Kodeks etyki? Tak, ale tylko w 35 proc. urzędów
Potrzeba jednolitych standardów postępowania dla samorządowców i radnych. Także sankcji za niewłaściwe zachowania. Konieczny jest też organ, który będzie kontrolował przestrzeganie prawa - alarmują eksperci
- Gmina, na terenie której od kilku lat mieszkam, jest bardzo prorodzinna. Wystarczy pójść do urzędu, by na każdym kroku słyszeć "ciociu", "wujku". Nikt tam nawet nie stara się ukrywać rodzinnych powiązań. Czy tak być może - pyta oburzona czytelniczka, mieszkanka jednej z podwarszawskich gmin.
Co z etosem służby
Nie powinno. Przepis art. 26 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. z 2008 r. nr 223, poz. 1458 z późn. zm.) wręcz tego zabrania. Ustawa mówi wyraźnie, że nie tylko w urzędach gmin, lecz także w jednostkach pomocnicznych gmin, gminnych jednostkach budżetowych i samorządowych zakładach budżetowych nie mogą być zatrudnieni małżonkowie oraz osoby pozostające ze sobą w stosunku pokrewieństwa do drugiego stopnia włącznie lub powinowactwa pierwszego stopnia oraz w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli, jeżeli powstałby między tymi osobami stosunek bezpośredniej podległości służbowej.
Podobny zakaz dotyczy również urzędów marszałkowskich oraz wojewódzkich samorządowych jednostek organizacyjnych, a także starostw powiatowych oraz powiatowych jednostek organizacyjnych. Dotyczy też biur (ich odpowiedników) związków jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych zakładów budżetowych utworzonych przez te związki oraz biur (ich odpowiedników) jednostek administracyjnych jednostek samorządu terytorialnego (art. 2 ww. ustawy).
Czy podwarszawska gmina jest jedyną?
Już w 2004 roku w poradniku dla samorządów zatytułowanym "Etyczne aspekty działalności samorządu terytorialnego" jego autorzy (konsultanci i pracownicy Małopolskiej Szkoły Administracji Publicznej Akademii Ekonomicznej w Krakowie) zwracali uwagę na brak powszechnie obowiązującego kodeksu etyki dla pracowników samorządowych. Podkreślali bowiem, że jednym z najważniejszych zadań administracji samorządowej jest tworzenie cieszącej się zaufaniem i uznaniem społeczeństwa, profesjonalnej i etycznej kadry urzędników. W tym celu, zdaniem autorów poradnika, niezbędne jest zbudowanie etosu służby publicznej, łączącej profesjonalizm z niekwestionowaną postawą etyczną.
Zwracali też uwagę, że "w przypadku samorządu terytorialnego brak jest struktury, która w sposób systemowy zarządzałaby przedsięwzięciami mającymi na celu poprawę jakości działania urzędów samorządowych, szkolenia kadr samorządowych i kształtowania pozytywnego wizerunku nowoczesnej administracji lokalnej". Za przykład podali Urząd Służby Cywilnej, który pełni rolę koordynacyjną dla działań podejmowanych w służbie cywilnej. Urząd ten, jak czytamy dalej w poradniku, aspiruje również do inicjowania, organizowania i koordynowania działań w zakresie kształtowania postaw etycznych członków korpusu służby cywilnej.
Wnioski autorów poradnika były druzgocące dla lokalnych włodarzy. Stwierdzili, że wobec narastającego przekonania społecznego o niskim poziomie etyki zawodowej pracowników i radnych samorządu terytorialnego konieczne jest ustanowienie struktury na poziomie centralnym, która opracowałaby ogólnopolskie programy szkoleniowe w zakresie m.in. standardów zachowań i postaw pracowników i radnych, kształtowania poczucia lojalności i identyfikacji z zasadami służby publicznej oraz praktycznego zapoznania się z metodami zapobiegającymi naruszeniom etyki zawodowej. Zadaniem takiej centralnej struktury byłoby też np. prowadzenie działań promujących pozytywne przykłady postaw i zachowań etycznych, doradztwo w zakresie rozwiązywania problemów etycznych oraz sporządzanie raportów i analiz na temat przestrzegania zasad etyki zawodowej w samorządzie terytorialnym.
Jaka perspektywa
Mimo że od powstania dokumentu, który przygotowany został na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, wkrótce minie 10 lat, wciąż nie doszło do opracowania powszechnego kodeksu etyki dla samorządowców i radnych. Pytanie, czy kiedykolwiek do tego dojdzie.
