Dziennik Gazeta Prawana logo

NSA potwierdza: nabywcy roszczeń dekretowych nie są stroną w postępowaniu reprywatyzacyjnym

widok z góry na blok mieszkalny
Stroną postępowań reprywatyzacyjny nie może być nabywcy roszczeń wynikających z dekretu warszawskiegoMateriały prasowe / m.st. Warszawa
dzisiaj, 09:36

Linia orzecznicza w kwestii gruntów warszawskich została utrwalona: nabywcy roszczeń wynikających z dekretu warszawskiego nie są następcami prawnymi i nie mogą być stroną postępowań reprywatyzacyjnych, te cechy mogą mieć tylko spadkobiercy byłych właścicieli.

Tak wynika z kolejnego rozstrzygnięcia siedmioosobowego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego, który rozpoznał problem prawny przedstawiony przez stołeczny WSA. Powstał on na kanwie sprawy zapoczątkowanej decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w Warszawie o umorzeniu postępowania reprywatyzacyjnego.

Geneza sporu o roszczenia dekretowe

Sprawa sięga lat 40., kiedy tuż po zakończeniu II wojny światowej właścicielka kamienicy utraciła mienie w wyniku nacjonalizacji wprowadzonej tzw. dekretem Bieruta, czyli dekretem warszawskim z 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy. Zgodnie z tymi przepisami mogła ubiegać się o prawo własności czasowej (odpowiednik dzisiejszego użytkowania wieczystego). Niedługo po przejęciu nieruchomości przez miasto sprzedała jednak kamienicę wraz z roszczeniami dekretowymi innej osobie.

To właśnie ta nabywczyni rozpoczęła trwającą wiele lat batalię prawną o utrzymanie kamienicy. Jak zwykle w takich sprawach było, po ponad 20 latach wydano decyzje odmawiającą przyznania prawa własności czasowej. Po zmianie ustroju pojawiła się jednak szansa na odzyskanie nieruchomości. Spadkobiercy nabywczyni rozpoczęli starania o unieważnienie ostatecznej decyzji nacjonalizacyjnej z lat 1960-tych. SKO uznało wprawdzie decyzję za niezgodną z prawem, ale odmówiło jej unieważnienia ze względu na nieodwracalne skutki prawne. Zaś Prezydent Warszawy postanowił o umorzeniu postępowania z uwagi na bezprzedmiotowość, wskazał bowiem, za niedawną uchwałą NSA z kwietnia 2024 r. (sygn. akt I OPS 1/23) w której stwierdzono, że nabywcy roszczeń dekretowych nie mogą być stroną w postępowaniach reprywatyzacyjnych.

Spór prawny i stanowisko WSA

Sprawa trafiła następnie do WSA. Sąd uznał, że nie jest ona tak oczywista, a uchwała z 2024 r. budzi na tyle duże wątpliwości, że należy ponownie rozważyć kwestię, czy nabywcy roszczeń wynikających z art. 7 dekretu warszawskiego przysługuje przymiot strony w rozumieniu art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego w sprawie o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego na podstawie przepisów dekretu.

NSA utrwala linię orzeczniczą

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że sprawa jest na tyle poważna, że wymaga odpowiedzi. Wydał więc uchwałę, która ostatecznie utrwala przyjętą 2 lata temu linię orzeczniczą. Według składu orzekającego, nabywcy roszczeń wynikających z art. 7 dekretu Bieruta nie przysługuje przymiot strony w rozumieniu art. 28 k.p.a. w sprawie o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego na podstawie przepisów dekretu.

- Problem dotyczy nabywczy roszczeń, a nie stron umowy, należy o tym pamiętać. Z dekretu warszawskiego wynikało uprawnienie do złożenia wniosku o przyznanie mu własności czasowej która dziś jest użytkowaniem wieczystym. A z dekretu wynika, że w postępowaniu tym mogą brać udział następcy prawni. I tak naprawdę sprowadza się to do kwestii: kim są ci następcy prawni? Niewątpliwie należą do nich spadkobiercy, którzy mają interes prawny, o którym mowa w art. 28 k.p.a., w rozstrzygnięciu sprawy. Interes ten ma mocne podstawy, gdyż wynikają one z Konstytucji, która chroni własność i prawo dziedziczenia. Takich podstaw do uznania interesu prawnego nie mają natomiast nabywcy roszczeń dekretowych – powiedział sędzia przewodniczący Arkadiusz Despot-Mładanowicz.

Interes prawny został przez NSA dosyć wąsko określony w kontekście postępowań administracyjnych w zakresie roszczeń dekretowych, ale nie tylko.

- Następcą prawnym może być następca pod tytułem ogólnym, czyli wspomniany spadkobierca. Natomiast następstwo prawne pod tytułem szczególnym może wystąpić w prawie publicznym, ale musi wynikać to z przepisów prawa. Bowiem umowa cywilnoprawna co do zasady nie jest kreatorem interesu prawnego w prawie publicznym, chyba, że prawo publiczne wiąże taki skutek z zawarciem danego kontraktu. Zatem jeśli prawodawca nie przewidział możliwości przeniesienia uprawnień dotychczasowego właściciela gruntu warszawskiego, które wynikają z dekretu warszawskiego, to umową cywilnoprawną nie można wykreować interesu prawnego, bo interes prawny wynika z materialnego prawa publicznego. – stwierdził sędzia Despot-Mładanowicz.

Orzeczenia/wyroki

Uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 marca 2026 r., sygn. akt I OPS 4/25

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.