Niepowstrzymane wuzetki podkopują sens planów ogólnych
Inwestorzy zalewają gminy wnioskami o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Chcą zdążyć przed planami ogólnymi, które ograniczą przestrzeń do inwestycji
Tylko jedna trzecia kraju jest objęta planami miejscowymi, które porządkują przestrzeń. Tam, gdzie ich nie ma, są wydawane warunki zabudowy – WZ-ki – co od lat potęguje chaos. Miała to zmienić reforma z 2023 r. Okazuje się jednak, że nawet tam, gdzie nowe dokumenty planistyczne – plany ogólne – od 2026 r. zakażą zabudowy, inwestycje będą powstawać.
– Takiej liczby wniosków o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, jaką mamy teraz, nie było jeszcze nigdy. Wciąż realizujemy jeszcze te z 2024 r., a jest już początek lutego. Zarówno gminy, jak i my, nie jesteśmy w stanie przerobić takiej liczby – mówi Joanna Świtlińska-Robutka, urbanista, prezes Dolnośląskiego Biura Projektowania Urbanistycznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.