Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Strefy czystego transportu mają wykluczać pojazdy, a nie ludzi. Chodzi o jakość powietrza, a nie tworzenie enklaw

7 grudnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Bartosz Piłat: Pojawienie się SCT powinno przyśpieszyć wymianę samochodów na mniej emisyjne. Wiadomo, że z dnia na dzień nie zamienimy ich na elektryczne lub Euro 6, bo Polaków na to nie stać, ale ważne jest, byśmy jak najszybciej przestali kupować diesle

bartosz-pilat-ekspert-polskiego-alarmu-smogowego-ds-polityk-transportowych-37313131.jpg
Bartosz Piłat, ekspert Polskiego Alarmu Smogowego ds. polityk transportowych

Gminy będą mogły tworzyć strefy czystego transportu na ustalonych przez siebie regułach - zakłada nowelizacja ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych skierowana do podpisu prezydenta. Nie będzie przymusu ich ustanawiania. Jak szybko i czy w ogóle samorządy zdecydują się takie strefy wprowadzić?

Zadecyduje rozsądek władz gminy. Przypomnijmy, że na etapie prac nad nowelizacją pojawiały się propozycje, by o obowiązku tworzenia strefy decydowały wielkość gminy albo przekroczenia stężeń tlenków azotu w powietrzu. Takie podejście odbierało samorządom pole manewru i możliwości dostosowania przepisów i działań do lokalnych realiów. Ostatecznie to gmina będzie decydowała, na jakim obszarze będzie funkcjonowała strefa, jakie wymagania dla aut będą w niej obowiązywały i czy w ogóle jest potrzebna. To dobre podejście. Lokalne władze wiedzą najlepiej, a przynajmniej powinny wiedzieć, jaki mają problem z jakością powietrza i co go powoduje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.