Wirtualna administracja wciąż wirtualna
Cyfryzacja, digitalizacja, informatyzacja... to niezwykle modne słowa wśród polityków. Coraz więcej słyszymy o możliwości korzystania z e-administracji, e-zdrowia, e-zamówień publicznych, e-kultury. Już wkrótce bez wychodzenia z domu mamy załatwić wszystkie sprawy urzędowe. Takie zapewnienia ze strony rządzących padają od lat. Nadal to jednak pobożne życzenia.
Na ogólne wrażenie o kiepskim funkcjonowaniu e-państwa składają się m.in. doświadczenia Polaków z Elektroniczną Platformą Usług Administracji Publicznej. Ma ona służyć do kontaktu obywateli z administracją, a na razie skutecznie do niego zniechęca. Kto z nas, mających swój profil zaufany na ePUAP, nie złorzeczył pod nosem (lub nawet głośno) na to, że nie jest w stanie załatwić w ten sposób pilnej sprawy w urzędzie?
Wciąż niełatwo z ePUAP mają przedsiębiorcy. Choć profilem zaufanym podpiszemy już np. wniosek o założenie firmy lub aktualizację danych w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, to pierwsze uruchomienie takiej możliwości jest drogą przez mękę. Jest to szczególnie irytujące, jeśli wcześniej wysyłaliśmy wypełniony formularz do CEiDG przez internet, ale podpisywaliśmy go już osobiście w urzędzie. Wówczas zmiana profilu w ewidencji na taki, który uwzględniałby to, że założyliśmy profil zaufany ePUAP, wymaga ponownego (!) założenia konta. Dopiero w trakcie jego tworzenia można odetchnąć z ulgą, bo system zaciąga dane z poprzedniego - na stronie brakuje jednak informacji na ten temat. To tylko jedna z wielu sytuacji, w których system każe nam się domyślać, jak skorzystać z e-usługi.
Na platformie wciąż też brakuje możliwości załatwienia niektórych spraw, np. złożenia zgłoszenia rejestracyjnego lub aktualizacyjnego VAT-R. Mogą to zrobić bez wychodzenia z domu tylko ci, którzy mają drogi podpis elektroniczny. Pokazuje to brak zaufania władzy - nie tylko do obywatela, ale też do własnych rozwiązań.
Dobrze, że problemy z ePUAP dostrzegło też Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Jego szef Rafał Trzaskowski we wczorajszym wywiadzie dla DGP zapowiedział, że już na początku przyszłego roku skorzystamy z udoskonalonej platformy. Resort zaczyna też sprawdzać, czy urzędy zakładają i modernizują swoje elektroniczne skrzynki podawcze, które będą zapewniać e-komunikację z klientem i umożliwiać wystawienie elektronicznych urzędowych poświadczeń odbioru pism. Miejmy nadzieję, że to początek prawdziwych zmian, dzięki którym e-administracja przestanie być drogą przez mękę.
@RY1@i02/2014/156/i02.2014.156.183000500.802.jpg@RY2@
Karolina Topolska dziennikarz Gazety Prawnej
Karolina Topolska
dziennikarz Gazety Prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu