Asystenci i doradcy nie mogą odejść w jednej chwili
Burmistrzowie, prezydenci oraz wójtowie twierdzą, że przełkną gorzką pigułkę legislacyjną PiS likwidującą gabinety polityczne w samorządach. Ale nie chcą, by umowy o pracę zostały rozwiązane z dnia na dzień
Pomysł likwidacji stanowisk doradców i asystentów w administracji powraca jak bumerang. Nie udało się to w 2008 r. PO, która jako pierwsza wystąpiła z inicjatywą. Nic nie wskórał też w zeszłym roku Kukiz’15, który z braku większości nie mógł przepchnąć swojego projektu w Sejmie. Akcja przyspieszyła jednak za sprawą PiS, który głosując przeciwko stanowisku komisji, skierował zmieniony projekt na drogę legislacyjną. Nie usuwa on jednak wszystkich gabinetów, ale wyłącznie te, które powstały w samorządach.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.