Statystyka bezpłatnie trafi do komputera wójta
Jaki jest rynek pracy w regionie, ile jest szkół czy przychodni - to tylko niektóre dane, które samorządowcy mogą znaleźć na stronach internetowych lokalnych urzędów statystycznych
Regionalne urzędy statystyczne zachęcają do korzystania ze swoich stron. Można też bezpłatnie zamówić newsletter (np. w urzędzie w Warszawie), który przekaże bieżące informacje. Dotyczą one np. budownictwa mieszkaniowego w grudniu, stopy bezrobocia, wysokości płac. - Chyba bardziej aktualnych danych nie ma - mówi Krzysztof Kowalski, wicedyrektor Urzędu Statystycznego w Warszawie. I dodaje, że podobne dane dotyczące ostatniego miesiąca można znaleźć także na stronie internetowej urzędów statystycznych.
- Dane są na pewno troszkę odroczone, ale wynika to zarówno z próby reprezentywnej, jak i dbania o dobrą jakość tych badań. To nie firma prywatna, tylko oficjalna statystyka publiczna - podkreśla Krzysztof Kowalski.
Ale, jak twierdzą sami animatorzy stron, korzystanie z zawartych tam informacji pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Może nie do końca jest zrozumiała metodologia? Może nie zawsze łatwo jest dotrzeć do informacji, których włodarze samorządów akurat potrzebują? A może samorządowcy nie lubią otwierać stron z tabelkami, bo twierdzą, że nic z nich nie wynika. A dyrektorzy urzędów przyznają, że statystyka jest nieubłagana i często nie można jej czytać wprost. - Przykładem są wysokości zarobków - wyjaśnia wicedyrektor Kowalski. - Jeśli są w regionie tzw. kominy, jak np. w Warszawie, przeciętny mieszkaniec Radomia może czuć się oburzony, bo statystycznie, według urzędu zarabia o wiele więcej, niż realnie ma co miesiąc w portfelu.
Szefowie urzędów statystycznych bronią metodologii i coraz bardziej zabiegają o zainteresowanie samorządów ich danymi. Choć przyznają, że współpraca układa się różnie. Na stronach lokalnych urzędów statystycznych jest tzw. vademecum samorządowca. Można w nim znaleźć mnóstwo informacji nawet o niewielkiej gminie. Na zapytania lokalnych włodarzy urzędy odpowiadają, wysyłają e-maile, podają linki do stron, z których warto skorzystać.
- Ale z naszego doświadczenia wynika, że samorządowcy i włodarze miast i gmin wolą dostać statystyczną informację w wersji papierowej - przyznaje szef urzędu statystycznego w Lublinie Krzysztof Markowski. - I dlatego na różne konferencje staramy się przygotować dane w publikacjach.
Szefowie biur statystycznych przyznają, że rozumieją podejście szefów jednostek samorządowych. Łatwiej przeanalizować dane na papierze, a potem dopytać, poprosić o interpretację.
- Po umieszczeniu danych tylko na stronie internetowej telefonów nie mamy - przyznaje dyr. Markowski. Ale urząd prowadzi licznik internetowy. Ostatnio było np. w ciągu dnia 250 wejść.
Urzędnicy urzędów statystycznych liczą na więcej. Zapowiadają walkę o gminy. Chcą m.in. zapytać, jakich konkretnie danych potrzebują. Uważają też, że firmy komercyjne prowadzące badania nie będą dla urzędów statystycznych konkurencją. - To inna próba i inna metodologia. Nie oceniam jakości - zastrzega wicedyrektor Kowalski. Choć przyznaje, że urzędy statystyczne próbują organizować akcje promocyjne. Takim pomysłem jest np. specjalizacja poszczególnych ośrodków w ramach badań ogólnopolskich. Np. warszawski urząd statystyczny prowadzi badania dotyczące przedsiębiorstw, Bydgoszcz zajmuje się rynkiem pracy, a Lublin mieszkalnictwem.
Przedstawiciele urzędów statystycznych przyznają, że często gminy zamawiają własne badania w prywatnych firmach. Można je uzyskać szybciej, ale próba bywa niewielka.
- Może dlatego my zawsze opieramy się na danych GUS lub regionalnego urzędu statystycznego - mówi sekretarz gminy Karczew Krzysztof Szczegielniak. - Bo to dane rzetelne, sprawdzone, oparte na sporej próbie. Nigdy się nie zawiedliśmy, np. jeśli chodzi o możliwości inwestycyjne czy demografię.
Monika Górecka-Czuryłło
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu