Czeka nas kolejna odsłona śmieciowej rewolucji
K ilkanaście zmian, a wśród nich spełniające oczekiwania samorządów, zakłada czwarta już wersja projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Pod naciskiem samorządowców i przy niezadowoleniu przedsiębiorców resort środowiska zgodził się, by gminy mogły objąć swoim systemem także nieruchomości niezamieszkane, czyli biurowce, sklepy, punkty usługowe. Był to warunek poparcia projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1454 ze zm.) przez stronę samorządową.
Dlaczego to właśnie nieruchomości niezamieszkane stały się kością niezgody, która blokowała postępy nad ustawą? Ten segment rynku jest atrakcyjny zarówno dla samorządów i ich spółek komunalnych, jak i dla prywatnych firm. Po pierwsze, często placówki handlowe i usługowe odpowiadają za kilka lub kilkanaście procent wszystkich śmieci produkowanych w mieście (tam też spór o nowe przepisy był najgorętszy, a stawka najwyższa). Po drugie, odpady zbierane z tych placówek są zazwyczaj czystsze i lepiej posegregowane. Ich recykling jest więc bardziej opłacalny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.