Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Cyfryzacja i e-usługi publiczne

Finanse radnych w małych gminach pozostają w ukryciu

26 stycznia 2015
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Samorządowcy nowej kadencji wyspowiadali się ze stanu posiadania. W dużych miastach już są publikowane ich oświadczenia majątkowe. Gorzej wypadają niewielkie urzędy

Terminy na złożenie początkowych oświadczeń majątkowych przez radnych kadencji 2014-2018 upłynęły pod koniec grudnia 2014 r. Zgodnie z art. 24h ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 594 ze zm.) rajcowie mieli na to 30 dni od złożenia ślubowania. A te składali na pierwszych sesjach, które musiały odbyć się w ciągu 7 dni od ogłoszenia zbiorczych wyników wyborów samorządowych, co nastąpiło 23 listopada.

Oświadczenia majątkowe są jawne z wyłączeniem informacji o adresie osoby składającej dokument oraz miejscu położenia jej nieruchomości. Za ich publikację w biuletynie informacji publicznej (BIP) odpowiada organ wykonawczy gminy.

Poślizg z publikacją

Przedstawiciele gmin i miast, z którymi się kontaktowaliśmy, zapewniają, że nie wystąpił u nich problem nieterminowości w wypełnianiu obowiązków przez radnych. Tak jest m.in. w Bydgoszczy, Gdańsku, Poznaniu czy Wrocławiu.

Dyscyplina wśród samorządowców nie dziwi. Niezłożenie oświadczenia w terminie może mieć dla nich przykre konsekwencje. Przewodniczący rady gminy wyznacza spóźnialskiemu dodatkowy, nieprzekraczalny termin na wyspowiadanie się z majątku. Brak reakcji na to wezwanie skutkuje wygaśnięciem mandatu. Wynika to z art. 24k ustawy gminnej.

Podobnej dyscypliny przepisy nie wymuszają natomiast na urzędnikach, którzy zajmują się publikowaniem oświadczeń w BIP. Prawo nie wyznacza terminu, w którym powinno się to odbyć. Efekt jest taki, że co sprawniejsze urzędy upubliczniają oświadczenia w internecie już kilkanaście dni po ich złożeniu przez radnych, podczas gdy inne zwlekają z dopełnieniem tego obowiązku.

Do tej pierwszej grupy zaliczają się duże miasta. W Poznaniu, Bydgoszczy, Wrocławiu czy Gdańsku urzędnicy już zdążyli zamieścić w sieci odpowiednie dokumenty.

- Oświadczenia pojawiły się w internecie i w BIP po wycięciu części B z informacjami niejawnymi dotyczącymi adresu zamieszkania, miejsca położenia nieruchomości oraz niezbędnej anonimizacji danych - wyjaśnia Mariusz Feliński z Biura Rady Miasta Gdańska.

Gorzej jest w mniejszych gminach miejskich i wiejskich. Doświadczenie uczy, że tu mieszkańcy na aktualne oświadczenia radnych poczekają co najmniej kilka miesięcy. Tak jest np. w Rykach (woj. lubelskie). W BIP prowadzonym przez tutejszy urząd miasta w połowie stycznia 2015 r. pojawiły się dopiero - po 8 miesiącach od ich złożenia - oświadczenia radnych zeszłej kadencji za 2013 r. Mieszkańcy muszą więc się uzbroić w cierpliwość, aby poznać majątki radnych wybranych w listopadzie.

- Za umieszczenie informacji na stronie odpowiada informatyk - ucina pytania DGP Tomasz Gorzkowski, sekretarz Ryk.

Nie lepiej jest w gminie wiejskiej Zaręby Kościelne (woj. mazowieckie). Tu próżno szukać w BIP oświadczeń majątkowych z końca zeszłej kadencji, nie mówiąc już o dokumentach nowych radnych. Identyczna sytuacja ma miejsce w gminie Mogilany (woj. małopolskie). Z kolei w innej małopolskiej gminie wiejskiej Łukowica (niespełna 10 tys. mieszkańców) nie dość, że w BIP nie zamieszczono aktualnych oświadczeń, to na stronie internetowej urzędu nie zaktualizowano informacji o obecnych władzach. Wciąż widnieją tam osoby piastujące funkcje w kadencji 2010-2014.

Pytani przez nas urzędnicy małych gmin zasłaniają się informatykami, którzy są przeciążeni pracą i dlatego nie mogą wszystkich dokumentów wrzucić do sieci za jednym razem, a także brakami kadrowymi (trzeba zanonimizować określone dane w oświadczeniach) i procedurami. Po złożeniu oświadczeń przewodniczący rady gminy musi dokonać ich analizy, potem radni nanoszą wskazane poprawki lub uzupełniają dokumenty, a następnie przekazuje się je do właściwych urzędów skarbowych. Dopiero po wykonaniu tych czynności oświadczenia są publikowane w BIP.

Kontrola społeczna

Z argumentami urzędników nie zgadzają się eksperci, którzy dostrzegają rozbieżność między dobrą praktyką występującą w dużych miastach, gdzie publikacja oświadczeń odbywa się sprawnie, a godnym krytyki postępowaniem pracowników małych urzędów, którzy ociągają się z wypełnieniem ustawowych zadań.

- W dużych miastach działają prywatne media lokalne, które wywierają presję na szybszą publikację oświadczeń. W małych gminach gazety albo należą do urzędu, albo są uzależnione od ogłoszeń z niego, więc się nie zajmują prawdziwą kontrolą lokalnych władz - zauważa Maciej Lisowski, założyciel Fundacji Lex Nostra.

Podobnego zdania jest Szymon Osowski, prezes Stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska. - W dużych magistratach zrozumiano, że informacje o majątkach samorządowców to chodliwy temat, który jest na bieżąco monitorowany przez media czy organizacje społeczne. Nie chcąc więc narażać się na zarzuty o przewlekłe działanie, urzędnicy sprawnie wypełniają obowiązek publikacji. Takiego myślenia brakuje w mniejszych jednostkach - ubolewa.

Eksperci nie przyjmują tłumaczenia o brakach kadrowych. - Anonimizacja oświadczenia, skanowanie oraz zamieszczenie dokumentów w internecie to nie są skomplikowane zadania. Tymczasem opóźniając publikację, utrudnia się prowadzenie kontroli społecznej przez mieszkańców - podkreśla Maciej Lisowski.

Szybka publikacja oświadczeń to kwestia dobrej organizacji pracy. Na korzyść dużych urzędów działa to, że mają wypracowane zasady i tryb udostępniania informacji publicznej (m.in. w BIP), a nawet całe komórki organizacyjne odpowiedzialne za ten dział, stąd każdy wie, co ma robić, żeby było sprawnie.

Zdaniem ekspertów urzędnicy nie powinni wstrzymywać publikacji na czas kontrolowania oświadczeń przez fiskusa.

- Jeśli są wątpliwości co do informacji w oświadczeniach, to kontrolą zajmuje się urząd skarbowy. Niezależnie od tego, jak zostaną wyjaśnione, obywatele już wcześniej mają prawo poznać dokument - zaznacza Szymon Osowski.

@RY1@i02/2015/016/i02.2015.016.18300070b.802.jpg@RY2@

Oświadczenia majątkowe samorządowców

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.