Miasto dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla miasta
Pierwszy dzień ogólnopolskiej konferencji "Miasto Plus. Forum Inteligentnych Miast i Nowoczesnych Technologii" zwieńczyła uroczysta gala, podczas której wręczono nagrody w pierwszym Rankingu Otwartych Miast
Należy docenić samorządy, które osiągają najlepsze efekty w dziedzinie zrównoważonego rozwoju. Chodzi o smart-rozwiązania w służbie mieszkańców i otoczenia biznesowego, które jest w stanie samo dostarczać inteligentne produkty i usługi dla lokalnych władz.
- Ograniczeniem w stosowaniu nowoczesnych technologii jest wyłącznie ludzka wyobraźnia. Powinniśmy zacząć od pomysłu, określić, jakie efekty chcemy osiągnąć, a dopiero potem zacząć szukać odpowiednich rozwiązań. Mówiąc inaczej, to my powinniśmy dostosowywać technologię do naszych potrzeb, a nie odwrotnie - zwrócił uwagę podczas wcześniejszych paneli dyskusyjnych dr. hab. Marcin Czyżniewski, przewodniczący rady miasta Torunia, miasta będącego gospodarzem pierwszej edycji forum.
Organizatorzy rankingu przyznali, że ustalenie lidera rankingu nie było prostym zadaniem. Do nowoczesnych technologii powoli przekonują się już niemal wszystkie duże i średnie miasta w Polsce. Tak naprawdę pomysłowość samorządów ogranicza przede wszystkim stan lokalnych budżetów. Dlatego tak ważne jest pokazanie najlepszych praktyk w kraju, które pomogą pozostałym nieprzekonanym podjąć decyzję o zaangażowaniu się we wdrażanie idei smart city w życie. Większość uczestników toruńskiego forum jest zgodna - to trend, którego nie da się zatrzymać.
Uroczystą wieczorną galę "Miasta Plus" otworzył prezydent Torunia Michał Zaleski.
- Ranking DGP i jego partnerów merytorycznych pokazuje przede wszystkim tych, którzy są odkrywcami wszystkiego tego, co ważne i piękne w polskich miastach. Forum "Miasto Plus" pokazało jeden bardzo ważny aspekt: chcemy dzięki wiedzy i doświadczeniu jego uczestników nauczyć się rozwijać nasze miasto i zapewnić mu dobre warunki funkcjonowania - stwierdził prezydent Torunia.
Zastępca redaktora naczelnego DGP Marek Tejchman stwierdził, że w Polsce istnieje pewien ogólny problem związany z rankingami.
- Po prostu jest ich bardzo dużo - stwierdził. Po chwili jednak przyznał, że jest to pośrednio efekt wielu zmian, które obserwujemy w życiu codziennym. - Doświadczają tego też samorządowcy, którzy wiedzą, że oczekiwania mieszkańców rosną. Istnieje w związku z tym potrzeba opisywania tych zjawisk, choćby za pomocą takich rankingów, które pozwalają nam uszeregować tę rzeczywistość. Mieliśmy możliwość znalezienia wspaniałych partnerów, którzy pomogli nam przygotować ranking, dzięki któremu będziemy mogli z roku na rok pokazywać postęp w kreowaniu zrównoważonego rozwoju w miastach - mówi Marek Tejchman.
Podkreśla jednocześnie, że tylko dobrzy partnerzy są w stanie zagwarantować wysoką jakość rankingu oraz to, by był on bezpłatny. To obecnie coraz rzadsze, co często podważa wiarygodność tego typu zestawień. Tylko nieodpłatny ranking jest bezstronny i pokazuje rzeczywistość taką, jaka jest. Marek Tejchman wyraził nadzieję na kolejne edycje rankingu.
- Dzięki niemu będziemy w stanie pokazywać, jak w perspektywie miasta dbają o to, by ich rozwój był zrównoważony, jak radzą sobie z problemami, które towarzyszą im po drodze - podkreślił.
- Chcemy celebrować otwarte umysły zarządców naszych miast - zadeklarował Rafał Rudzki z firmy doradczej Deloitte. Wspomniał również, że choć w rankingu do zdobycia było maksymalnie 182 pkt, najwyżej ocenione miasto otrzymało 125,5 pkt. - To oznacza, że jeszcze wiele pracy przed polskimi miastami. Mamy nadzieję, że naszym rankingiem będziemy sukcesywnie podnosić tę poprzeczkę - stwierdził Rafał Rudzki. Podkreślił jednocześnie, że ma nadzieję, iż ranking zainspirował do myślenia o miastach w zupełnie nowy sposób. - Nasz ranking to nie tylko przegląd dobrych praktyk. Pokazuje również, jak miasta same mierzą efekty swoich inwestycji - podkreślił.
