Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

(Nie zawsze) słuszny bunt wobec metody od wody

16 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Larum podnoszą mieszkańcy, którzy nie są podłączeni do sieci wodociągów, oraz ci, którzy z niezależnych od nich przyczyn zużywają spore ilości wody. Czekają ich spore podwyżki opłat za śmieci

Warszawa od 1 kwietnia zdecydowała się na metodę naliczania opłaty śmieciowej od zużycia wody, by system poboru należności objął możliwie wszystkich mieszkańców. Początkowo w stolicy opłata ta była zależna od liczby osób w gospodarstwie domowym (metoda według klasy gospodarstw), ale spowodowało to finansową dziurę w systemie. Dlaczego? Bo opłatę śmieciową uiszcza się na podstawie deklaracji właścicieli nieruchomości, którzy nie uwzględniali w nich np. najemców lub nowo narodzonych dzieci. Miasto z kolei ma ograniczone możliwości kontroli, ile osób faktycznie zamieszkuje nieruchomość. Do tego metodę tę zaczęły kwestionować sądy. Władze miasta zapowiedziały więc, że jest to rozwiązanie tymczasowe, a docelowo Warszawa zamierza wdrożyć metodę od zużycia wody. Ta zmiana właśnie nadchodzi.

Mieszkańcy odczują ją w wysokości opłaty śmieciowej. Nie jest jednak tak, że zmiana uderzy po kieszeni każdego. Jednoosobowe gospodarstwa domowe wręcz na niej zyskają. Ponieważ niemożliwe było różnicowanie stawek ze względu na liczbę osób, obecnie single płacą tyle samo co wieloosobowe rodziny, czyli 65 zł (w zabudowie wielorodzinnej). Zakładając, że miesięcznie jednak osoba zużywa ok. 2,5 m sześc., opłata śmieciowa dla jednoosobowego gospodarstwa wyniesie 31,82 zł (sposób jej obliczania pokazuje infografika).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.