Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Potrzebny budżet na śmieci od chorych

19 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Gmin nie stać na zagospodarowanie odpadów od chorujących na COVID-19. Chciałyby dopłacać do systemu ze środków na przeciwdziałanie epidemii, ale do tego potrzebne są zmiany w przepisach

Samorządowcy podkreślają, że wytyczne dotyczące postępowania z odpadami od osób w izolacji i kwarantannie (patrz: ramka) wyglądają ładnie jedynie na papierze, w rzeczywistości się nie sprawdzają. Ale przede wszystkim są to jedynie zalecenia, dla których brakuje odpowiednich ram prawnych. W praktyce część gmin w ogóle się do nich nie stosuje, a odpady od chorych, choć stwarzające zagrożenie chociażby dla pracowników obsługujących śmieciarki czy sortowni, są odbierane jak zwykłe śmieci.

Także ci włodarze, którzy próbowali wprowadzić w życie system, w którym odpady od chorujących w domach byłyby oznaczone, zderzyli się z realiami. Po pierwsze, pytają, na jakiej podstawie mają wyposażać mieszkańców w czerwone worki (oznaczenie odpadów medycznych, niebezpiecznych)? Poza tym okazuje się, że w obawie przed stygmatyzacją nikt z nich nie chce korzystać. Rozwiązaniem jest organizowanie osobnego odbioru odpadów od tych osób (worki nie musiałyby być w żaden sposób oznaczone). Tu pojawia się jednak kolejna przeszkoda: gmina nie może przekazać firmie odpadowej adresu osoby chorej lub przebywającej na kwarantannie. Niektóre samorządy – co pokazuje choćby przykład Gniezna, gdzie wyciekły dane 300 osób przebywających na kwarantannie – jednak je udostępniają.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.