Niedotrzymanie terminu możliwe, lecz spóźnienie może się odbić na budżecie
Już wiadomo, że nie wszystkie gminy zdążą wdrożyć do 1 stycznia odpadowe regulaminy. Najprawdopodobniej nie poniosą za to żadnych konsekwencji
Z naszego rozeznania wynika, że spora część gmin jeszcze regulaminów nie przyjęła. Wiele planuje zrobić to na grudniowych sesjach rad. Tymczasem trzeba pamiętać, że zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1439; dalej: u.c.p.g.) rada gminy wydaje uchwałę po zasięgnięciu opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Wymaga to odczekania 14 dni na opinię. Jeżeli inspektor jej nie przedstawi, to w myśl art. 89 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym z 8 marca 1990 r. (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 713; ost.zm. poz. 1378) należy przyjąć, że projekt regulaminu został przez niego zaakceptowany. Gdy zaś opinia wpłynie, to i tak nie jest wiążąca. Z kolei wojewoda ma 30 dni na ewentualne zakwestionowanie regulaminu, bo jest on bowiem aktem prawa miejscowego. Dopiero po publikacji w dzienniku urzędowym województwa jego regulacje zaczynają obowiązywać. A to znaczy, że ci, którzy wcześniej uchwał nie przyjęli w terminie, już nie zdążą tego zrobić. Opóźnienia mogą być znacznie większe, gdy wojewoda uchyli dokument w całości i wszystko trzeba zaczynać od początku.
Kar nie ma
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.