Sekretarz gminy może jeszcze wysłać wójta na zaległy urlop
21 listopada odbędą się wybory samorządowe. Po ich zakończeniu pojawi się problem wypłacenia pracownikom samorządowym z wyboru ekwiwalentów za urlopy wypoczynkowe, których nie wykorzystali w trakcie kadencji. Wielu samorządowców celowo nie wykorzystuje urlopu w naturze, po to aby w przypadku przegranej w wyborach otrzymać ekwiwalent pieniężny.
Wójt (burmistrz, prezydent) w świetle przepisów prawa pracy jest pracownikiem - podobnie jak starostowie powiatowi i marszałkowie województw. To, iż podstawą nawiązania przez te osoby stosunku pracy jest wybór, nie daje im jakichkolwiek preferencji w zakresie uprawnień i obowiązków związanych z korzystaniem z urlopów wypoczynkowych. Tak jak pozostali pracownicy osoby zajmujące najwyższe stanowiska w samorządzie terytorialnym powinny korzystać z urlopu wypoczynkowego w zgodzie z ustalanym corocznie planem urlopów. Zasadą jest to, że urlop taki powinien być wykorzystany w naturze w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo.
Na ogólnych zasadach przesunięcie urlopu wójta nastąpić może z ważnych przyczyn na jego wniosek. Również szczególne potrzeby pracodawcy, jakim dla wójta jest urząd gminy, mogą dawać podstawy do przesunięcia urlopu. Dopuszczalność przesunięcia urlopu warunkowana jest w tej sytuacji tym, aby nieobecność wójta mogła spowodować zakłócenia toku pracy. Oczywiste jest jednak, iż nie można powoływać się na takie przyczyny przez okres całej czteroletniej kadencji. Dlatego też wójt, który przełożył zaplanowany urlop, powinien wykorzystać go w okresie późniejszym. Urlopu tego osoba wykonująca wobec wójta czynności z zakresu prawa pracy powinna udzielić mu w tym samym roku kalendarzowym, w którym uzyskał on do niego prawo, a najpóźniej na koniec pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego.
Konieczność wypłaty ekwiwalentów za urlop wypoczynkowy pojawia się dlatego, iż powyższe zasady nie są przestrzegane, i to często przez okres całej kadencji. Tymczasem także wobec samorządowców pełne zastosowanie znajduje akceptowany powszechnie wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2006 r. (I PK 124/05, LEX nr 176539) dopuszczający możliwość wysłania pracownika na zaległy urlop bez jego zgody.
W myśl art. 8 ustawy o pracownikach samorządowych z 21 listopada 2008 r. (Dz.U. nr 223, poz. 1458) pewne czynności z zakresu prawa pracy wobec wójta (burmistrza i prezydenta) wykonują wobec nich przewodniczący rady gminy lub miasta. Ograniczono je jednak tylko do tych dotyczących nawiązania i rozwiązania stosunku pracy. Rada gminy posiada natomiast kompetencje wyłącznie w zakresie ustalenia wynagrodzenia wójta. Organy te nie mają zatem obecnie żadnych uprawnień umożliwiających zmuszenie wójta do wykorzystania urlopu. Inaczej było w stanie prawnym obowiązującym przed poprzednimi wyborami samorządowymi, ponieważ rada gminy lub jej przewodniczący wykonywali wobec wójta wszystkie czynności z zakresu prawa pracy.
Uregulowania obowiązujące obecnie nie ułatwiają wysłania na urlop wójta, który nie chce wykorzystać go w naturze, ponieważ wszystkie czynności z zakresu prawa pracy, poza wcześniej wymienionymi, wykonują wyznaczona przez wójta osoba zastępująca go albo sekretarz gminy. Oczywiste jest, że w obecnym stanie prawnym zapobieżenie wypłacie wójtowi ekwiwalentu jest niełatwe. Działania mające na celu wymuszenie na nim obowiązku wykorzystania urlopu w naturze podjąć musi osoba, która jest jego podwładnym. Osoby te, nie chcąc narazić się na odpowiedzialność karną czy nawet odszkodowawczą wobec pracodawcy, powinny jednak podjąć próbę zdyscyplinowania wójta do wykorzystania urlopu. W tym celu sekretarz lub osoba wyznaczona musi wydać wójtowi na piśmie polecenie wykorzystania zaległego urlopu (za rok 2009 i lata wcześniejsze). Gdyby wójt nie podporządkował się decyzji pracodawcy i zignorował nakaz korzystania z urlopu, odmawiając wypłaty ekwiwalentu, gmina będzie mogła postawić mu zarzut nadużycia prawa (art. 8 k.p.).
W opinii Sądu Najwyższego wyrażonej w wyroku z 7 maja 2008 r. (II PK 313/07, LEX nr 490346) nie można jednak czynić zarzutu nadużycia prawa do żądania ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy wójtowi, który nie miał możliwości skorzystania z udzielonego mu urlopu. Dlatego przed wysłaniem wójta na przymusowy urlop ustalone być muszą ściśle zasady jego zastępowania (jeśli nie wyznaczono jego zastępcy), zaś osoba zastępująca wójta powinna być obecna w pracy w czasie urlopu wójta.
Gdyby wójt wbrew poleceniu świadczył pracę, osoba wykonująca wobec niego czynności z zakresu prawa pracy nie może w jakikolwiek sposób akceptować takiego zachowania. Okoliczności te mogą mieć bowiem istotne znaczenie w ewentualnym procesie o zapłatę ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy.
@RY1@i02/2010/186/i02.2010.186.168.002a.001.jpg@RY2@
Rafał Krawczyk, sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Rafał Krawczyk
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu