Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Osobno lampki, osobno zwiędłe kwiaty - jak poradzić sobie z cmentarnymi odpadami

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Podczas pielęgnacji grobów rzadko zastanawiamy się nad segregacją. Zarządzający nekropoliami najczęściej wystawiają pojemniki na wszystkie resztki. Nie wykluczają jednak ustawiania oddzielnych kontenerów

W kraju, jak podaje GUS, mamy ponad 15,5 tys. cmentarzy, które zajmują 18 tys. ha. Są to nekropolie zarówno komunalne, jak i te, które należą do Kościołów różnych wyznań. Znowelizowana ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2012 r. poz. 391 z późn. zm.) to dla tych podmiotów poważne wyzwanie.

Jak reguluje odbiór odpadów z nekropolii? Odrębnych zasad w tej kwestii nie ma - dlatego wiele zależy od ustaleń zarówno zarządców cmentarzy, jak i włodarzy gmin.

Znicze i wiązanki razem

Dzisiaj w kontenerze śmieciowym na cmentarzu zazwyczaj jeszcze znajdziemy wszystko. Są tam zwiędłe kwiaty, stare wieńce, znicze, szklane pojemniki, do których nikt nie włożył nowych wkładów. Jest też dużo chwastów, gałęzi, zwykłego zielska, które ktoś posprzątał z grobów bliskich. Nie zawsze sprawa segregacji zależy od właściciel cmentarza.

- U nas ustawa śmieciowa niczego nie zmieniła. Mamy tę samą firmę, która sprząta cmentarz. Kontenery są opróżniane regularnie, w miarę potrzeby - mówi ks. Jerzy Gołębiowski, dyrektor jednej z największych nekropolii w kraju, Cmentarza Bródnowskiego w Warszawie. Cmentarz zajmuje 114 ha, a pochowanych jest tam ponad 1,2 mln osób. Z firmy sprzątającej nekropolię jest zadowolony. Pojemniki opróżniane są w miarę potrzeb.

Odwiedzający też się nie skarżą. - W alejkach śmieci nie ma, pojemników stoi dużo, można odpady wyrzucić - mówią osoby odwiedzające cmentarz często. Choć niestety, zwłaszcza w bliskości Wszystkich Świętych lub Wielkanocy czy Bożego Narodzenia, pojawiają się dzikie wysypiska. - Firma sprzątająca musi sobie z tym poradzić - mówi ks. Gołębiowski.

- My mamy umowę ze stołecznym Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania. Zarządca cmentarza uzgadnia, kiedy śmieci trzeba wywieźć. Jak na każdym cmentarzu, cykliczności nie ma. Są śmieci, wzywamy firmę. Porządek jest, nie skarżymy się - mówi pracownik cmentarza Ewangelicko-Augsburskiego w Warszawie. Na razie, do stycznia przyszłego roku, obowiązuje dotychczasowa umowa na wywóz odpadów (w stolicy ze względu na kłopoty z przetargiem mamy okres przejściowy). Segregacji na razie nie ma. Odpady wędrują do jednego kontenera. Pracownik cmentarza dodaje, że z segregacją śmieci w Warszawie w ogóle nie jest najlepiej. - Zobaczymy, jakie będą nowe ustalenia miasta. Na razie mamy spokój - dodaje.

Kto sprząta w stolicy

To przykład kościelnych cmentarzy w stolicy. Komunalne, jak nam powiedziała rzecznik trzech stołecznych miejskich nekropolii, też mają się rządzić własnymi prawami. W kwestii śmieci działają samodzielnie.

- Trzy cmentarze komunalne, czyli na Wólce Węglowej, cmentarz Południowy w Antoninowie i Powązki Wojskowe, są wyłączone z systemu miejskiego - tłumaczy rzecznik Anna Abuchowicz. - Ogłosiliśmy własny przetarg. Mamy oddzielne pojemniki na szkło, plastik, papier i odpady zmieszane. Na wszystkich trzech cmentarzach jest 36 pojemników do segregacji i 700 na odpady stałe. Śmieci wywozi firma MPO. Zarząd cmentarzy kosztuje to nieco ponad 400 tys. zł rocznie. System odbioru śmieci jest różny. Funkcjonuje albo harmonogram, albo jak na Cmentarzu Południowym odpady są wywożone na życzenie szefa nekropolii, w miarę potrzeb. Jednak w przypadku tej ostatniej placówki sytuacja jest bardziej skomplikowana. To wprawdzie stołeczny cmentarz komunalny, ale leży na terenie gminy Piaseczno. A to ona, zgodnie z ustawą, odpowiada za utylizację śmieci na swoim terenie.