- Nie ma potrzeby uchwalania takiego kodeksu, bo mamy przecież europejski kodeks radnego i innych osób pochodzących z wyboru oraz europejski kodeks dobrej administracji, które to kodeksy niektóre samorządy przyjęły w drodze odrębnych uchwał - mówi Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. Jak twierdzi, przypadki nieprawidłowości występują tylko incydentalnie.
- Od pilnowania są odpowiednie służby, a rolą dziennikarzy jest piętnowanie - dodaje Andrzej Porawski.
Grażyna J. Leśniak
OPINIE EKSPERTÓW
@RY1@i02/2013/224/i02.2013.224.088000900.803.jpg@RY2@
Stefan Płażek adwokat specjalizujący się w prawie pracy, adiunkt na Uniwersytecie Jagiellońskim
Ani w ustawie o pracownikach samorządowych, ani w samorządowych ustawach ustrojowych nie pada żadne takie słowo jak "etyka", "etyczny" czy "moralność". Jedynym zaś śladem aksjologii w przepisach samorządowych jest wymóg posiadania nieposzlakowanej opinii, ale nie ma on żadnego odwołania - nie wiadomo, na czym ma polegać i w oparciu o jakie kryteria się go bada.
Nie ma również konsekwencji nieposiadania nieposzlakowanej opinii, co sprawia, że jest to czysta fikcja. Owszem, można rozwiązać stosunek pracy na zasadach ogólnych, czyli na skutek utraty zaufania, ale te wszystkie braki pokazują, że nawet ustawodawca nie traktuje poważnie tego zapisu.
I na tym ślady aksjologiczne się kończą. Bo samorządowcy nie ponoszą odpowiedzialności dyscyplinarnej tak jak członkowie korpusu służby cywilnej. To jest zawstydzające, wręcz hańbiące dla rządzących, którzy po wybuchu afery Rywina postanowili stworzyć system anykorupcyjny, że nie wypełniają własnych zobowiązań, a energii wystarczyło im tylko na utworzenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Drugim powodem do wstydu jest to, że szeregowe jednostki samorządu terytorialnego samodzielnie zaczęły opracowywać i wprowadać u siebie kodeksy etyczne. To jest wpaniałe, bo wyraźnie widać, że taka potrzeba jest i urzędnicy samorządowi chcą być moralni.
Czy w takim razie dojdzie do stworzenia powszechnego kodeksu etyki dla wszystkich? Nie wiadomo. Pewne jest natomiast, że ewentualne przepisy nie mogą być kalką aksjologiczną kodeksu etyki służby cywilnej, bo inne są priotytety urzędników administracji publicznej, a inne - administracji samorządowej.
@RY1@i02/2013/224/i02.2013.224.088000900.804.jpg@RY2@
Artur Koziołek doradca ministra, rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji
Wspieramy modernizację procesów zarządzania w polskich samorządach poprzez środki Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS). W ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki na lata 2007-2013 na te działania przeznaczono ponad 213 mln euro. Dotychczasowa realizacja działania 5.2 POKL w znaczący sposób przyczyniła się do poprawy funkcjonowania administracji samorządowej. Wsparciem modernizacyjnym objęto ponad 1400 jednostek samorządu terytorialnego. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji dofinansowało ponad 400 projektów, których wartość przekracza 700 mln złotych.
Ponadto w drugim półroczu 2010 roku na zlecenie ówczesnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) przeprowadzone zostało badanie stanu funkcjonowania administracji samorządowej w Polsce w kontekście efektów działań modernizacyjnych finansowanych ze środków EFS. Badanie przeprowadzono na grupie 562 urzędów administracji samorządowej. Wyniki wykazały, że co trzeci urząd administracji samorządowej (35,60 proc.) dysponował kodeksem etycznym dla pracowników - od 2008 roku dzięki środkom europejskim wdrożono kodeks etyczny dla 209 jednostek samożądu terytorialnego. W 2011 roku w trakcie realizowanego przez MSWiA projektu "Szkolenia i pomoc doradcza w zakresie etyki i unikania konfliktu interesu w samorządzie terytorialnym" przygotowany został przez zespół ekspertów podręcznik stanowiący kompleksowe opracowanie na temat możliwości wprowadzenia w jednostkach samorządu terytorialnego skutecznego systemu ochrony przed powstaniem konfliktu interesów oraz działaniami nieetycznymi i korupcyjnymi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu