Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka komunalna

Droższe parkowanie odroczone

Strefy śródmiejskie będą mogły tworzyć miasta powyżej 100 tys. mieszkańców
Strefy śródmiejskie będą mogły tworzyć miasta powyżej 100 tys. mieszkańcówfot. Wojciech Stróżyk/Reporter
18 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

D roga do tworzenia stref z bardzo wysokimi stawkami za parkowanie z legislacyjnego punktu widzenia właśnie się udrażnia. Ale decyzje o ich tworzeniu wstrzymuje polityka. Zmiany zobaczymy najwcześniej w 2019 r.

W przyszłym tygodniu Senat zajmie się rządowym projektem nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP), który daje samorządom kompetencje do tworzenia śródmiejskich stref płatnego parkowania. W założeniu strefy te mają przyczynić się do zwiększenia rotacji miejsc parkingowych w najbardziej zatłoczonych miastach. A w dłuższej perspektywie – do zmniejszenia korków. W praktyce ich wprowadzenie może oznaczać radykalny wzrost opłat.

– Spodziewamy się szybkiego przyjęcia ustawy – zdradza nam nasz rozmówca z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, które przygotowało projekt ustawy.

Przypomnijmy: strefy śródmiejskie będą mogły tworzyć miasta powyżej 100 tys. mieszkańców. Stawki za parkowanie w nich mają wynieść 0,45 proc. płacy minimalnej, co oznacza, że za pierwszą godzinę postoju zapłacimy prawie 10 zł. W „zwykłych” strefach stawka wyniesie 0,15 proc. pensji minimalnej, czyli trochę ponad 3 zł. Kolejne godziny (w obu strefach) będą droższe. Stawka za drugą może być najwyżej o 20 proc. wyższa niż za pierwszą, za trzecią – najwyżej o 20 proc. wyższa niż za drugą. Zaostrzeniu ulegną również kary za brak kwitka za szybą – nie będzie to 50 zł opłaty dodatkowej jak obecnie, lecz 10 proc. minimalnego wynagrodzenia, a więc ponad 200 zł.

Jest to jednak rewolucja, na którą przyjdzie jeszcze poczekać. Artykuł 3 projektu, który wprowadza te zasady, wejdzie w życie dopiero po roku od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. – To oznacza, że najwcześniej pod koniec 2019 r. rady nowej kadencji będą mogły podjąć jakieś decyzje w tej sprawie – mówi Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza, wskazując, że dyskusja na ten temat jest w tej chwili przedwczesna. Na razie miasto – w ramach walki z korkami – skupia się na inwestowaniu w komunikację zbiorową.

Zresztą wiele miast wypowiada się w podobnym tonie. Wychodzą m.in. z założenia, że po co narażać się wyborcom – także przed wyborami parlamentarnymi czy potem prezydenckimi (partie rządzące w dużych miastach mogą się wzajemnie atakować w kampanii). A że wyborczy maraton potrwa do 2020 r., wdrożenie parkingowej rewolucji może się opóźnić jeszcze bardziej, niż wynika z projektowanych przepisów.

– Mimo aspiracji na miarę metropolii zachodnioeuropejskich Warszawa pod względem wykorzystania transportu indywidualnego w komunikacji coraz bardziej przypomina metropolie azjatyckie – podkreśla Bartosz Dominiak ze Smart City Blog, wskazując na zakorkowane ulice, parkowanie w miejscach niedozwolonych czy inwestycje publiczne i prywatne nastawione na ułatwianie wjazdu aut do centrum.

Centrum Monitoringu Rozwoju Warszawy (CMRW) zwraca uwagę, że miasta zagraniczne w sprawie zakorkowanych centrów przyjmują strategie radykalne i przez to skuteczne. W Londynie opłata za wjazd do City kosztuje 11,5 funta za dzień, a opłata parkingowa nawet 32 funty za godzinę (150 zł), dlatego większość pracowników z centrum Londynu korzysta z komunikacji miejskiej. Odchodzi się też od inwestycji deweloperskich z miejscami dla osobówek. – Nowa siedziba Google’a Landscraper, 11 kondygnacyjny budynek o powierzchni 90 tys. mkw., będzie miał 700 miejsc dla rowerów i… cztery dla samochodów – podaje CMRW.

W Paryżu stawka za parkowanie w centralnych dzielnicach miast to 4 euro za godzinę. Jednak dotyczy ona tylko pierwszych 2 godzin. Każda kolejna to znaczne zwiększenie opłat: trzecia godzina parkowania – 8 euro, czwarta – 10 euro, a piąta i szósta po 12 euro. – Wykorzystując więc maksymalny dozwolony czas parkowania w centralnych dzielnicach Paryża (6 h), zapłacilibyśmy 50 euro, czyli ok. 210 zł – podaje CMRW. Duże polskie miasta, zaostrzając swoje regulacje w tej kwestii, nie wymyślałyby zatem prochu, a realizowały jedynie rozwiązania praktykowane w wielu krajach UE. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.