Za sześć lat cyfrowy rejestr gruntów w każdym powiecie
Obowiązki
Bez dodatkowych pieniędzy starostwa mogą mieć problem, aby papierową kartotekę map przekształcić w elektroniczną bazę. Mają na to czas do 31 grudnia 2020 r.
Podstawową formą gromadzenia materiałów w państwowym zasobie geodezyjnym i kartograficznym (PZGiK) jest forma dokumentu elektronicznego. Taką zasadę wprowadza rozporządzenie ministra administracji i cyfryzacji z 5 września 2013 r. w sprawie organizacji i trybu prowadzenia państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego (Dz.U. z 2013 r. poz. 1187). Dzisiaj wchodzi w życie.
- Dokumenty te mają być zapisywane w formie cyfrowej, będzie też do nich dostęp online - wskazuje Ludmiła Pietrzak, wiceprezes Stowarzyszenia Geodetów Polskich.
Nowe rozporządzenie zakłada także utworzenie portalu, który umożliwi bezpośredni dostęp do materiałów przez internet, a także wymianę danych zasobu pomiędzy bazami a wykonawcami prac geodezyjnych i kartograficznych.
Dodatkowo pozyskiwanie, ewidencjonowanie, przechowywanie, udostępnianie oraz zabezpieczanie materiałów ma się odbywać z wykorzystaniem teleinformatycznego systemu PZGiK.
Zmiany te podyktowane są rosnąca ilością informacji, które są gromadzone w tych rejestrach. Ma to ułatwić pracę ich użytkownikom.
Za tworzenie tych baz odpowiedzialne są starostwa. Zaznaczają, że mogą mieć problem z wywiązaniem się z nowych obowiązków. Mają na to czas do 31 grudnia 2020 r. Tylko do tego czasu mogą przechowywać materiały w postaci nieelektronicznej. Nie dotyczy to dokumentów, które utraciły przydatność np. dowodów doręczeń, zawiadomień.
- Aby zrealizować nałożone na nas zadanie, musimy otrzymać na ten cel fundusze z dodatkowych źródeł - mówi Alina Kozłowska, zastępca naczelnika wydziału geodezji i nieruchomości w Starostwie Powiatowym w Olecku.
Chodzi między innymi o zakup programów czy szkolenia pracowników.
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji oszacowało, że na stworzenie centralnej bazy potrzebnych jest 7 mln zł, dodatkowo na zasoby wojewódzkie po 100 tys. zł na każde województwo, a na jeden statystyczny powiat po 250 tys. zł.
- Część dokumentów jest jeszcze w wersji papierowej. Wszystkie mają trafić do bazy online. Przed nami ogrom pracy. Może zostaną na ten cel przeznaczone dodatkowe dotacje, o które będą mogły się ubiegać starostwa - wskazuje Alina Kozłowska.
Oprócz środków określonych w ustawie budżetowej MAiC nie przewiduje konieczności przekazania samorządom dodatkowych środków na ten cel.
Koszty przetwarzania materiałów wojewódzkiej i powiatowej części zasobu oraz wpisania ich do ewidencji, a także przeprowadzania szkoleń, zostaną pokryte odpowiednio ze środków własnych jednostek samorządowych.
Urszula Mirowska-Łoskot
Wchodzi w życie 8 stycznia 2014 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu