Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Regulacje w zakresie gospodarki odpadami, czyli o tym, jak zepsuto bardzo ważną ustawę

7 czerwca 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Postulat uchwalenia nowych przepisów w zakresie utrzymania porządku i czystości w gminach od bardzo dawna wybrzmiewał w głosie samorządów, zmagających się coraz mocniej z problemem nielegalnego wyrzucania śmieci, powstawania coraz liczniejszych dzikich wysypisk śmieci i chaosu organizacyjno-prawnego w tym zakresie

Dlatego z ulgą przyjęliśmy zapowiedzi pracy nad nową ustawą w tym względzie, która weszła w życie 1 lipca 2013 r. Jej zapisy wprowadzały generalną zasadę obowiązku zapłaty przez mieszkańca opłaty z tytułu odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych. Ustawa różnicowała także katalog wariantów, według których opłatę można było naliczać, jednak – jak pokazało życie – zdecydowana większość gmin, zwłaszcza w początkowym okresie, podjęła decyzję o wprowadzeniu system opłat „od mieszkańca”.

Śmieci na wolnym rynku

Zapisy ustawy śmieciowej były jednak w wielu aspektach mocno kontrowersyjne. Największy błąd polegał na tym, że obligowała gminy do organizowania przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Zapis ten w konsekwencji doprowadził do monopolizacji rynku przez duże przedsiębiorstwa śmieciowe, które podzieliły rynek między siebie. Mechanizm był bardzo prosty: w pierwszych latach obowiązywania ustawy oferty w przetargach składane były poniżej kosztów, co powodowało upadek i wycofanie z rynku małych firm oraz spółek komunalnych bądź zakładów budżetowych, o których istnieniu wielu współcześnie zapomina, a która to forma organizacji jest jeszcze często spotykana w samorządzie. Nie trzeba było być prorokiem, żeby przewidzieć, że po dwóch–trzech latach na rynku nie będzie żadnej realnej konkurencji i ceny poszybują drastycznie w górę, osiągając w wielu miejscach zastraszające poziomy. W efekcie w wielu regionach Polski rynek śmieciowy funkcjonuje niczym w południowych Włoszech. Dopiero w ostatnim czasie, dzięki nowelizacji ustawy, ograniczono ten szaleńczy wzrost cen, wprowadzając cenę maksymalną opłaty od mieszkańca.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.