- Trzeba jeszcze poczekać na rozstrzygnięcia. Rozmowy z gminą trwają - wyjaśnia Krzysztof Pełka, dyrektor cmentarza Południowego.

Rzecznik Stołecznego Zarządu Cmentarzy Komunalnych przyznaje, że z segregacją jeszcze nie jest najlepiej. - To chyba kwestia czasu, a może też przyzwyczajenia i kultury odwiedzających groby swoich bliskich - mówi Anna Abuchowicz. Podobne opinie powtarzają się niezależnie od systemu, w jakim funkcjonują nekropolie.

Gmina przejmuje

W Poznaniu cmentarze komunalne nie są wyłączone z miejskiego systemu gospodarowania odpadami. Są traktowane jako jednostki niezamieszkałe, ale podległe miastu. Zarządcy nekropolii muszą złożyć deklaracje, zapowiedzieć, czy śmieci będą segregowane, jakich pojemników potrzebują.

- Przetarg na firmę wywożąca odpady jeszcze nie jest rozstrzygnięty. Do 22 lipca przedsiębiorcy mogli składać oferty - mówi Przemysław Gonera ze Związku Międzygminnego "Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej". Przyznaje, że firma stawia na segregację na trzy rodzaje śmieci: szkło, plastik i odpady zmieszane.

W Krakowie też jest jedna firma, która zajmuje się zarówno odpadami komunalnymi, jak i wywozem śmieci z cmentarzy.

Docelowo segregacja

Podobnie jest w Przemyślu. Wprawdzie, jak twierdzi Witold Wołczyk z biura prasowego, kontenerów na różne typy odpadów nie ma, ale jest taki plan na przyszłość. Zarówno mieszkańcy, jak i odwiedzający cmentarze będą mieli trzy pojemniki: na szkło, plastik i odpady zmieszane. - Wszystkie śmieci z miasta odbiera firma komunalna wyłoniona w przetargu - mówi rzecznik Wołczyk.

Jednak nie wszyscy postawili na segregację. Ruda Śląska objęła systemem odbioru odpadów komunalnych nieruchomości zamieszkałe oraz nieruchomości niezamieszkałe, w tym m.in. cmentarze - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym gminy. Wszystkie zlokalizowane w mieście nekropolie parafialne i komunalne wyposażane są w pojemniki na odpady zmieszane w ilościach wskazanych w deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Odbiór tych śmieci odbywał się będzie raz na dwa tygodnie. Umowa na odbiór odpadów komunalnych zawarta przez miasto przewiduje zwiększenie tej częstotliwości w okresie Wszystkich Świętych - deklaruje urząd miasta. Planuje też, biorąc pod uwagę specyfikę odpadów, jakie wytwarzane są na cmentarzach, wyposażenie nekropolii także w pojemniki do segregacji odpadów ulegających biodegradacji oraz na plastik.

@RY1@i02/2013/147/i02.2013.147.08800090f.803.jpg@RY2@

Liczba i powierzchnia cmentarzy w województwach

Monika Górecka-Czuryłło

monika.gorecka@infor.pl

KOMENTARZ EKSPERTA

@RY1@i02/2013/147/i02.2013.147.08800090f.804.jpg@RY2@

Paweł Mikusek rzecznik prasowy w Ministerstwie Środowiska

Gmina ma obowiązek zorganizować odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych. Jednak do urzędu należy decyzja, czy w drodze uchwały postanowi również odbierać odpady komunalne z innych nieruchomości, na których nikt nie zamieszkuje, a powstają odpady komunalne.

Samorząd decyduje więc, czy będzie odbierał odpady komunalne z takich miejsc jak cmentarze, czy też nie, bez względu na to, czy ich zarządcy wyrażą zgodę. Możliwe jest objęcie systemem odbierania odpadów komunalnych części właścicieli lub zarządców nieruchomości niezamieszkałych. Gmina powinna jednak wskazać w uchwale nieruchomości o tym samym charakterze i rodzaju, tak aby nie stworzyć nierówności w dostępie mieszkańców do usługi (tzn. wszystkie szkoły, urzędy, cmentarze).

W przypadku nieobjęcia przez gminę systemem odbioru odpadów nieruchomości niezamieszkałych ich zarządcy będą funkcjonowali na podobnych jak dotychczas zasadach, a więc na podstawie umów z firmą odbierającą śmieci. Mówi o tym art. 6c ust. 2 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2012 r. poz. 391, z późn. zm.): "Rada gminy może, w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego, postanowić o odbieraniu odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne".

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.