcej niż ich szef (wójt, burmistrz). W tym miejscu ważna będzie rola rad gmin, powiatów czy sejmików. Na ile oprą się pokusie ustalenia stawek wynagrodzeń dla tych osób na najniższym możliwym poziomie? Możliwość swobodnego kształtowania tabel płac przez marszałków, starostów, prezydentów czy burmistrzów będzie wymagała dokonania wartościowania poszczególnych stanowisk pracy i ustalenia dla nich miejsca w hierarchii ważności z punktu widzenia właściwego/optymalnego/ funkcjonowania poszczególnych urzędów. Może to prowadzić w wielu jednostkach do poważnych napięć. Niektóre grupy pracowników mogą zechcieć zabezpieczyć sobie wyższe stawki już na starcie.
Mimo to wydaje się, że najlepszym sposobem określenia wysokości maksymalnej stawki dla poszczególnych grup będzie ustalenie konkretnej kwoty. Jej wysokość powinna być uzależniona od kwalifikacji, jakie muszą spełniać osoby zatrudnione na tych stanowiskach oraz koniecznego do ich zajmowania doświadczenia zawodowego. Ostatecznie o wysokości tych stawek zadecyduje wielkość budżetu poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego, ich aktualna i przewidywana sytuacja finansowa, przewidywane możliwości zwiększenia dochodów lub - co też jest możliwe - ich zmniejszenia np. na skutek spadku dochodów z CIT i PIT.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.