Ścieżki rowerowe: zejdziesz z roweru zanim się rozpędzisz
Nie zawsze trasy przeznaczone dla dwukołowców budowane są z sensem. Biegnąca przez most Północny ścieżka w Warszawie w zasadzie już w momencie oddania jej do użytku nadawała się do remontu i obecnie kończy się przed drewnianą, kurną chatą na Tarchominie. W Gdyni powstała taka, która ma cztery metry długości, a w Radomsku na jej środku umieszczono wielki słup z lampą oświetlającą sąsiadującą z traktem dla dwukołowców drogę. Środowiska rowerzystów i specjaliści narzekają, że samorządy, które zazwyczaj są inwestorem, podchodzą do budowy zbyt swobodnie: wyznaczają ścieżki w oderwaniu od miejskiego systemu komunikacji. W rezultacie trasy prowadzą znikąd donikąd, nie towarzyszą im program usług dla rowerzystów ani promujące kulturę mobilności kampanie informacyjne. - Fuszerki budowlane zdarzają się wszędzie - mówi Stephan Zeitz, koordynujący akcję rozwoju ścieżek rowerowych w niemieckim Dessau. - Ważniejsze od nich są rozwiązania systemowe. Jeśli ich nie ma, ścieżki nie wypełniają celów, jakim mają służyć. Do tego potrzeba włączenia tras rowerowych do układu komunikacyjnego, kampanii informacyjnej, współpracy z policją i organizacjami społecznymi, czyli zmiany kultury transportu.
● Wokół węzła
Przed rozpoczęciem inwestycji należy koniecznie dokonać oceny aktualnej sytuacji i na tej podstawie zaplanować wydatki tak, aby sieć rowerowa odpowiadała faktycznym potrzebom. Nawet nieduża siatka dróg i ścieżek rowerowych może zachęcić mieszkańców, aby przesiedli się na rowery, jeżeli tylko będzie odpowiednio połączona i funkcjonalna. Początkowe inwestycje powinny być skoncentrowane w regionach o największym zapotrzebowaniu transportowym, ale w taki sposób, aby nie doprowadzić do podziału, fragmentaryzacji sieci. Najlepiej zacząć od okolicy z dużym zagęszczeniem ruchu wewnętrznego, np. takiej, która zawiera jedną lub kilka szkół, dużych zakładów pracy lub kompleksów biurowych położonych niedaleko osiedli mieszkaniowych. Innym korzystnym rozwiązaniem jest budowa ścieżki wokół dużego węzła komunikacyjnego, np. dworca autobusowego lub kolejowego, obsługującego ruch między miastem i przedmieściami.
● Na trasie i w pociągu
- Nie ma jednego, skutecznego w każdych warunkach rozwiązania - mówi Stephan Zeitz. - Najlepsze skutki przynosi wdrożenie całego zestawu różnych, wzajemnie uzupełniających się środków.
Zarówno rowerowy, jak i zbiorowy transport publiczny mają ograniczenia. Dopiero połączenie tych dwóch sposobów daje rozwiązanie, które może konkurować z indywidualnym, emitującym zanieczyszczenia, niekorzystnym z punktu widzenia samorządu transportem samochodowym. Dlatego integracja roweru z systemem ruchu zbiorowego staje się coraz powszechniejsza. W wielu krajach Europy tzw. transport multimodalny zaczęto stosować już wiele lat temu. Umożliwia to wygodną podróż od drzwi do drzwi, a także pokonywanie większych odległości. Taka kombinacja działa jednak skutecznie wówczas, gdy zapewnione są odpowiednie rozwiązania, takie jak rowerowe parkingi. Prawidłowa organizacja takiego transportu pozwala zmniejszyć natężenie ruchu ulicznego, ograniczyć hałas, zanieczyszczenie powietrza, a także zwiększyć udział czystych środków transportu w systemie. Największym wyzwaniem jest usprawnienie i ewentualne przemodelowanie sieci tak, aby transport zbiorowy i infrastruktura rowerowa tworzyły spójną całość. - Włączenie ruchu rowerowego do całej sieci transportowej i redukcja natężenia ruchu samochodowego prowadzi do ukształtowania się skuteczniejszego, zdrowszego i przyjaznego dla mieszkańców systemu - twierdzi Stephan Zeitz.
● Kultura mobilności
Jednak zwiększenie udziału w transporcie rowerów zależy nie tylko od infrastruktury. Jak zauważa Stephan Zaitz, aby ją wypracować, należy zmienić sposób myślenia mieszkańców o transporcie, wizerunek rowerów, który wciąż zbyt często kojarzy się z zabawą, wypracować nowe formy zachowań. Kluczowym elementem są kampanie informacyjne. Największe korzyści, jak twierdzą specjaliści, można odnieść w tym zakresie, skupiając się na dojazdach rowerowych do szkoły i pracy. Nie potrzeba do tego wielkich nakładów finansowych. Bardzo często wystarczą niewielkie udogodnienia, takie jak bezpieczne miejsca parkingowe w pobliżu biura czy szafki na ubranie rowerowe w zimie.
@RY1@i02/2014/180/i02.2014.180.08800020b.802.jpg@RY2@
Jednośladem przez Europę
Opracowała Aleksandra Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu