Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Cyfryzacja i e-usługi publiczne

Elektroniczny system zastąpi odpis z pieczęcią

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Rozmowa z Rafałem Magrysiem, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych prowadzi prace nad informatyzacją rejestrów podlegających resortowi. Jest to istotne zarówno dla urzędników, jak i mieszkańców kraju. Na czym polega ten projekt i na jakim etapie realizacji się znajduje?

Przebudowujemy kręgosłup e-administracji. W ramach projektu pl.ID budujemy nowy system, niejako PESEL 3.0 oraz systemy powiązane - zupełnie nowy Rejestr Dowodów Osobistych, zmodernizowany System Odznaczeń Państwowych i Centralny Rejestr Sprzeciwów, obejmujący obszar transplantacji organów.

W projekcie pl.ID trwają prace nad narzędziem do obsługi akt stanu cywilnego. Tworzymy system BUSC (Baza Usług Stanu Cywilnego), który zrewolucjonizuje sferę rejestracji stanu cywilnego w kraju. Drugim filarem naszych działań jest głęboka modernizacja systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców - projekt CEPiK 2.0. W obu przypadkach kluczowe jest nie tylko stworzenie sprawnego narzędzia pracy dla administracji państwowej i służb, ale przede wszystkim zmiana przeznaczenia rejestrów państwowych, nakierowanie ich na potrzeby obywateli i przedsiębiorców, wprowadzenie e-usług.

Które wyzwania są najtrudniejsze dla resortu?

Dokończenie projektu pl.ID, który MSW przejęło rok temu. Była to niezwykle trudna decyzja, gdyż po trzech latach jego efekty były mizerne, pierwotny budżet projektu został już w dużej mierze wykorzystany, a nad całością kładła się cieniem infoafera. W praktyce oznaczało to, że projekt pięcioletni z pierwotnym budżetem 370 mln zł należało zrealizować w dwa lata za niespełna 190 mln zł. Niezależnie od prac projektowych trzeba było przeprowadzić reformy organizacyjne - usprawnić funkcjonowanie dawnego departamentu ewidencji państwowych i teleinformatyki MSW oraz zmienić Centralny Ośrodek Informatyki (COI) MSW w organizację zdolną do szybkiej i efektywnej pracy nad nowym systemem. W lutym 2013 r. MSW i podległy ministrowi COI ustaliły sposób dalszej realizacji pl.ID i do grudnia udało nam się zrealizować wszystkie cele zakładane na zeszły rok. Wykonaliśmy analizy, bliskie zakończenia są projekty techniczne nowych rejestrów. Dostarczyliśmy nowy sprzęt do centrów przetwarzania danych. Kończymy prace budowlane związane z modernizacją siedziby serwerowni. Rozpoczęliśmy prace programistyczne - ich zaawansowanie oceniamy na 15 proc.

Na jakim etapie znajdują się prace nad systemem CEPiK?

Prace nad CEPiK 2.0. ruszyły we wrześniu ubiegłego roku. COI realizuje je według zasad niestosowanej dotychczas w polskiej administracji, ale stającej się standardem w nowoczesnych organizacjach IT na całym świecie - metodyki Scrum. Zakłada ona ścisłą współpracę klienta (MSW) i wykonawcy (COI) na każdym etapie produkcji systemu. Oznacza to, że nie będziemy czekali trzy lata na zakończenie prac projektowych, żeby zobaczyć ich efekty. Już 7 listopada 2013 r. COI uruchomił pierwszy moduł nowego systemu CEPiK, dotyczący kierowców popełniających wykroczenia i przestępstwa drogowe, który pozwala na wymianę informacji pomiędzy państwami Unii Europejskiej. Zbliżają się do końca prace nad modułem "Historia pojazdu", który umożliwi każdemu zainteresowanemu sprawdzenie online w CEPiK podstawowych danych o historii pojazdu (liczbę właścicieli, danych technicznych, informacji o przeprowadzeniu badań technicznych, dopuszczeniu pojazdu do ruchu, posiadaniu polisy OC, informacji o zarejestrowaniu pojazdu jako skradzionego). Równolegle procedowana jest nowelizacja w ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137 z późn. zm.), która umożliwi udostępnianie tej usługi.

W 2014 roku zbudujemy też techniczny fundament dla wszystkich rejestrów MSW, Zintegrowaną Infrastrukturę Rejestrów (ZIR). Na bazie infrastruktury zakupionej w ramach pl.ID planujemy stworzenie jednolitego środowiska, co w skrócie oznacza, że wszystkie rejestry i ewidencje MSW będzie obsługiwał ten sam serwer, ta sama macierz dyskowa, etc. Przy okazji rezygnujemy z najdroższych technologii na rzecz tańszych i nowocześniejszych rozwiązań, adekwatnych do realnych potrzeb. Wyraźnie zredukuje to koszty utrzymania. Chcielibyśmy, żeby do połowy 2014 r. ZIR zaczął działać, choć specyfika finansowania unijnego wymaga jeszcze uzgodnienia kwestii formalnych z ministerstwami infrastruktury i rozwoju oraz administracji i cyfryzacji. Zakładam, że oba te ministerstwa wspierające mocno rozwój e-administracji pomogą nam wypracować odpowiednią formułę.

W jaki sposób anachroniczne rozwiązania stosowane przy tych rejestrach dotykają urzędników i obywateli?

Problemów jest bardzo wiele. Na przykład system PESEL od początku lat 70. nie był planowo modernizowany, tylko łatany. Aktualizacja zbioru PESEL, od wprowadzenia danych w gminie do zasilenia rejestru centralnego, trwa nawet kilka tygodni. Większość spraw możemy załatwiać tylko w urzędzie swojego zameldowania i wielokrotnie podawać własne dane, mimo że administracja de facto je posiada. Mamy do czynienia z dziesiątkami zaświadczeń, odpisów i kopii, które każdy z nas musi pobierać z jednego urzędu i dostarczać do innego. Patrząc pod tym kątem: obecnie nie administracja służy obywatelowi, ale obywatel pomaga administracji wypełnić jej luki w systemie, ratuje ją przed jej własną niewydolnością. Podjęliśmy metodyczną i szeroko zakrojoną pracę, by tę sytuację naprawić. Ponadto są problemy z e-usługami. W praktyce nikt nie dążył do wykorzystania potencjału danych zgromadzonych w PESEL i CEPiK dla gospodarki i dla obywateli. Idea e-usług wciąż w dużej mierze pozostała w sferze werbalnych deklaracji. Tymczasem dane z rejestrów muszą zostać wprowadzone do obiegu publicznego, budując kapitał społeczny. Postępom informatyzacji towarzyszy lęk przed całkowitym przejściem do świata technologii cyfrowych. Dlatego pozostawiono wiele obszarów papierowych, co utrudnia korzystanie z zalet cyfryzacji.

Czy w administracji występują przykłady całkowitego braku cyfryzacji?

To choćby obsługa akt stanu cywilnego, która obecnie działa w oparciu o XIX-wieczne rozwiązania. Od kilku lat zniecierpliwione urzędy zaczęły na własną rękę implementować rozwiązania informatyczne wspierające obsługę USC, ale w obecnym stanie prawnym głównym celem tych narzędzi było ułatwienie obsługi papierowych aktów. Odpis aktu stanu cywilnego opatrzony okrągłą pieczęcią nadal pozostaje urzędową świętością, bez której nie da się np. wyrobić pierwszego dowodu osobistego.

Czy to znaczy, że można będzie załatwić sprawę nie tylko w swoim, ale w dowolnym urzędzie?

Obywatel będzie mógł załatwić sprawę w urzędzie w wybranej przez siebie lokalizacji, a nie tylko w tym, do którego jest przypisany np. ze względu na miejsce zameldowania. Obecnie po akt urodzenia trzeba się udać do USC właściwego dla miejsca urodzenia. Od stycznia przyszłego roku, po wdrożeniu pl.ID, pójdziemy do najbliższego USC. Co więcej, dostęp online do danych stanu cywilnego stopniowo zwolni obywatela z obowiązku dostarczania papierowych odpisów, np. w sprawach sądowych. W świecie biurokracji papierowej obywatel jest niejako kurierem, który uzyskuje w jednym urzędzie informacje o sobie i na pieczętowanym papierze przenosi je do kolejnego urzędu. Trzeba z tym skończyć.

W świecie biurokracji papierowej obywatel jest niejako kurierem. Trzeba z tym skończyć

@RY1@i02/2014/009/i02.2014.009.088000200.802.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Rafał Magryś podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych

Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.