Zdaniem dr Ewy Wolniewicz-Warskiej z firmy Kapsch miasta, które zdecydowały się wziąć udział w rankingu, swoim pozytywnym nastawieniem pokazały, że są otwarte na zmiany idące w kierunku poprawy życia mieszkańców.
- Będąc w kapitule tego konkursu, siłą rzeczy koncentrowałam się na wątkach transportowych, jako że firma Kapsch specjalizuje się w nowoczesnych rozwiązaniach transportowych. We wszystkich odpowiedziach udzielonych przez miasta widać było, że zauważają one problem tzw. zrównoważonej mobilności i konieczności znalezienia rozwiązań proceduralnych i technicznych, które pomogłyby zmniejszyć zagęszczenie ruchu, zwiększyć dostępność infrastruktury (jak choćby do parkingów i transportu miejskiego) czy poprawić kontrolę nad przestrzeganiem ruchu drogowego. Zachęcam do wstąpienia na drogę, na którą wchodzą kolejne miasta - powiedziała dr Ewa Wolniewicz-Warska.
Jako przykład miast myślących o nowoczesnych i jednocześnie użytecznych rozwiązaniach podała Warszawę, gdzie właśnie trwa pilotażowe wdrożenie systemu mającego na celu naprowadzenia na miejsca parkingowe, a także system rejestrujący nieuprawniony wjazd na jedną z najbardziej reprezentacyjnych ulic stolicy - Nowy Świat. Dobrym przykładem jest również Toruń, który obecnie przygotowuje się do wdrożenia systemu komunikacji między samochodem a infrastrukturą drogową.
- Tylko wdrażając różnego rodzaju systemy, można się przekonać, która z technologicznych nowinek jest najlepsza dla danego miasta - przekonywała Wolniewicz-Warska.
Pierwsze miejsce w rankingu miast przypadło Poznaniowi. Anna Aleksandrzak z tamtejszego urzędu miasta nie kryła zaskoczenia wygraną.
- Nie tylko w naszym mieście dużo się dzieje - przyznała w rozmowie z nami. Jej zdaniem osiągnięcie pozycji lidera jest z jednej strony wyróżnieniem, a z drugiej wyzwaniem. - Wymaga to od nas kontynuacji działań w kolejnych latach. Tymczasem innowacje i nowoczesne procesy technologiczne rozwijają się w dużym tempie. Podążanie za nimi wymaga koordynacji i zaangażowania wielu osób w urzędzie - stwierdziła.
W jej opinii wygrana Poznania nie jest efektem realizacji jednego projektu.
- Wniosek, który dostaliśmy, był bardzo rozbudowany. Jego wypełnienie wymagało pracy zespołowej, potrzebne były dane z całego urzędu, a nie tylko wybranego działu. Wskazanie jednego projektu, z którego jesteśmy dumni, jest niemożliwe - uważa Anna Aleksandrzak.
Przyznaje natomiast, że wszystkie podjęte dotychczas działania mają jeden cel: podążać za oczekiwaniami mieszkańców, uczynić miasto przyjaznym.
- Taka jest zresztą intencja prezydenta, który określa miasto Poznań przez cztery przymioty: jako miasto obywatelskie, mobilne, kulturalne i otwarte - podkreśliła. Zwróciła uwagę, że wyzwania, przed którymi stoi obecnie miasto, to uspokojenie ruchu samochodowego, uczynienie przestrzeni miasta bardziej przyjaznej mieszkańcom, pieszym i rowerzystom.
@RY1@i02/2016/184/i02.2016.184.00000120a.801.jpg@RY2@
fot. Wojtek Szabelski/freepress.pl
Do nowoczesnych technologii powoli przekonuje się większość dużych i średnich miast. W tym roku najlepszy okazał się Poznań
@RY1@i02/2016/184/i02.2016.184.00000120a.802.jpg@RY2@
Ranking Otwartych Miast
PO, TŻ
@RY1@i02/2016/184/i02.2016.184.00000120a.803.jpg@RY2@
@RY1@i02/2016/184/i02.2016.184.00000120a.101(c).gif@RY2@
@RY1@i02/2016/184/i02.2016.184.00000120a.805.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu